29 czerwca 983 roku wybuchło jedno z najważniejszych zbrojnych wystąpień we wczesnośredniowiecznej Europie – powstanie Słowian połabskich, czyli konfederacji plemion Wieletów i Obodrytów zamieszkujących dzisiejsze tereny północno-wschodnich Niemiec.
Był to bunt przeciwko Świętemu Cesarstwu Rzymskiemu i przymusowej chrystianizacji, który zakończył się pełnym sukcesem powstańców i na blisko dwa wieki powstrzymał niemiecką ekspansję na wschód.
Czytaj też: Tak było: prymitywna kultura pierwszych Słowian była odpowiedzią na katastrofę
Od VI wieku Połabie zamieszkiwały plemiona zachodniosłowiańskie, nieustannie poddawane presji politycznej i religijnej – najpierw ze strony Franków, a później cesarzy niemieckich, którzy pragnęli włączyć ten region w struktury swojego państwa i Kościoła. Szczególną rolę w tym procesie odegrało utworzenie w 968 roku arcybiskupstwa w Magdeburgu, które miało chrystianizować i podporządkować okoliczne ziemie słowiańskie. Napięcie narastało przez dziesięciolecia, aż w 983 roku Słowianie wykorzystali zamieszanie polityczne po śmierci cesarza Ottona I. Przywódcy Wieletów zjednoczyli plemiona i przygotowali atak, którego centrum planowania była pogańska świątynia w Retrze.
Kulminacja nastąpiła 29 czerwca, kiedy słowiańskie oddziały uderzyły z zaskoczenia na Hobolin (Hawelberg), niszcząc miasto, mordując tamtejszego biskupa i burząc katedrę. Trzy dni później zdobyto Brennę (Brandenburg), gdzie Słowianie zbezcześcili grobowiec poprzedniego biskupa, a całe miasto obrócili w ruinę.
Pożoga powstania objęła szybko cały region – palono misje chrześcijańskie, niszczono garnizony i posterunki wojskowe Cesarstwa. W zrywie brali udział nie tylko poganie, ale również ochrzczone wcześniej wspólnoty słowiańskie, co pokazuje, że opór miał charakter głęboko tożsamościowy.
Mimo prób kontrataku ze strony niemieckich biskupów i margrabiów, nie udało się odzyskać kontroli nad Połabiem. Cesarstwo zostało całkowicie wyparte z tych ziem, a jego ekspansja – militarna, administracyjna i religijna – ustała na niemal dwa stulecia. Region ten, z wyjątkiem południowych marchii serbołużyckich, pozostał niezależny aż do XII wieku.
Powstanie Słowian połabskich nie było jedynie wojną o ziemię, ale aktem sprzeciwu wobec brutalnej chrystianizacji i próbą zachowania własnej kultury. Zryw ten zatrzymał niemieckie wpływy na wschód i na długi czas zahamował proces kolonizacji, stając się jednym z najbardziej udanych powstań antyimperialnych średniowiecza.
Kresy.pl / Wikipedia
Czytaj też: Słowianie uważali Chrystusa za niemieckiego Boga






