Kilkanaście państw zachodnich oraz Japonia wspólnie potępiło decyzję władz Izraela o zatwierdzeniu 19 nowych osiedli żydowskich na okupowanym Zachodnim Brzegu. Rządy tych krajów ostrzegają, że dalsza rozbudowa osadnictwa narusza prawo międzynarodowe i grozi pogłębieniem niestabilności. Jednocześnie izraelski rząd podjął decyzję o wyburzeniu setek palestyńskich domów, dążąc do wysiedlenia mieszkańców tego regionu.

We wspólnym komunikacie opublikowanym przez Wielką Brytanię, Belgię, Danię, Francję, Włochy, Islandię, Irlandię, Japonię, Maltę, Holandię, Norwegię, Hiszpanię, Niemcy i Kanadę zaapelowano: „Wzywamy Izrael do cofnięcia tej decyzji, a także do zaprzestania rozbudowy osiedli”. W dalszej części dokumentu podkreślono, że „przypominamy, że tego typu jednostronne działania, stanowiące część szerszej intensyfikacji polityki osadniczej na Zachodnim Brzegu, nie tylko naruszają prawo międzynarodowe, ale również grożą podsyceniem niestabilności” — czytamy w oświadczeniu.

Decyzja Izraela przewiduje utworzenie 19 nowych osiedli żydowskich na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu. Jak przekazało biuro ministra finansów Becalela Smotricza, osiedla te mają powstać na terenach uznanych przez władze za kluczowe z punktu widzenia bezpieczeństwa. „W praktyce blokujemy powstanie terrorystycznego państwa palestyńskiego. Będziemy nadal rozwijać, budować i osiedlać się na ziemi dziedzictwa naszych przodków” — podano w komunikacie biura Smotricza.

Stanowisko izraelskiego rządu poparł także minister spraw zagranicznych Gideon Saar, który w środę odniósł się do krytyki ze strony państw zachodnich. Saar uzasadnił, że aprobata nowych osiedli ma być odpowiedzią na zagrożenia dla bezpieczeństwa, z jakimi mierzy się Izrael. „Rządy innych państw nie będą ograniczać prawa Żydów do zamieszkania w Ziemi Izraela. Każde takie wezwanie jest moralnie niewłaściwe i dyskryminujące Żydów” — powiedział minister spraw zagranicznych Izraela Gideon Saar.

W ostatnich trzech latach liczba osiedli na Zachodnim Brzegu wzrosła do 69. Zatwierdzenie kolejnych 19 lokalizacji zostało ogłoszone krótko po publikacji raportu sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa, poświęconego rozwojowi osadnictwa od momentu rozpoczęcia monitoringu w 2017 r.

W dokumencie sekretarza generalnego ONZ skrytykowano dotychczasową politykę budowy osiedli. Guterres stwierdził, że „nieustanna rozbudowa izraelskich osiedli na okupowanym Zachodnim Brzegu, w tym w Jerozolimie Wschodniej”, „podsyca napięcia (między Izraelczykami i Palestyńczykami), uniemożliwia Palestyńczykom dostęp do ich ziem i zagraża istnieniu w pełni niezależnego, demokratycznego, trwałego i suwerennego państwa palestyńskiego”. W dalszej części raportu podkreślono, że „te działania dodatkowo utrwalają nielegalną okupację izraelską i naruszają prawo międzynarodowe oraz prawo Palestyńczyków do samostanowienia” — zaznaczył szef ONZ.

Sekretarz generalny odniósł się także do sytuacji bezpieczeństwa na terenach objętych osadnictwem. Według jego raportu wraz z rozbudową osiedli odnotowano wzrost aktów przemocy ze strony żydowskich osadników, w tym ataki przeprowadzane „w obecności lub przy wsparciu izraelskich sił bezpieczeństwa” — napisano w dokumencie. Guterres przedstawił te obserwacje w kontekście konsekwencji, jakie osadnictwo wywiera na relacje izraelsko-palestyńskie oraz na perspektywę wyłonienia się niepodległego państwa palestyńskiego.

Na Zachodnim Brzegu Jordanu mieszka obecnie ponad 500 tys. Izraelczyków i około 3 mln Palestyńczyków. Organizacja Narodów Zjednoczonych uznaje budowę żydowskich osiedli na tych terenach za sprzeczną z prawem międzynarodowym.

Izraelskie władze prowadzą politykę zmierzającą do wysiedlenia Palestyńczyków z tych rejonów. Oprócz stawiania nowych osiedli zarezerwowanych tylko dla Żydów, rząd burzy już istniejące palestyńskie budynki. Jak w zeszłym tygodniu przekazał Abdallah Kamil, gubernator prowincji Tulkarem,  gdzie znajduje się Nur Szams, nakaz rozbiórki obejmie 100 budynków mieszkalnych. „To część szerszej kampanii, która trwa już od około roku i w ramach której w ciągu ostatniego roku wzięto na cel trzy obozy dla uchodźców, gdzie zburzono lub uszkodzono łącznie około 1,5 tys. domów” – przytoczyła katarska telewizja.

Nur Szams, podobnie jak inne obozy dla uchodźców na Zachodnim Brzegu, powstał po proklamowaniu państwowości Izraela w 1948 roku, kiedy setki tysięcy Palestyńczyków zostało przymusowo wysiedlonych lub uciekło ze swoich domów na wieść o działaniach zbrojnych formacji żydowskich.

Zachodni Brzeg Jordanu i wschodnią Jerozolimę Izraelczycy okupowali w 1967 roku. Rozpoczęli od razu akcję żydowskiego osadnictwa na tych terenach. Społeczność międzynarodowa sprzeciwia się budowie nowych osiedli, a zdecydowana większość państw i ONZ uznaje je za nielegalne. Dzisiaj około 700 tysięcy Żydów, 10 proc. populacji żydowskiej w Izraelu, żyje na tych dwóch obszarach obok 2,7 milionów rdzennych palestyńskich mieszkańców.

W 1993 roku Izrael zawarł z Organizacją Wyzwolenia Palestyny porozumienie z Oslo, które zakładały utworzenie niepodległego państwa palestyńskiego obok państwa izraelskiego. Izrael do dziś nie zrealizował jego postanowień. Zachodni Brzeg Jordanu nadal jest okupowany przez armię izraelską. W ramach tego porozumienia Jasir Arafat i jego OWP uznały istnienie Izraela.

W 1995 r. Izrael i Palestyńczycy zatwierdzili w ramach drugiego porozumienia z Oslo funkcjonowanie na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazu Autonomii Palestyńskiej. Jednak główne palestyńskie terytorium podzielono na strafy A, B i C. Ta ostatnia, stanowiąca większość terytorium Zachodniego Brzegu znajduje się pod wyłączną kontrolą władz Izraela, w stefie B Izraelczycy mają formalnie kompetencje w dziedzinie bezpieczeństwie. Jedynie strefa A jest teoretycznie pod pełną administracją władz Autonomii Palestyńskiej, w praktyce jednak i tam Izraelczycy prowadzą swoje operacje jednostronnie.

Kresy.pl/Reuters

Tagi: , ,
forma płatności