W nadchodzącym tygodniu MON ma podpisać umowę na dostawy transporterów Rosomak w wersji ewakuacji medycznej. Kontrakt wart około 250 mln zł ma wzmocnić zdolności ratownicze polskiej armii na polu walki.
W najbliższych dniach zostanie podpisana umowa na dostawy Kołowych Transporterów Opancerzonych Rosomak w wersji ewakuacji medycznej (WEM) – poinformował nieoficjalnie portal Defence24.pl. Wartość kontraktu ma wynieść około ćwierć miliarda złotych, a jego realizacja ma potrwać do roku 2028, zgodnie z obowiązującą obecnie licencją produkcyjną.
Nowe Rosomaki-WEM mają zapewnić zwiększenie mobilności i bezpieczeństwa ewakuacji medycznej z pola walki. Pojazdy te, oprócz solidnej ochrony balistycznej, będą w pełni przystosowane do udzielania pomocy rannym w warunkach bojowych. Jak wynika z dostępnych informacji, jeden transporter będzie mógł przewozić trzech rannych na noszach oraz pięcioosobową załogę: dowódcę, kierowcę, podoficera sanitarnego i dwóch sanitariuszy.
Każdy egzemplarz zostanie wyposażony w specjalistyczny sprzęt medyczny, niezbędny do przeprowadzenia wstępnych zabiegów i podtrzymania życia poszkodowanych żołnierzy przed ich transportem do placówek medycznych. Dodatkowo, tylna część kadłuba pojazdu została podwyższona, co zapewnia więcej przestrzeni wewnątrz wozu, ułatwiając prowadzenie czynności ratunkowych.
Pojazdy mają być produkowane od podstaw w zakładach spółki Rosomak S.A. i wyposażone w nowe silniki typu Scania DC13, które zapewniają nie tylko większą niezawodność, ale także lepsze osiągi i efektywność eksploatacyjną.
Jak informowaliśmy na naszym portalu, Polska rozważa zastąpienie obecnie używanych, produkowanych na licencji fińskiej firmy Patria, transporterów opancerzonych Rosomak nowoczesnym modelem Terrex S5 opracowanym przez singapurską firmę ST Engineering.
Podczas oficjalnej wizyty w Singapurze, prezydent Andrzej Duda zapowiedział wstępne ustalenia dotyczące udziału Polski w programie budowy nowego transportera kołowego dla Sił Zbrojnych RP. Rozmowy dotyczą technologicznego partnerstwa, w ramach którego Polska Grupa Zbrojeniowa oraz WB Electronics mogłyby wspólnie z Singapurczykami rozpocząć produkcję nowego typu pojazdów.
– „Nasza strona wyraziła zainteresowanie produkcją pojazdu bojowego we współpracy z polskimi firmami jako następcą Rosomaka” – podkreślili przedstawiciele ST Engineering.
Zobacz też: Polski sprzęt wojskowy w Malezji. Prezydent Duda o przyszłości współpracy zbrojeniowej
Model Terrex S5, zaprezentowany po raz pierwszy w 2024 roku, to ośmiokołowy transporter opancerzony o masie 35–37 ton. Pojazd przeznaczony jest dla załogi dwuosobowej (kierowca i dowódca/strzelec) oraz desantu liczącego do 10–12 żołnierzy. Napędzany jest przez silnik wysokoprężny Caterpillar o mocy 711 KM, z automatyczną skrzynią biegów (siedem biegów do przodu, dwa do tyłu).
Transporter może osiągać prędkość do 120 km/h i ma zasięg do 1000 km. Dzięki hybrydowemu układowi napędowemu, możliwe jest ciche przemieszczanie się na dystansie do 50 km.
Poziom ochrony pancerza odpowiada standardowi STANAG 4569 poziom 4, co oznacza odporność m.in. na pociski przeciwpancerne kalibru 14,5 mm, a dodatkowo możliwa jest integracja aktywnego systemu ochrony (KAZ).
ST Engineering ma ponad dekadę doświadczenia w produkcji i modernizacji transporterów opancerzonych, a propozycja zakłada transfer technologii i rozwój przemysłowy we współpracy z polskimi firmami. Decyzje dotyczące wyboru następcy Rosomaka mają zapaść w kolejnych etapach uzgodnień międzyrządowych i przemysłowych.
Kresy.pl/Defence24
































