Wysoki oficer irańskiego wywiadu zginął w wybuchu bomby w Bandar Lengeh, w prowincji Hormozgan. Atak został starannie skoordynarowany.
Ofiarą jest oficer wywiadu Modżtaba Szahidi. Do eksplozji bomby doszło sobotę wieczorem doszło do detonacji ładunku wybuchowego ukrytego w samochodzie. Szahidi doznał poważnych obrażeń głowy, szyi, klatki piersiowej i twarzy i został przewieziony do szpitala, gdzie później zmarł z powodu odniesionych obrażeń. W zamachu rany główy odniósł także zastępca Sahidiego – szefa wywiadu w mieście. Musiał zostać poddany operacji, podała telewizja Al Mayadeen.
Terrorysta, który zdetonował ładunek wybuchowy najprawdopodobniej zginął w eksplozji.
Był to kolejny zamach terrorystyczny w Iranie w bieżącym roku. W październiku dziesięciu irańskich strażników granicznych zostało zabitych w prowincji Sistan i Beludżystan w pobliżu granicy z Pakistanem, która graniczy od wschodu z prowincją Hormozgan, w której doszło do sobotniego ataku.
Do październikowego ataku przyznała się islamistyczna organizacja grupy etnicznej Beludżów Dżaisz al-Adl, bazująca w Pakistanie. Od lat zwalcza ona struktury państwa irańskiego jako siła separatystyczna i sunnicka.
W listopadzie w tym samym regionie śmierć poniosło pięciu członków paramilitarnej milicji Basidż afiliowanej przy Korpusie Strażników Rewolucji Islamskiej. Jeszcze w kwietniu miał miejsce skoordynowany atak separatystów w dwóch miejscowościach Sistanu i Belużystanu.
Trwa śledztwo w sprawie sobotniego zamachu.
english.almayadeen.net/kresy.pl































