Eksperci wspierani przez ONZ ogłosili, że w największym mieście Gazy i jego okolicach panuje „całkowicie wywołany przez człowieka” głód, a pogarszające się warunki grożą wykładniczym wzrostem liczby zgonów na zdewastowanym terytorium. Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka Volker Tuerk stwierdził, że głód w Strefie Gazy wywołany przez Izrael może być uznany za zbrodnię wojenną.
W piątkowym komunikacie wspierana przez ONZ Zintegrowana Klasyfikacja Faz Bezpieczeństwa Żywnościowego (IPC) poinformowała, że w części Strefy Gazy panuje głód i w najbliższym czasie może on objąć kolejne obszary. „Komitet ds. Oceny Głodu uznał, że w rejonie miasta Gazy trwa głód (piąty stopień w skali zagrożenia bezpieczeństwa żywnościowego IPC). Ponadto Komitet przewiduje, że w nadchodzących tygodniach kryteria świadczące o głodzie zostaną przekroczone w rejonie miast Deir al-Balah i Chan Junus” – czytamy w komunikacie. IPC zaznaczyła, że klęska głodu została wywołana sztucznie i wymaga natychmiastowej reakcji. Najwyższy, piąty stopień IPC określany jest jako stan głodu i katastrofy humanitarnej.
Przeczytaj także: Prof. Mearsheimer: Izraelczycy uważają, że Palestyńczycy to podludzie
Według IPC spełnione zostały trzy podstawowe progi definiujące głód, co świadczy o zaostrzeniu kryzysu humanitarnego w Strefie Gazy. Ogłoszenie stanu głodu oznacza, że co najmniej 20 proc. ludności doświadcza skrajnych niedoborów żywności, ostre niedożywienie dotyka co najmniej 30 proc. populacji lub 15 proc. dzieci poniżej 5. r. życia (w zależności od metody pomiaru), a śmiertelność z powodu głodu lub niedożywienia przekracza dwa zgony dziennie na 10 tys. osób.
W oświadczeniu podkreślono potrzebę pilnych działań. „Ten głód jest w całości spowodowany przez człowieka, można go powstrzymać i odwrócić. Czas na debatę i wahanie minął, głód jest obecny i szybko się rozprzestrzenia. Nikt nie powinien mieć wątpliwości, że konieczna jest natychmiastowa, szeroko zakrojona reakcja. Jakiekolwiek dalsze opóźnienie – nawet kilkudniowe – doprowadzi do całkowicie niedopuszczalnego wzrostu śmiertelności związanej z głodem.” Wskazano też warunki niezbędne do ograniczenia skali zgonów: „Jeśli nie zostanie wprowadzone zawieszenie broni, które umożliwi dotarcie pomocy humanitarnej do wszystkich mieszkańców Strefy Gazy, a niezbędne dostawy żywności oraz podstawowe usługi medyczne, żywieniowe i [sanitarne i wodne] nie zostaną natychmiast przywrócone, liczba możliwych do uniknięcia zgonów wzrośnie wykładniczo”.
W lipcu ostrzegano o rozwijającym się „scenariuszu głodu” w niektórych częściach Strefy Gazy, jednak do czasu publikacji piątkowego komunikatu nie wydano formalnego oświadczenia z powodu braku wystarczających danych. Obecnie, oprócz stwierdzenia głodu w mieście Gaza i jego okolicach, w raporcie przewidziano, że w nadchodzących tygodniach kryteria głodu zostaną spełnione w Deir al-Balah i Chan Junus. Jednocześnie eksperci wskazali na niewystarczające dane dotyczące północnych rejonów, uznawanych przez organizacje pomocowe za najbardziej dotknięte, apelując o działania umożliwiające pełną ocenę sytuacji.
Wysoki Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka Volker Tuerk stwierdził, że głód w Strefie Gazy jest „bezpośrednim skutkiem działań izraelskiego rządu” i może być uznany za zbrodnię wojenną. Władze Izraela odrzuciły ustalenia IPC jako „fałszywe i stronnicze”. Premier Benjamin Netanjahu wcześniej zaprzeczał, by w Strefie Gazy panował głód, określając doniesienia jako „kłamstwa promowane przez Hamas”.
W relacjach mieszkańców wskazano na brak dostępu do żywności i trudne warunki. btisam Saleh, lat 50, z miasta Gaza powiedziała: „Gotuję tylko soczewicę, nic innego nie jest dla nas dostępne. Wczoraj darczyńca dał nam małą torebkę ryżu. Jeśli chodzi o jadłodajnie, nie mogę jeść ich jedzenia, boli mnie żołądek, gdy je próbuję. I nie mam siły stać w kolejce, czekając na swoją porcję”. Riham Kraiem, lat 35, mieszkająca w namiocie w mieście Gaza, relacjonowała: „Zdrowie moich dzieci… jest teraz w bardzo złym stanie. Nie mają nic pożywnego do jedzenia. Nie mogę zapewnić im odpowiedniego pożywienia, które wsparłoby ich organizmy. Stan mojej czteroletniej córki pogarsza się, cierpi na niedożywienie i jest z tego powodu chora. Nie mam już żadnych zapasów żywności. Zostawiliśmy trochę w domu, kiedy uciekliśmy, a dom został zniszczony. Wczoraj mój syn znowu poszedł szukać pomocy i dostał kilogram makaronu i puszkę sosu pomidorowego. Nie dostał tego z pomocy, dał mu to młody mężczyzna. Wrócił z uczuciem szczęścia”.
W raporcie IPC wyrażono zaniepokojenie ciągłym i masowym zabijaniem cywilów próbujących uzyskać dostęp do dostaw żywności oraz niewystarczającym planowaniem, wdrażaniem i monitorowaniem prywatyzowanych dystrybucji prowadzonych przez Fundację Humanitarną dla Gazy (GHF), która miała zastąpić wcześniej działające organizacje pomocowe. Wezwano do „pilnego, kompleksowego i trwałego działania w celu położenia kresu szybko pogarszającej się i stale rozprzestrzeniającej się katastrofie humanitarnej w Strefie Gazy”.
Według danych ministerstwa zdrowia Gazy, zweryfikowanych przez Światową Organizację Zdrowia, w ciągu 22 miesięcy po atakach Hamasu z 7 października odnotowano 89 zgonów przypisanych niedożywieniu lub głodowi, głównie wśród osób poniżej 18. r. życia. W pierwszych 20 dniach sierpnia zarejestrowano 133 zgony, w tym 25 osób poniżej 18. r. życia. Izrael kwestionuje te dane, wskazując na inne przyczyny medyczne zgonów raportowanych przez ministerstwo zdrowia w Gazie.
Władze izraelskie podały, że w czwartek przez przejścia Kerem Szalom i Zikim do Strefy Gazy wjechało ponad 220 ciężarówek z pomocą humanitarną. ONZ i inne organizacje informują jednak o znaczących przeszkodach logistycznych, w tym o grabieżach wynikających z załamania się porządku publicznego, trwających operacjach zbrojnych, ograniczeniach administracyjnych oraz uszkodzonej infrastrukturze.
W przeszłości IPC oficjalnie potwierdziła głód w Somalii (2011 r.), Sudanie Południowym (2017 i 2020) oraz Sudanie (2024). Po raz pierwszy uznano klęskę głodu na Bliskim Wschodzie.
Od początku wojny w Strefie Gazy zginęło 59 tys. Palestyńczyków. 142 tys. zostało rannych. 11 tys. uważanych jest za zaginionych. Liczba ofiar śmiertelnych w Izraelu w wyniku ataków Hamasu z 7 października wynosi 1139 osób. Przy czym część zginęła na skutek interwencji izraelskiej armii.
Może Cię zainteresować: Izraelskie i rosyjskie wojska podejrzewane o przemoc seksualną wobec cywilów i jeńców wojennych
Na początku sierpnia ONZ alarmował, że ponad 500 tys. mieszkańców Strefy Gazy znajduje się w stanie klęski głodu, a tysiące ciężarówek z pomocą humanitarną czeka na wjazd. Dyrektor Palestyńskiego Towarzystwa Pomocy Medycznej poinformował, że jedno na troje dzieci cierpi na ostrą formę niedożywienia.
Kresy.pl/The Guardian





























