Bloomberg informuje, że niemieckie firmy przekazują Chinom poufne informacje przemysłowe, aby uzyskać krótkoterminowe licencje na dostawy pierwiastków ziem rzadkich. Berlin nie dysponuje pełną wiedzą o zakresie przekazywanych danych i nie ma szybkiego planu reakcji. Część mniejszych producentów kończy działalność, a większe spółki koncentrują się na utrzymaniu ciągłości produkcji.

Według Bloomberga niemieckie firmy przekazują Chinom poufne informacje przemysłowe w zamian za licencje na eksport pierwiastków ziem rzadkich do Europy. Opisywany mechanizm obejmuje dostęp do planów przemysłowych, w tym schematów, układów łańcuchów dostaw, list klientów oraz 3-letnich prognoz produkcji. Celem jest zapewnienie ciągłości dostaw surowców niezbędnych w nowoczesnych gałęziach przemysłu. W podsumowaniu Bloomberga wskazano, że wymagane są „granularne, poufne dane” w zamian za 6-miesięczną licencję importową. Chodzi o dane takie jak pełne łańcuchy dostaw, schematy technologiczne czy prognozy produkcyjne i plany rozwoju.

Bloomberg podaje, że presja dotyczy m.in. wykonawców zbrojeniowych, dostawców części samochodowych oraz producentów narzędzi precyzyjnych. Nowe chińskie wymogi dotyczące licencji weszły w życie w kwietniu 2025 r., znacząco zacieśniając kontrolę eksportu metali ziem rzadkich i produktów z ich udziałem.

W materiałach zaznaczono, że Berlin nie ma pełnej wiedzy o tym, jakie informacje trafiają do Pekinu, a także nie dysponuje natychmiastowym planem przeciwdziałania. Urzędnicy mieli zwracać się do firm o wskazanie zakresu danych, które gromadzi strona chińska, jednak część przedsiębiorstw nie udzieliła odpowiedzi. W konsekwencji mniejsi producenci zamykają działalność, zaś duże spółki „grają, aby przetrwać”, koncentrując się na zabezpieczeniu dostaw kluczowych komponentów. Równolegle największe niemieckie stowarzyszenie inżynierskie VDMA apelowało do UE o nacisk na Pekin i wskazywało na rosnące „wąskie gardła” w dostawach metali ziem rzadkich do przemysłu.

Bloomberg opisuje, że nowe chińskie przepisy dotyczące pierwiastków ziem rzadkich wymagają od wnioskodawców przedstawiania szczegółowych informacji przed zatwierdzeniem eksportu. Wskazuje się, że poufne dane o łańcuchach dostaw mogą potencjalnie zostać wykorzystane do ograniczenia produkcji lub zatrzymania linii w największej gospodarce Europy. Pierwsze pozwolenia eksportowe na magnesy z ziem rzadkich wydano 13 maja 2025 r.; otrzymały je m.in. Baotou Tianhe Magnetics (dostawca Volkswagena), Zhongke Sanhuan, Baotou INST Magnetic i Earth-Panda, przy czym licencje były przypisywane do konkretnych klientów. Unijne firmy zabiegały też w Pekinie o „fast-track” — specjalny kanał przyspieszonego wydawania licencji dla zaufanych podmiotów. Tło stanowi strukturalna przewaga Chin: kontrolują one ponad 90 proc. globalnych mocy przerobowych w zakresie metali ziem rzadkich.

W tym roku Niemcy zatwierdziły rekordowe wydatki  na obronność, a kanclerz Friedrich Merz zapowiedział budowę największej potęgi militarnej Europy. Eksperci ostrzegają jednak, że plany te są uzależnione od surowców przetwarzanych w Chinach, które kontrolują ponad 50 proc. globalnego przerobu wielu kluczowych minerałów i wprowadziły ograniczenia eksportowe.

Według Federalnego Związku Przemysłu Niemieckiego (BDI) do kluczowych elementów nowoczesnych systemów wojskowych należą m.in. pierwiastki ziem rzadkich (neodym, dysproz) oraz wolfram, grafit, tytan i magnez o wysokiej czystości. Zasilają one radary, silniki elektryczne, stateczniki rakiet, celowniki termowizyjne i napędy dronów. BDI wskazuje, że UE importuje 95 proc. strategicznych surowców, z czego 90 proc. pochodzi spoza Unii, a w Niemczech krajowe przetwórstwo praktycznie nie istnieje.

Kresy.pl/Bloomberg

Tagi: , ,
forma płatności