Najwyższy sąd apelacyjny Francji potwierdził w środę wyrok przeciwko byłemu prezydentowi Nicolasowi Sarkozy’emu za korupcję i płatną protekcję.
Sarkozy, który wcześniej został uznany za winnego nielegalnych prób uzyskania przysług od sędziego, „oczywiście” uszanuje warunki wyroku po wyroku Sądu Kasacyjnego, powiedział AFP jego prawnik Patrice Spinosi, którego wypowiedź przytoczyła France24. Mimo takie stanowiska były prezydent Francji spróbuje jeszcze odwołać się do czynników zewnętrznych. Jego adwokat zapowiedział wniosek do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Spinosi powiedział, że to „smutny dzień”, kiedy „były prezydent musi podjąć działania przed europejskimi sędziami, aby potępić państwo, nad którego losom kiedyś przewodził”.
France24 podkreśliła jednak, że wniosek do Trybunału w Strasburgu nie wtrzymuje wykonania wyroku jaki zapadł już w 2021 r.
W 2021 r. sąd niższej instancji orzekł, że Sarkozy i jego były prawnik, Thierry Herzog, zawarli „pakt korupcyjny” z sędzią Gilbertem Azibertem w celu uzyskania i udostępnienia informacji na postępowania karnego. Sarkozy był zainteresowany materiałami śledztwa w sprawie domniemanych nielegalnych płatności przekazywanych w 2007 roku Sarkozy’emu przez Liliane Bettencourt, spadkobierczynię koncernu L’Oréal.
Sąd skazał za to byłego prezydenta na trzy lata więzienia, z czego dwa zostały zawieszone, a jeden ma przyjąć formę aresztu domowego z elektroniczną opaską umożliwiającą monitorowanie jego ruchów.
Wyrok ten został już podtrzymany w zeszłym roku przez sąd drugiej intancji.
Czytaj także: Francuski prokurator chce zamknąć Marine Le Pen drogę do pałacu prezydenckiego
france24.com/kresy.pl






























