Redakcja ukraińskiego portalu Europejska Prawda ocenia, że dotychczasowe powstrzymywanie się państw UE od krytyki pod adresem władz w Kijowie przynosi więcej szkody niż pożytku. Zdaniem autorów, przełamanie milczenia Zachodu w ostatnich dniach może stanowić punkt zwrotny.

W opinii redakcji portalu Europejska Prawda, wydarzenia minionego tygodnia można uznać za moment przełomowy – zarówno dla wielu obywateli Ukrainy, jak i dla jej zagranicznych sojuszników. Ich zdaniem pojawiły się powody, by wierzyć, że kraj ten uniknie dramatycznych konsekwencji dla swojej europejskiej przyszłości.

Jak podkreślono, od 2022 roku wśród europejskich polityków obowiązywało nieformalne moratorium na krytykę Ukrainy i jej rządu. Głośno wypowiadali się jedynie nieliczni, tacy jak Viktor Orbán, których głos nie był jednak poważnie traktowany przez większość rządów. Główne postacie polityki europejskiej konsekwentnie trzymały się tej niepisanej zasady.

Zobacz też: Bruksela zaniepokojona ustawą ograniczającą niezależność NABU i SAPO

W wielu stolicach europejskich krytyka Kijowa – nawet nieoficjalna i wygłaszana prywatnie – była uznawana za nieodpowiednią. Przyczyną miała być wojna. „Bo nie należy dostarczać amunicji wrogom Ukrainy. Bo Kijów trzeba wspierać bezwarunkowo.”

Jak zauważa redakcja, ten schemat zachowania był powtarzany wielokrotnie – także przez Wołodymyra Zełenskiego, który obserwował milczenie Komisji Europejskiej nawet w najbardziej rażących sytuacjach. „Nawet tak jawne i rażące naruszenie prawa, jak odmowa mianowania prawidłowo wybranego szefa Biura Bezpieczeństwa Gospodarczego, przeszło w Brukseli bez echa.”

Również wycofanie reform z zakresu zarządzania korporacyjnego przez ówczesnego ministra energii Hermana Hałuszczenkę nie spotkało się z reakcją Zachodu. Europejski regulator próbował wprawdzie nacisnąć na Kijów, jednak bez mandatu Brukseli szybko wycofał się z działania.

W raporcie z 2024 roku na temat realizacji umowy stowarzyszeniowej, przygotowanym przez urzędników UE, stwierdzono wprost, że „tempo reform na Ukrainie zostało zahamowane tak bardzo, że osiągnięcie gotowości do członkostwa w UE nie jest możliwe.” Mimo to Komisja Europejska nadal publicznie deklarowała „znaczący postęp” Kijowa.

Według redakcji, „wydarzenia ostatnich dni, gdy decydujący wpływ miała krytyka ze strony zachodnich partnerów, która przekonała prezydenta i jego otoczenie do zatrzymania ataku na instytucje antykorupcyjne, jasno pokazują, że Zachód musi zmienić swoją strategię.”

Portal apeluje, by „ambasady państw zachodnich i rządy naszych europejskich sojuszników przemyślały swoje podejście.” Jego zdaniem uczciwa ocena działań Kijowa pomoże Ukrainie osiągnąć standardy państwa prawa, niezbędne do dalszej integracji z UE.

Zobacz też: Ukraińcy o Zełenskim: Jest o krok od autorytaryzmu

Kresy.pl/Europejska Prawda

Tagi: , , ,
forma płatności