Itamar Ben Gwir opowiedział się za osadzeniem aktywistów z Globalnej Flotylli Sumud w izraelskim więzieniu na kilka miesięcy. Wśród zatrzymanych są cztery osoby związane z Polską. Wiceszef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski przekazał, że przebywają w zakładzie karnym w Ktzi’ot.

Izraelskie siły zatrzymały w nocy ze środy na czwartek 530 aktywistów z flotylli Global Sumud ok. 129 km od wybrzeża Gazy. Wśród zatrzymanych znalazło się czterech Polaków, w tym poseł KO Franciszek Sterczewski. Izraelski MSZ poinformował, że zatrzymani zostaną przetransportowani do jednego z portów, skąd mają być deportowani do Europy. Podkreślono, że wszyscy są bezpieczni.

Jednak zdaniem izraelskiego ministra bezpieczeństwa narodowego Itamara Bena Gwira – zatrzymani uczestnicy flotylli humanitarnej do Strefy Gazy nie powinni być deportowani, lecz osadzeni na kilka miesięcy w izraelskim więzieniu – oświadczył w piątek. Decyzję o jak najszybszej deportacji ok. 470 zatrzymanych nazwał „błędem”. „Uważam, że nie powinni być deportowani, tylko trafić na kilka miesięcy do izraelskiego więzienia, żeby poczuli zapach terroryzmu” — napisał na platformie X. „Premier Binjamin Netanjahu nie może ich znów deportować i tak w kółko, a oni będą ciągle wracać” — powiedział minister w nagraniu dołączonym do wpisu.

Jeszcze przed przechwyceniem Globalnej Flotylli Sumud Ben Gwir wzywał do uznania uczestników za terrorystów i osadzania ich na oddziałach o zaostrzonym rygorze przeznaczonych. Dotychczasowa praktyka władz zakładała jak najszybszą deportację aktywistów próbujących dostać się do Strefy Gazy po wyrażeniu przez nich zgody albo po postępowaniu sądowym w razie odmowy.

W piątek MSZ w Jerozolimie informowało, że rozpoczęto procedury deportacyjne oraz że zatrzymani są bezpieczni i zdrowi. Resort opisał inicjatywę słowami „to po prostu prowokacja” — przekazało Ministerstwo Spraw Zagranicznych Izraela.

Wśród zatrzymanych są cztery osoby związane z Polską: troje obywateli RP i jedna osoba ubiegająca się o polskie obywatelstwo. „Wszyscy Polacy powinni być w tej chwili w zakładzie karnym w Ktzi’ot, to jest kilkadziesiąt kilometrów na południe od Beer-Szewy” — powiedział w piątek Władysław Teofil Bartoszewski, wiceminister spraw zagranicznych. „Jeżeli zatrzymane osoby zgodzą się dobrowolnie poddać deportacji, to będą mogły opuścić kraj. My już zajmujemy się kwestiami logistycznymi. […] Natomiast jeśli nie zgodzą się dobrowolnie poddać deportacji, to po upływie 72 godzin staną przed sądem i wtedy sprawa jest trudniejsza” — dodał wiceminister.

Organizatorzy GSF deklarowali, że ich celem jest przełamanie izraelskiej blokady Strefy Gazy i dostarczenie pomocy humanitarnej. Władze Izraela wielokrotnie oskarżały inicjatywę o działanie na rzecz Hamasu, wskazując m.in. na dokumenty odnalezione na terytorium Gazy; GSF odrzuciła te zarzuty. Równolegle inne grupy, w tym Freedom Flotilla Coalition i inicjatywa Thousand Madleens to Gaza, prowadzą własne rejsy. Według organizatorów do Strefy Gazy płynie dziewięć kolejnych jednostek, w tym statek Conscience z ok. 100 osobami na pokładzie, głównie medykami i dziennikarzami. Agencja ANSA przekazała, że Izrael opuściło już czworo włoskich parlamentarzystów, którzy brali udział w konwoju.

Może Cię zainteresować: Protest przed MSZ w Warszawie. Wybito szybę i oblano wejście czerwoną farbą

Kresy.pl/Onet

Tagi: , , ,
forma płatności