Nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA ogranicza rolę tradycyjnych sojuszy w Europie, stawiając na rywalizację z Chinami, reindustrializację gospodarki i koniec „epoki masowej migracji”. Dokument zapowiada dążenie do strategicznej stabilizacji z Rosją, większą odpowiedzialność Europy za własną obronę oraz wzmacnianie państw Europy Środkowej i Wschodniej poprzez współpracę gospodarczą i zbrojeniową.

Opublikowana w piątek 5 grudnia br. przez Biały Dom nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego Stanów Zjednoczonych, sygnalizuje zasadniczą zmianę podejścia USA do polityki międzynarodowej i dotychczasowych sojuszy. Dokument, liczący 30 stron, ma wyznaczać priorytety w dziedzinie bezpieczeństwa i polityki zagranicznej. Kładzie nacisk na odbudowę siły wewnętrznej, reindustrializację i rywalizację z głównymi konkurentami – przede wszystkim Chinami.

Autorzy strategii podkreślają, że jej celem jest ścisłe powiązanie środków z jasno zdefiniowanymi interesami narodowymi.

„Celem polityki zagranicznej jest ochrona podstawowych interesów narodowych; to jedyny przedmiot tej strategii” – zaznaczono. Waszyngton odcina się od ambicji „globalnej dominacji” USA po zimnej wojnie, akcentując ograniczenie interwencji do sytuacji bezpośrednio zagrażających interesom państwa.

Wśród zasad przewodnich wymieniono m.in. „Peace Through Strength” – pokój poprzez siłę – oraz „Primacy of Nations”, czyli prymat państw narodowych w systemie międzynarodowym. Podkreślono konieczność odbudowy potencjału militarnego, przemysłowego i energetycznego USA oraz rezygnację z dotychczasowych polityk klimatycznych jako strategicznego priorytetu na rzecz „najsilniejszego, najbardziej produktywnego i innowacyjnego sektora energetycznego”.

Jednym z kluczowych punktów jest zapowiedź zakończenia dotychczasowego modelu migracji. W dokumencie zapisano: „Epoka masowej migracji musi się zakończyć”. Strategia kładzie nacisk na pełną kontrolę granic, systemu imigracyjnego i szlaków transportowych oraz postuluje współpracę między państwami w celu „zatrzymania, a nie ułatwiania destabilizujących przepływów ludności”.

Priorytetem geograficznym dla USA ma być region Indo-Pacyfiku i rywalizacja z Chinami. Strategia stwierdza, że dotychczasowe założenie o „włączeniu” Chin do porządku międzynarodowego poprzez handel i inwestycje okazało się błędne. Zapowiedziano „zrównoważenie relacji ekonomicznych”, ochronę łańcuchów dostaw, przeciwdziałanie kradzieży własności intelektualnej oraz wzmocnienie odstraszania militarnego, zwłaszcza w kontekście Tajwanu i kontroli nad akwenami o kluczowym znaczeniu dla światowego handlu.

Europa zajmuje w strategii ograniczone miejsce i została wymieniona dopiero na trzecim poziomie priorytetów, po Indo-Pacyfiku i Półkuli Zachodniej. W dokumencie zapisano, że nasz kontynent „będzie nie do poznania w ciągu 20 lat lub mniej, jeśli obecne trendy się utrzymają”. Według autorów dokumentu, podpisanego przez prezydenta Donalda Trumpa, „gospodarczy upadek blednie przy realnej i jeszcze wyraźniejszej perspektywie cywilizacyjnego wymazania” Europy. Do głównych problemów zaliczono: spadek dzietności, utratę tożsamości narodowych, cenzurę, ograniczanie opozycji i politykę migracyjną.

Strategia odnosi się krytycznie do roli Unii Europejskiej i jej polityki nadmiernej regulacji, wskazując, że działania instytucji ponadnarodowych osłabiają suwerenność państw. W dokumencie podkreślono, że USA chcą „by Europa pozostała europejska”. Liczą też na to, że odzyska ona „cywilizacyjną pewność siebie” i że odejdzie od nadmiernej centralizacji.

PRZECZYTAJ: USA wyznaczają Europie termin na przejęcie większości obciążeń obronnych NATO

W relacjach z Rosją zapowiedziano dążenie do „ponownego ustanowienia warunków stabilności w Europie i strategicznej stabilizacji z Rosją”. Priorytetem ma być szybkie zakończenie działań wojennych na Ukrainie, a także ustabilizowanie gospodarek europejskich, ograniczenie ryzyka eskalacji i umożliwienie odbudowy Ukrainy jako zdolnego do przetrwania państwa. Jednocześnie dokument sygnalizuje sprzeciw wobec dalszego rozszerzania NATO.

Istotnym elementem jest zapowiedź lansowania w ramach NATO podejścia „burden-sharing” oraz „burden-shifting”, czyli większego podziału obciążeń i przeniesienia części odpowiedzialności na sojuszników, w tym w Europie. Wprost wskazano, że europejskie państwa powinny ponosić „główną odpowiedzialność za swoje regiony” i znacznie zwiększyć wydatki obronne.

W tym kontekście strategia zapowiada „budowanie zdrowych narodów Europy Środkowej, Wschodniej i Południowej poprzez powiązania handlowe, sprzedaż broni, współpracę polityczną oraz wymianę kulturalną i edukacyjną”. Tym samym Stany Zjednoczone postrzegają Europę Środkową i Wschodnią jako obszar, który należy wzmacniać gospodarczo i militarnie, przy jednoczesnym oczekiwaniu większej samodzielności obronnej całego kontynentu i zachowania równowagi sił wobec Rosji.

Na poziomie ogólnym dokument potwierdza, że USA chcą pozostać państwem najbardziej zaawansowanym militarnie na świecie oraz „najsolidniejszą bazą przemysłową świata”. Amerykanie chcą także wzmocnić przewagę technologiczną i energetyczną jako fundament pozycji międzynarodowej.

Czytaj także: „Decydująca dekada dla Ameryki i dla świata”. Nowa Strategia Bezpieczeństwa USA

Kresy.pl / whitehouse.gov

Tagi: , , , , , , ,
forma płatności