Ministerstwo Przemysłu liczy na decyzję Komisji Europejskiej w sprawie pomocy publicznej dla pierwszej polskiej elektrowni jądrowej jeszcze w 2025 roku. Negocjacje trwają, a rząd obawia się scenariusza podobnego do czeskiego przypadku z Dukovan.

Ministerstwo Przemysłu wyraża nadzieję, że do końca 2025 roku Komisja Europejska zakończy postępowanie dotyczące pomocy publicznej dla budowy pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce i wyda decyzję w tej sprawie.

Podczas konferencji TOGETAIR w Warszawie Łukasz Sawicki, radca w Departamencie Energetyki Jądrowej Ministerstwa Przemysłu, zaznaczył, że rozmowy z Komisją są trudne, a Bruksela nie ma ustalonego terminu zakończenia postępowania. Jak podkreślił, „rozmowy z Komisją są objęte klauzulą poufności i nic więcej nie może powiedzieć w tej sprawie”.

Zobacz też: Decyzja GDOŚ w sprawie polskiej elektrowni jądrowej zaskarżona

Choć energetyka jądrowa została uwzględniona w dokumentach strategicznych Unii Europejskiej, takich jak plan rozwoju Europy autorstwa Mario Draghiego czy „Czysty Ład Przemysłowy”, nie oznacza to automatycznie zgody na finansowanie inwestycji ze środków publicznych. Przykładem takiej sytuacji są Czechy, których projekt budowy nowego reaktora w Dukovanach musiał zostać zmodyfikowany pod nadzorem Komisji.

W marcu 2022 roku Czechy zapowiedziały wsparcie dla projektu reaktora jądrowego o mocy do 1200 MW. Reaktor ma rozpocząć działalność testową w 2036 roku, a komercyjną dwa lata później. Likwidacja planowana jest na 2096 rok.

Inwestorem projektu jest spółka Elektrarna Dukovany II z Grupy CEZ, będąca jedynym operatorem elektrowni jądrowych w Czechach. Rząd przewidywał wsparcie w formie umowy zakupu energii elektrycznej, subsydiowanej pożyczki oraz mechanizmu ochrony inwestorów przed zmianami politycznymi.

W odpowiedzi Komisja Europejska wszczęła dochodzenie, w wyniku którego Czechy wprowadziły zmiany, w tym specjalny algorytm rekompensaty ex post. Gdyby ceny energii były niskie, elektrownia otrzymywałaby różnicę między taryfą gwarantowaną a ceną rynkową. W przypadku wysokich cen – różnicę tę zwracałaby.

Dodatkowo Komisja skróciła okres wsparcia z 60 do 40 lat oraz wprowadziła zasadę ustalania taryfy gwarantowanej na podstawie zdyskontowanych przepływów pieniężnych. Zobowiązano także Czechy do sprzedaży co najmniej 70 proc. energii na otwartej giełdzie oraz pozostałej części przez przejrzyste i niedyskryminacyjne aukcje.

Polska obawia się, że podobne warunki mogą zostać narzucone także jej projektowi.

Czytaj: Co dalej z polskim atomem? Umowa z Amerykanami wygasła

Kresy.pl/WNP 

Tagi: , , ,
forma płatności