Mimo toczącej się sprawy sądowej za wcześniejsze dostawy sprzętu niskiej jakości, przedsiębiorca spod Radomia wygrał wojskowy przetarg na zapory ochronne. Jego oferta oparta na tanich produktach z Chin pokonała renomowane firmy.
Jak poinformował w środę portal Onet, sprzedawca grillów ogrodowych z okolic Radomia ponownie został dostawcą dla polskiej armii. Tym razem wygrał przetarg na zapory ochronne do systemu umocnień „Tarcza Wschód” – strategicznego projektu zabezpieczającego wschodnią granicę kraju w przypadku zagrożenia wojną.
Przetarg dotyczył dostaw barier ochronnych, których jakość ma bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa żołnierzy i skuteczności systemu obronnego. W postępowaniu udział wzięły doświadczone firmy, specjalizujące się w produkcji sprzętu o wysokich standardach i wieloletnim doświadczeniu. Mimo to zwycięzcą okazała się jednoosobowa działalność gospodarcza zlokalizowana w małym budynku mieszkalnym na obrzeżach Radomia.
Zobacz też: Tarcza Wschód na granicy z Rosją. Polska rozbudowuje system obronny bez wywłaszczeń
Zobacz też: Tarcza Wschód wskazana jako krytyczny obszar w dozbrajaniu Europy
— Sprzedawca grillów spod Radomia, mimo sądowej sprawy za sprzedaż wojsku chińskiego sprzętu niskiej jakości, wygrał przetarg na tanie bariery ochronne do „Tarczy Wschód” — poinformowano w opisie sprawy.
Choć oferta przedsiębiorcy opiera się na komponentach sprowadzanych z chińskich serwisów aukcyjnych, a jakość tych produktów pozostaje nieznana, o jej wyborze zadecydowała najniższa cena. W praktyce oznacza to, że zamówienie publiczne o strategicznym znaczeniu zostało rozstrzygnięte wyłącznie na podstawie kryterium kosztowego.
— Jego oferta znacznie przewyższyła oferty doświadczonych firm, ale opiera się na chińskich produktach o niepewnej jakości i wysokiej marży. Wojsko zdecydowało się głównie na cenę, ignorując ryzyko i kwestie bezpieczeństwa — wskazano.
Poprzednie zamówienia realizowane przez tego samego wykonawcę doprowadziły do sprawy sądowej. Wówczas przedsiębiorca dostarczył wojsku sprzęt niskiej jakości, który – jak ustalono – pochodził z chińskich serwisów aukcyjnych. Mimo to jego działalność nie została wykluczona z kolejnych przetargów.
Wybór oferenta budzi kontrowersje nie tylko w środowisku branżowym, ale także w kontekście odpowiedzialności za decyzje podejmowane przy budowie strategicznych elementów infrastruktury obronnej.
Kresy.pl/Onet





























