Regionalny Sąd Administracyjny orzekł w poniedziałek, że Państwowa Inspekcja Językowa Litwy niesłusznie żądała od władz rejonu wileńskiego likwidacji napisów w języku polskim jakie pojawiły się w dwóch miejscowościach.

Jak pisaliśmy w 2023 r.Państwowa Inspekcja Językowa Litwy zażądała od władz rejonu wileńskiego likwidacji dwóch instalacji, na których znalazły się nazwy miejscowości w języku polskim. Chodzi o metalową tablicę oraz ozdobną drewnianą instalacje zrobione prywatnym sumptem i postawione odpowiednio w miejscowościach Bieliszki i Orzełówka. Obie zamieszkane są w większości przez miejscowych Polaków. Władze samorządowe nie uznały decyzji Inspekcji i zaskarżyły ją.

Inspekcja jeszcze w maju 2023 r. wysłała w tej sprawie pismo do administracji rejonu wileńskiego i określiła dwujęzyczne, prywatne tablice jako „prawny nihilizm”, a swoją reakcję opisała jako spowodowaną przez skargi, których autorów nie określiła.

Początkowo sprawa trafiła do Litewskiej Komisji Sporów Administracyjnych. Ta jeszcze w 2023 r. przyznała rację samorządowi rejonu wileńskiego. Inspekcja nie pogodziła się z takim rostrzygnięciem i zaskarżyła z kolei tę decyzję do kompetenentego w tych sprawach sądu. W poniedziałek zapadła decyzje w tejże instancji.

Jak podał portal zw.lt sąd odrzucił skargę Inspekcji Językowej uznając jej decyzję za nie mającą oparcia w przepisach prawa dotyczących statusu języka publicznego. W dodatku zawarł w swoim orzeczeniu uwagę o tym, że tablice stanowią “część dziedzictwa kulturowego i tradycji tego regionu”, jak twierdzi zw.lt.

Sąd obciążył Inspekcję kosztami procesowymi w wysokości 12 tys. euro.

“Dla mnie ta sytuacja nie mogła się skończyć inaczej. Najwyżej to byłaby jakaś inna motywacja prawników. Jak mówiłem od początku, szef Państwowej Inspekcji Językowej postąpił nie uwzględniając aktów prawnych. Nie są to znaki drogowe, nazwy miejscowości, a wyłącznie tablice dekoracyjne. Nie mamy reglamentowania prawnego, które przewidywałoby, jak to musiałoby wyglądać.” – skomentował dla publicznego nadawcy LRT mer rejonu wileńskiego Roberta Duchniewicza.

Inpekcja Językowa może zaskarżyć poniedziałkowe do najwyższej instancji, to jest Najwyższego Sądu Administracyjnego Litwy.

W zeszłej dekadzie jej celem stały się dwujęzyczne tabliczki z nazwami ulic w zamieszkanym w większości przez Polaków rejonie solecznickim. Ówczesny dyrektor administracji samorządu rejonowego Bolesław Daszkiewicz sądził się z Inspekcją, by ostatecznie przegrać i zapłacić w 2014 r. ponad 47 tys. litów kar i naliczonych od nich odsetek.

Jednak w 2012 r. instytucja nadrzędna wobec Inspekcji Językowej – Państwowa Komisja Języka Litewskiego uznała w swojej opinii, że dopuszczalne jest stosowanie nie tylko litewsko-języcznych nazw miejscowości czy ulic na tablicach i szyldach nieoficjalnych. Mimo tego, administracja samorządu solecznickiego w zeszłym roku kolejny raz stała się celem postępowania Inspekcji Językowej o czym pisaliśmy obszernie na naszym portalu. Samorząd ten również zaskarżył decyzję Inspekcji, która uznała za niedopuszczalne dwujęzyczne, litewsko-polskie tabliczki umiszczone na centralnym placu Solecznik.

Pod koniec zeszłego roku Naczelny Sąd Administracyjny Litwy orzekł, że tabliczki w Solecznikach są legalne.

zw.lt/lrt.lt/kresy.pl

Tagi: , , , , , , ,
forma płatności