Rozpoczął się strajk generalny w zakładach Valeo w Chrzanowie i Trzebini. Związkowcy twierdzą, że kierownictwo planuje zatrudniać pracowników z Azji i Afryki za minimalne stawki, podczas gdy część wieloletnich pracowników w Polsce zarabia niewiele powyżej płacy minimalnej. Zarząd podkreśla, że postulaty płacowe są nierealne z powodu strat finansowych.
W czwartek około godziny 6 rano w zakładach francuskiego koncernu motoryzacyjnego Valeo w Chrzanowie rozpoczął się strajk generalny pracowników produkcyjnych, który objął również zakład w Trzebini. Protest dotyczy warunków wynagrodzeń i świadczeń. Jak podaje związek zawodowy Sierpień’80, pracownicy zakładu w Mysłowicach nadal rozważają dołączenie do protestu, wskazując na obawy związane z możliwymi konsekwencjami ze strony kierownictwa.
Według Katarzyny Jamróz z Sierpnia’80 część zatrudnionych miała otrzymywać sygnały, że produkcja może zostać przeniesiona do Rumunii. Związkowcy oceniają to jako formę nacisku na pracowników. Jamróz podkreśliła, że osoby pracujące w zakładzie od wielu lat zarabiają „niewiele ponad minimalne wynagrodzenie”.
Zobacz też: Związkowcy z kolei szykują się do ogólnopolskiego strajku. Apelują do Tuska o podjęcie rozmów
W kontekście polityki kadrowej związek wskazał również, że według deklaracji prezesa Michała Odynieca do Polski mają być sprowadzani pracownicy z Azji i Afryki, którzy mieliby być zatrudniani za najniższą krajową. Jamróz zaznaczyła, że związek „nie sprzeciwia się zatrudnianiu cudzoziemców”, lecz zwraca uwagę na politykę płacową.
Protestujący na czas strajku odeszli od stanowisk pracy. Związek zapowiedział także manifestację pod siedzibą koncernu we Francji, z udziałem tamtejszych organizacji związkowych. W sieci uruchomiono zbiórkę, która ma wspierać strajkujących pracowników. W opisie zbiórki podkreślono, że wcześniejsze „mediacje prowadzone przez mediatorów Ministerstwa Pracy nie zakończyły się porozumieniem”.
Związkowcy domagają się podwyższenia wynagrodzenia zasadniczego o 1000 zł brutto, wprowadzenia dodatku stażowego oraz zwiększenia dodatku za system czterobrygadowy z 280 do 600 zł brutto. Zarząd fabryki oświadczył, że firma „nie jest w stanie spełnić postulatów z powodu znaczących strat finansowych”. W komunikacie przypomniano, że w 2025 roku wprowadzono już podwyżki wynagrodzeń w zakładach Valeo w Polsce.
Spółka zaznaczyła również, że jej priorytetem pozostaje „bezpieczeństwo pracowników i stabilność produkcji oraz dostaw do klientów”. W oświadczeniu zapewniono, że przedsiębiorstwo działa zgodnie z prawem i szanuje prawa pracownicze.
Część zatrudnionych cytowanych przez media wskazuje na trudne warunki pracy, w tym presję związaną z realizacją norm, pracę przy substancjach chemicznych oraz problemy techniczne, takie jak przeciekające dachy. Niektórzy pracownicy twierdzą, że ujawnianie krytycznych opinii może skutkować konsekwencjami kadrowymi.
Kresy.pl/next.gazeta































