To już tradycja, że w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych odzywają się środowiska, którym to święto jest nie na rękę. Atakując go używają różnych argumentów, często rodem z propagandy komunistycznej. W tym roku negatywnie „wybił się” liberalno-lewicowy portal Eastbook.eu, który występuje przeciwko Żołnierzom Wyklętym, ponieważ ich czczenie „będzie sprowadzać na nas gniew sąsiadów”.

Niesławny tekst opublikował na portalu Eastbook.eu jego redaktor naczelny Łukasz Grajewski. Rozpoczyna się tradycyjnie, jak inne tego typu publikacje, od zarzutów oskarżających Żołnierzy Wyklętych o rzekome zbrodnie. „W micie Żołnierzy Wyklętych najbardziej niebezpieczne jest podkreślanie wrogości wobec wszelkich „obcych”. „Bury” zabijał Białorusinów, „Ogień” Słowaków i Żydów, „Szary” Ukraińców, „Łupaszka” Litwinów – pisze Grajewski, sugerując że Żołnierze Wyklęci mieli zabijać ludzi tylko z powodu ich pochodzenia.

Do podobnej retoryki Grajewski wraca także dalej, pisze:

„Za wrogów część Wyklętych uważała mniejszości, które niewystarczająco utożsamiały się z polskim etnosem. W ostatnich latach współczesna Polska po cichu zmienia się w państwo wielokulturowe. Staje się domem dla coraz większej liczby imigrantów zarobkowych z Ukrainy oraz Białorusi. Mit Wyklętych może okazać się dla nich szkodliwy. (…) Dotychczas Polska promowała wojennych bohaterów, których ostrza bagnetów wymierzone były w najeźdźców i agresorów. Czy chcemy ich zastąpić moralnie wątpliwymi postaciami, których czczenie będzie sprowadzać na nas gniew sąsiadów?”.

Co symptomatyczne, redaktor naczelny portalu Eastbook.eu nie ma dla Żołnierzy Wyklętych w dniu ich święta ani jednego dobrego słowa, nie widzi ich walki o wolną Polskę, bohaterstwa, poświęcenia, cierpień. Polscy bohaterowie kojarzą się mu wyłącznie negatywnie i „sprowadzają gniew sąsiadów”.

Grajewski twierdzi na koniec, że rodzący się mit Żołnierzy Wyklętych będzie „coraz bardziej szkodził i dzielił”. I jeśliby to miałaby być prawda, my zdecydowanie wolimy stać po stronie Żołnierzy Wyklętych niż Grajewskiego i innych, którzy od siedemdziesięciu lat plują na ich pamięć.

Kresy.pl



44 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. malkontent
    malkontent :

    Jaka partia tacy jej bohaterowie, w większości raczej żołnierze przeklęci, przeklęci przez swe ofiary, których można liczyć na tysiące. Gwałty kradzieże, morderstwa, ludobójstwa … to udokumentowane akty bestialstwa ” przeklętych” dzisiaj przez pisdzielców włączonych do grupy prawdziwych wyklętych. Z samej zasady dezercji jakiej dokonali ci żołnierze nie wykonując ostatniego rozkazu dowódcy AK L. Okulickiego z dnia 19.01.1945 r. ” …z upoważnienia Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zwalniam Was z przysięgi i rozwiązuję szeregi AK. ” , nie mogą być nazywani żołnierzami !!!!! Tak więc wyklęci mogą być ale na pewno nie żołnierze !!. Dzisiaj pisdzielcy w swym zakłamaniu, fałszu i obłudzie obierają i promują nowych bohaterów według swej miary i na swoje pisuarowe zafajdane podobieństwo :-(((
    Zaraz rozlegnie się jazgot pisuarowego motłochu z fekaliami na ustach, wasz jazgot nie zagłuszy płaczu ich ofiar i wołających o pomstę na swych przeklętych oprawcach.

    • adinocka :

      Rozległ się piekielny jazgot MalkontentaUB któremu pisuardessy obcięły emeryturkę. Jak wyklętych obciążają tysiące ofiar (co jest kalumnią), to twoją komunę i jej ubojców dziesiątki tysięcy. Kalumniatorze wbijesz sobie w końcu że rozkaz Okulickiego nie dotyczył większości żołnierzy wyklętych, bo albo działali w innej organizacji NSZ/NZW albo przed WiN-em nie mieli akowskiego epizodu bo byli za młodzi? Co do reszty AK-owców to dobrze wiesz że przyszliście po nich po fałszywej amnestii, żeby ich zakatować i zgnoić. Zamiast katowni wybrali las i broń w ręku. Powiedz lepiej jak nazwać te 10 tysięcy GL/AL-owców, którzy dopuścili się zdrady głównej działając w organizacji powołanej przez wrogie mocarstwo i nadzorowanej przez NKWD? BOLSZEWIKA GOŃ!

    • fiesta :

      „malkontent” to TUBA PROPAGANDOWA ZYDO-LEWACKIEJ PROPAGANDY !…. i glowna przyczyna takiej sytuacji jest BRAK ROZLICZENIA ZYDO-KOMUNISTYCZNYCH BANDYTOW po 1989r , ktorych rodziny opanowaly wazne stanowiska w Polsce z mediami wlacznie i systematycznie opluwaja Polakow, wychodzac z zalozenia, ze kto ma media ten ma wladze i przy pomocy mediow probuja chlostac Polakow i zaklamywac historie.
      Ale jak mowi polskie przyslowie: KIJ MA DWA KONCE i te oszczercze media moga zniknac szybciej niz im sie wydaje – wystarczy, ze nie bedzie pradu dzien, dwa, trzy… tydzien, a pozniej mala przerwa i od nowa nie bedzie pradu etc. Na oszczerstwa mediow pod adresem zolnierzy niezlomnych moga zadzialac sily natury, takie jak: ogien, powodz, trzesienie budynku etc , poniewaz nieznane sa wyroki Boze.
      Na trucizne podawana przez zydo-lewackie media jest odtrutka, czyli fakty historyczne i polecam wyklady historyka L.Zebrowskiego n/t ZONIERZY NIEZLOMNYCH.

      Zolnierze Wykleci – Prawdziwa Historia cz.1

      https://www.youtube.com/watch?v=yBJBVP8ZiEk

      Zolnierze Wykleci – Prawdziwa Historia cz.2

      https://www.youtube.com/watch?v=RuBSv_zEGSM

    • alexanderwolf :

      Towarzysz z UB mop zmienił ksywkę na malkontent, gdyż wypowiedzi są identyczne, nic to ci nie pomoże czerwony zdrajco, wasze plucie na polskich patriotów w proch i pył się obraca. Zdrowo wam Niezłomni tyłki przetrzepali choć na terenie Polski mieliście ponad cztery dywizje NKWD, nie licząc przydupasów z UB i reszty.

    • tytus :

      Malkontent powiedź mi jakim ty jesteś człowiekiem, widzę Ciebie na różnych stronach, forach i non stop wklejasz to samo. Ktoś Ci płaci za to? Czy to jest Twoja misja życiowa? Nie wiem co gorsze. A te teksty o płaczu ofiar to wciskaj ofiarom komunizmu.

  2. wladyslaw :

    Ja osobiscie bede zawsze pamietal opowiedz jedengo weterana walki z Niemcami, ktory powiedzial mi, jak „zonlierzy przekleci” zabili dwoch kobiet – wojskowych radzieckich, i odcieli im glowe. Wina tych dziewczyn byla tylko w tym, ze, jako zolnierzy, ruszyli za frontem, ktory ruszyl nadal na zachod, w kierunku Berlina.

        • fiesta :

          Sowiecki ślad Rzezi Wołynia w masakrze w Porycku. Spegrupy NKWD…….

          (Mark Sołonin „Zapomniana zbrodnia Stalina”, w: „Nic dobrego na wojnie”)
          „Oprócz Ukraińców współpracujących z niemieckimi wrogami Polaków w Małopolsce Wschodniej były grupy ukraińskie kierowane przez agentów sowieckich. W rejonie Złoczów i Stanisławów bandami ukraińskimi mordującymi Polaków kierowali sowieccy agenci.” (meldunek d-cy AK nr 240 z 29.2.1944 Ldz 6874/44).
          „Wiadomo, że z powodu braku wykwalifikowanych kadr wojskowych w latach 1942-1943 przyjmowano do UPA, nawet na wysokie stanowiska dowódcze, oficerów sowieckich, którzy uniknęli niewoli niemieckiej.

          Umożliwiło to powstanie w UPA sowieckiej siatki wywiadowczej, którą Służba Bezpieczeństwa UPA zlikwidowała w sierpniu 1943 roku. Można jednak przypuszczać, że nie była to jedyna siatka wywiadowcza w UPA. Schwytany w grudniu 1943 przez SB UPA dowódca sowieckiej grupy partyzanckiej Aleksander Czcheidze miał stwierdzić, że specjalny oddział sowiecki dokonał pod firmą UPA kilku napadów na Polaków, ale brakuje istotnych szczegółów na ten temat (przede wszystkim miejsc i dat).” Grzegorz Mazur: „Rola Niemiec i Związku Sowieckiego w polsko-ukraińskim konflikcie narodowościowym w latach 1942-1945”)
          „Już 20 maja 1943 Biuletyn Informacyjny oskarżył agentów sowieckich o inspirowanie mordów ukraińskich. (…) W późniejszych komentarzach Biuletyn informacyjny zmodyfikował swoje wcześniejsze stanowisko, jedynie podkreślając istnienie oznak, że agenci sowieccy dążą do wyzyskania pogromów wołyńskich celem dalszego podniecenia wrogości nacjonalistów polskich i ukraińskich [Biuletyn Informacyjny, 27 V 1943, nr 21].

          Ta ostatnia konstatacja jest bezsporna. Jest bowiem faktem, że niektóre działania represyjne wobec Ukraińców, dokonywane przez oddziały partyzantów sowieckich obciążały konto polskiego podziemia, zwłaszcza że część z nich występowała w polskich mundurach wojskowych, z polskimi orzełkami na czapkach. Znaczna część tych żołnierzy mówi po polsku konkludował Biuletyn Informacyjny [14 X 1943, nr 41].”, Andrzej Leon Sowa „Stosunki polsko-ukraińskie 1939-1947″, s.210.

          Oddział Józefa Sobiesiaka ps. Maks rozstrzelał według świadectwa samego Sobiesiaka kilkunastu chłopów ukraińskich we wsi Nabrózka w maju 1942. 0; position: relative; top: -0.5em; vertical-align: baseline;”>(J. Sobiesiak, Brygada Grunwald, Warszawa 1966 s.27).

          Oddział stanowił część sowieckiej brygady specjalnego przeznaczenia (Specnaz) płk Antona Brinskiego. Sam Sobiesiak jako pierwszy Polak w 1944 r. został nagrodzony najwyższym sowieckim odznaczeniem Orderem Lenina i Czerwonego Sztandaru.
          Dużą częścią specgrup NKWD dowodzili byli sotnicy i kurenni OUN-UPA. Najbardziej znani to:
          – Piotr Własiuk, kurenny UPA”, ps.”Woron” [ Петр Власюк, куренной УПА, он же „Ворон”.
          – Wasyl Lewoczko, kurenny UPA”, ps.”Sokolenko” [Василь Левочко, куренной УПА,”Соколенко”
          – Josif Krawczuk, szef łączności obłasnoj OUN, ps. „Komar” i „Twardy” [Иосиф Кравчук, шеф связи областного провода ОУН, он же „Комар”.
          – Jewgen Basiuk, szef sztabu „Zimny Jar”, ps.”Czernomorec” [Евген Басюк, шеф штаба „Холодний Яр”, он же „Черноморец”.

          Jedna tylko specgrupa „Orieł” w składzie 35 ludzi (d-ca mł.lejt.Koriakow [Б.Коряков), od maja’44 do kwietnia’45 przeprowadziła 200 operacji, w których zabiła 526 powstańców ukraińskich i zatrzymała 140 żywych. Dowódca jednej z specgrup major Sokołow został uhonorowany tytułem Bohatera Związku Radzieckiego, a byli UPAowy Własiuk i Krawczuk otrzymali najwyższe ordery sowieckie – Czerwonego Sztandaru i Wielkiej Wojny Ojczyźnianej 1-go stopnia.
          Specgrupa tego ostatniego doprowadziła do kompletnej zagłady całego kierownictwa północno-zachodniej UPA 13-14 grudnia 1945 w wiosce Romanów (rejon teremniwski).
          ( censor.net.ua//k_voprosu_o_poteryah_sovetskoyi_storony_v_borbe_s_bandpodpolem_na_zapadnoyi_ukraine ).

          Caly artykul jest na stronie ( https://1do10.blogspot.ca/2015/08/sowiecki-slad-rzezi-woynia-w-masakrze-w.html ).

    • fiesta :

      A w tym przypadku wygladasz na takiego samego „autoryteta” jak rebe S.Weiss, ktorego niedawno kryptozyd A.Duda odznaczyl najwyzszym odznaczeniem panstwowym (Orderem Orla Bialego) i w tym celu pojechal specjalnie do I-SRA-ELA.
      Chopy popatrzta jaki talent sie marnuje !

    • adinocka :

      Znowu nic panie bolszewiku nie wiesz, albo udajesz. Rajmund Rajs „Bury” został zrehabilitowany przed sądem III RP w 1995 za rządów… twoich polskich braci z postkomunistycznego SLD. Co do furmanów jego oddział udawał waszych sługusów z polskiego NKWD czyli Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, na czele którego stał rosyjski bolszewik Kieniewicz. Skomunizowani Białorusini (m.in. w 39 mieszkańcy jednej z tamtejszych wiosek o nazwie Zanie wymordowali tabor sanitarny polskiego wojska, kiedy twój dziadek 17.IX.39. wbijał Polakom walczącym z Niemcami nóż w plecy) chętnie wskazywali kto jest z reakcji i biełopolak. Dlatego zostali rozstrzelani. Powiem ci jeszcze że co najmniej jeden Biełorus został uwolniony po interwencji miejscowych Polaków. IPN, nie jest instytucją sadową tylko archiwistyczną, historyczną i prokuratorską. Opinie członków instytutu nie maja żadnej mocy prawnej. Skoro jakiś kret nazwał „Burego” ludobójcą to czemu pion prokuratorski IPN-u nie wytoczył sprawy o zbrodnie, która nie podlega przedawnieniu? Żyją jeszcze ewentualni sprawcy, zołnierze „Burego”? Dokształć się:
      http://podziemiezbrojne.blox.pl/html

    • alexanderwolf :

      Władek znowu siejesz bolszewicką propagandę, ale nie dziwne bo Niezłomni byli wierni przysiędze Bóg Honor i Ojczyzna ale ty takich słów nie pojmujesz, bo nie jesteś Polakiem tylko agentem żydokomuny. Sprawa Burego czy tez Ognia już dawno została wyjaśniona a gazety w nazwie polskie a zarządzane przez obcy kapitał czy też Słowacy, którzy byli kumplami Hitlera i brali udział w agresji na Polskę w 1939 r i chcieli po wojnie odebrać Polakom część Spisza i Orawy, sieją wroga propagandę, by zatrzeć ich prawdziwe zbrodnie.Kobiety z premedytacją to mordowali Sowieci gwałcąc je przedtem, chociażby gwałcąc niektóre więźniarki z Auschwitz po tzw. wyzwoleniu, na szczęście ich nie zabili, ale w innych wypadkach tak było nie mówiąc już o rozstrzelaniu swoich żołnierzy krasnoarmiejców, którzy przeżyli ten obóz. To się nazywa sowiecki raj. Władek wiesz co powiedział towarzysz Stalin w 1945 r. do towarzysza Bieruta? Gdyby nie wojska sowieckie to polscy komuniści zostaliby wystrzelani jak kuropatwy, a z ich pomocą (wojsk sowieckich) polskie społeczeństwo da się przekonać, że „2 razy 2 równa się 16.” Czyli bez wsparcia Sowietów tego całego bolszewickiego syfu by w Polsce nie było, ale co się dziwić w końcu Władek oprócz oddziałów Armii Czerwonej mieliście jeszcze na terenie Polski pięć dywizji NKWD: 57, 58, 59, 63, 64, a później tez 62 ściągniętą z Mołdawii do Białegostoku) Wszystkie miały obowiązek zwalczania polskiego podziemia. Twój kumpel z Białorusi tez mówi jak ty: http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/bialoruski-przywdziewa-stalinowski-mundur-i-chwali-nkwd-za-walke-ze-zbrojnymi-bandami

    • fiesta :

      Bolszewiku „Wladyslaw”….. miales juz wyjasniane kilkakrotnie i to samo pisalem zydo-lewakowi „mop” i jemu podobnym, ze informacje podawane przez zydo-lewackie media w j.polskim na temat J.Kurasia „Ognia” sa oparte na propagandzie dwoch pracownikow powiatowych Urzedow Bezpieczenstwa (w skrocie: UB), jak: Machejek i Walach.
      Historycy IPN zweryfikowali informacje podawane przez UB i komunistyczna propagande n/t J.Kurasia „Ognia” i stwierdzili, ze sa niewiarygodne i zmanipulowane i ze UB-cko-komunistyczna propaganda postawila „Ogniowi” falszywe zarzuty co bylo typowym dzialaniem owczesnych wladz komunistycznych w okupowanej Polsce przez J.Stalina i komunistow i te falszywe zarzuty zostaly odrzucone przez sad i J.Kuras „Ogien” zostal uniewinniony.
      J.Kuras „Ogien” prowadzil rowniez akcje odwetowe wymierzone w NIEMIECKICH I SOWIECKICH KOLABORANTOW (Zydow, Slowakow, Niemcow i miejscowych polskich komunistow), ktorzy donosili na zolnierzy polskiego podziemia niepodleglosciowego do niemieckich i sowieckich okupantow Polski.
      A za kolaboracje z okupantem Polski byl tylko jeden wyrok – SMIERC !… i dzialania zolnierzy polskiego podziemia niepodleglosciowego sa w pelni uzasadnione.
      Tymczasem propaganda komunistyczna nigdy nie podaje, ze polskie podziemie zbrojne likwidowalo kolaborantow niemieckich i sowieckich tylko przypisuje im „zbrodnie na ludnosci cywilnej” co nie bylo ani w naturze polskiego zolnierza, ani w zadnym rozkazie wojskowym i partyzanckim, bo za to grozila kara smierci. Natomiast zbrodnie na ludnosci cywilnej sa w naturze NIEMCOW, UKRAINCOW, LITWINOW, BIALORUSINOW, SLOWAKOW, a przede wszystkim ZYDOW o czym napisze troche pozniej.
      W czasie akcji odwetowych i strzelaniny z obydwu przeciwstawnych stron, ofiarami padaly tez postronne osoby cywilne, poniewaz kolaboranci niemieccy i sowieccy strzelali do polskich partyzantow z domow i zabudowan gospodarczych i takie sa niestety efekty wojny, ale to wynika z winy tych, ktorzy uwazali kolaboracje z niemieckim i sowieckim okupantem za wazniejsza niz los innych ludzi.
      A teraz o zydowskich zbrodniach na polskiej ludnosci cywilnej o czym nigdy nie pisala zydo-lewacka propaganda, ktora zawsze ukazywala zydow wylacznie jako najwiekszych cierpietnikow i ofiary II wojny swiatowej.
      Otoz zydowskie zbrodnie na Polakach zostaly udokumentowane przez historyka prof.J.R.Nowaka w ksiazce pt.”Przemilczane Zbrodnie 1939-1941″, ktora jest dostepna na internecie w formacie pdf.
      O zydowskich zbrodniach na Polakach pisal zyd z USA Yitzchok Perlow w swojej książce p.t. „The Partizaner” wydanej w Nowym Jorku i Londynie w 1969r i chwalil sie, ze mordowal polskich chlopow i palil polskie wsie – fragment:
      „W okolicy Drohiczyna i Siemiatycz ukrywało się podczas okupacji niemieckiej sporo grup żydowskich. Były one na ogół uzbrojone, utrzymywały się z napadów rabunkowych, utrzymywały też sporadyczne kontakty z sowieckimi grupami wywiadowczymi. Zbrodni na Polakach dokonywały bandy dowodzone przez Hersza Szebesa czy niejakich braci Grudów. Pierwsza z nich nocą z 30 na 31 marca 1944 roku dokonała zbrodni na rodzinach Wilińskich i Siemieniuków w kolonii Czartajew. Banda Szebesa (tak zwała tę grupę okoliczna ludność i nazwa ta utrwaliła się po dziś dzień) zamordowała wówczas, przy pomocy siekier i noży, siedem osób: Jana Siemieniuka z żoną Stanisławą, ich 3-letnie dziecko, a także Stanisława Wilińskiego i jego żonę Marię z synami – Adamem i Janem. Stanisława Siemieniuk była w zaawansowanej ciąży – nienarodzone dziecko było więc ósmą ofiarą. Sprawcy zrabowali cały dorobek zamordowanych (który załadowali na wozy, byli zatem dobrze przygotowani do „akcji”), a ich domostwa spalili. Okoliczna ludność wspomina jeszcze podobne zdarzenia, mające miejsce w Miłkowicach i Tonkielach. Grupy żydowskie nie zaprzestały podobnej działalności także już pod „władzą ludową”. Nocą z 5 na 6 grudnia 1944 roku grupa żydów z bandy Grudów (ukrywających się podczas okupacji niemieckiej w okolicach Sieniewic i Kłyzówki) napadła na domostwo Maksymiuków z kolonii Miłkowice Maćki. Zginęli wówczas: Michalina i Stanisław Maksymiukowie, 11-letni Marian Bojara i trzy kobiety (prawdopodobnie uchodziły „zza Buga”), nocujące u Maksymiuków. Jakby sprawcom było mało, jeszcze tej samej nocy napadli na rodzinę Jarockich we wsi Kłyzówka. Tu zginęły: Halina i Maria Jarockie, uratowały się natomiast Maria i Felicja, które były ciężko ranne, ale udawały, że nie żyją. Ich dom również został obrabowany i spalony. Warto wspomnieć, że podczas okupacji niemieckiej Jaroccy ukrywali rodzinę żydowską z Drohiczyna. „Raport sytuacyjny i wywiadowczo-polityczny nr 11 za miesiąc grudzień 1944 roku” Komendy Okręgu Białystok Armii Krajowej opisuje postawy drohiczyńskich Żydów w bardzo dla nich niepochlebnym świetle: „Należy zaznaczyć, że Żydzi prawie wszyscy wysługują się Sowietom. Całe szczęście, że jest ich niewielu. Ze szpitali (gniazdo żydowskie) usunięto wszystkich lekarzy Polaków. Chorzy leżą bez pościeli. Protekcja i przekupstwo. W dniu 8 listopada z inicjatywy żyda dr. Horbacewicza i ex-Volksdeutschki Toleczkowej – urządzono bal na cześć partyzantów sowieckich”.
      c.d.n

    • fiesta :

      c.d. do BOLSZEWIKA „Wladyslaw”……. O stosunkach polsko-slowackich pisze dr J.Pyszko, ktory pochodzil z polskiego ZAOLZIA, ktore nigdy nie nalezalo do Czechoslowacji, ale zostalo podstepnie zajete przez wojska czeskie w 1919r, ktorzy nastepnie wzieli sie za mordowanie polskiej ludnosci – fragment: „Dzień 23 stycznia 1919 jest dniem czeskiej agresji na Polskę.
      W ten to pamiętny czwartek, rozległy się mroźnym zimowym rankiem, o godzinie siódmej, strzały z ręcznej i maszynowej broni. Dobrze przygotowane do napaści czeskie wojsko (legioniści) o pięciokrotnej liczebnej przewadze nad wojskiem polskim, uderzyło na południową granice Polski, na ŚLĄSK CIESZYŃSKI. Zachowały się zdjęcia i wypowiedzi naocznych świadków, które wiarygodnie i obiektywnie odtwarzają scenariusz czeskiej agresji w pierwszych dniach wojny (znajdziemy w IV części).
      Brutalność czeskich żołdaków była bezprecedensowa, często dziksza i bardziej bezwzględna od faszysto-bolszewików 20 lat później. Czesi nie brali jeńców do niewoli lecz bez wyjątku mordowali ich na miejscu: zazwyczaj strzelali w głowę, częściej jednak przebijali ofiary bagnetem. Dotyczyło to również rannych i konających żołnierzy. Masarykowscy żołdacy katowali również ludność cywilną i to bez różnicy – kobiety (ciężarne), starców a nawet dzieci. Martwe ofiary z reguły obrabowywano; żołnierzom ściągano buty i spodnie, zabierano wszystkie wartościowe rzeczy. Ten sam los spotykał osoby cywilne.

      Z analizy porównawczej trzech wspomnianych napadów na Polskę wynika, że zachowanie Czechów było najpodlejsze i najbrutalniejsze. Zbrodniarze niemieccy zostali osądzeni przez Trybunał Międzynarodowy w Norymberdze. Komunistyczni zbrodniarze ze Związku Radzieckiego i satelitarnych republik „ludowych” jeszcze ciągle czekają na Trybunał Norymberga II. Do procesu dotąd dojść nie mogło, ponieważ część tych przestępców „wyemigrowała” do państw zachodnich lub Palestyny, co uniemożliwiło ich ściganie. Czechom udało się, dzięki masońsko-bolszewickim rządom w Polsce, ich zbrodnie z roku 1919 przemilczeć. Czyżby masarykowski „humanizm” oraz beneszowska „demokracja” aż tak oślepiła Wagę Sprawiedliwości ? Myślę raczej, że „kruk krukowi oka nie wydziobie”.

      Podbój terenów polskich, węgierskich i niemieckich planował Masaryk już z początkiem 1918 roku, kiedy rozpad Austrii stawał się być nie do powstrzymania. On sam opracował strategię czeskiego opanowania całego Śląska Cieszyńskiego aż po rzekę Białkę razem z miastem Bielsko-Biała. Benesz natomiast, jako prawy syjonista, sformułował taktykę działania, w myśl której należało bezwzględnie zniszczyć wszystko, co stało na drodze do zdobycia i utrzymania zdobytego terenu polskiego. Z rozkazu Masaryka, agresję przeciw Polsce przeprowadził degenerat płk Sznejdarek, za co później prócz najwyższych odznaczeń państwowych, jako godny syn narodu czeskiego, został mianowany generałem.
      Prócz trzech głównych zbrodniarzy wojennych przeciw Narodowi Polskiemu: Hitlerowi, Stalinowi i Masarykowi, nie wolno nam zapominać o Leninie, Tuchaczewskim, Trockim, Himmlerze, Beneszu, Heinrichu, Berii, Sznejdarku, zaś w okupowanej Polsce o Bermanie, Bierucie i innych zbrodniarzach przeciw ludzkości.

      Odpowiedź na pytanie, dlaczego postąpił tak słowiański naród czeski względem, życzliwego im, Narodu Polskiego, znajduje się w pilnie strzeżonych tajnych archiwach w Pradze. Czesi, do pewnego stopnia zgermanizowani Słowianie, o czym świadczy ich zachowanie, kultura i dialekt, knuli przeciw Królestwu Polskiemu już od czasu Przemyślidów. Jedną z przyczyn ich postępowania była mocna polska konkurencja polityczna i militarna, zazdrość polskiej kultury oraz mania wielkomocarstwowości w Europie Środkowej” (…..) „Pierwsza okupacja Zaolzia, w latach 1919 – 1938, była ciężką próbą dla miejscowej ludności polskiej. Czeskie państwo policyjne, zamiast obiecywanego „braterstwa i wolności” wprowadziło politykę gwałtu, terroru i prześladowań. Ludność polska próbowała się bezskutecznie bronić. Zrozpaczona, kierowała wzrok w kierunku Ojczyzny, przypominając słowa marszałka Piłsudskiego; „POLSKA WAS NIGDY NIE ZAPOMNI”! I Polska nie zapomniała!
      Benesz, prezydent Czechosłowacji, widząc bankructwo swojej polityki, z własnej inicjatywy oddał w roku 1938 Zaolzie, Polsce (list Benesza do prezydenta Mościckiego).
      Początek rozpadu Czechosłowacji, przyśpieszony później układem monachijskim, znajdujemy już w roku 1919 w postaci agresji przeciw Polsce i okupacji Zaolzia oraz w rozpadzie wewnętrznym republiki, spowodowanym szowinistycznym podejściem do mniejszości narodowościowych. Od Czechów oczekiwano gotowości obrony granic, do której się od dłuższego czasu przygotowywali. Tak się jednak nie stało. 21 września 1938 roku na tajnym spotkaniu z generalicją i członkami rządy, Benesz oznajmił kapitulację republiki. W dzień później, przed udaniem się na emigrację Benesz pośrednio przyznał się do fiaska swojej polityki i pożegnał się słowami: „ Ziemie historyczne muszą ustąpić terytorium narodowemu. My, Czesi, musimy pozbyć się swej fikcji „historycznego prawa”. Celem ma być pojednanie wewnętrzne, które da nam szersze podstawy moralne. Układ monachijski, inspirowany czeską nacjonalistyczną polityką, został zawarty kosztem Polski. Jak wynika z listu zaufanego ministra prezydenta Neczesa, Benesz, siedząc tradycyjne na dwóch krzesłach, oddał Niemcom Sudety jeszcze przed układem monachijskim i to samo zamyślał zrobić z Zaolziem.

      Drugą wojnę światową i niemiecką okupację ziem polskich wykorzystywali Czesi na dwa sposoby. Donosicielstwo, współpraca z policją, z gestapo i NSDAP oznaczały dla setek Polaków na Zaolziu egzekucję, obozy koncentracyjne, wysiedlenia i przymusowe prace w Niemczech. Również na arenie międzynarodowej Benesz nie zaprzestał Polski prześladować (dzisiejszy antypolonizm): przebywając w Moskwie w dniach 12 – 14 grudnia l943 w rozmowie ze Stalinem i Mołotowem wyrażał się o Polsce i o Polakach bardzo niekorzystnie. Rok 1945 – druga okupacja Zaolzia

      Benesz otrzymał Zaolzie w roku 1945 od Stalina, w zamian za wierne służby, donosicielstwo, szpiegostwo i współpracę z NKWD. W odróżnieniu od pierwszej, druga okupacja Zaolzia opierała się już nie na „prawie historycznym”, lecz na prawie stalinowskim. Benesz niczego nie zmienił w masarykowej polityce nacjonalizmu językowego. Po wojnie Czesi zagrabili cały majątek polskich organizacji, rozpoczęły się znów prześladowania, szykany i wymuszana asymilacja Polaków. Ten stan rzeczy pod osłoną „demokracji” i Unii Europejskiej trwa po dzień dzisiejszy.” – caly artykul znajduje sie na stronie ( http://www.kworum.com.pl/art1389,zaolzie_88_lat_po_agresji.html ).

      MORAL: J.Kuras „Ogien” rozpierdalal slowackich kolaborantow Stalina, ktorzy byli wrogami Polski i Polakow i chwala mu za to, bo spelnil swoj polski patriotyczny obowiazek.

    • fiesta :

      Poczytaj mi mamo…… ŻYDOWSKO – BIAŁORUSKA ZBRODNIA NA POLAKACH W BRZOSTOWICY MAŁEJ.
      Brzostowica Mała położona jest przy trasie Grodno – Pograniczny nad rzeką Świsłocz na pograniczu Wysoczyzny Wołkowyskiej i Równiny Nadniemeńskiej.

      Po raz pierwszy Brzostowica Mała została wymieniona w źródłach pisanych jako wieś na początku XVI wieku. Przez cztery stulecia wieś należała do Chodkiewiczów, Massalskich, Stryjeńskich, Jundziłłów, Sołtanów i Wołkowickich. W okresie zaborów Brzostowica należała do Imperium Rosyjskiego. Po 1921 roku weszła w skład II Rzeczypospolitej. Na skutek inwazji ZSRR na Polskę 17 września 1939 roku została włączona do Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej.
      18 września 1939 roku we wsi doszło do zbrodni na miejscowej ludności polskiej z rąk bojówek komunistycznych złożonych z Białorusinów i Żydów. Przyjmuje się, że zginęło wówczas ok. 50 osób, w tym właściciele ziemscy mieszkający w majątku Brzostowica Mała – hrabia Antoni Wołkowicki z żoną Ludwiką, jego szwagier Zygmunt Woynicz-Sianożęcki, a także wójt, sekretarz i kasjer gminy oraz miejscowi listonosz i nauczyciel, dnia 22 września 1939 roku inż. Witold Boretti, właściciel majątku Parchimowce i inż. Joachim Leśniewicz, właściciel majątku Zajkowszczyzna (obaj są pochowani w jednym grobie na cmentarzu w Brzostowicy Wielkiej. Akcją kierował specjalny Komitet Rewolucyjny w Brzostowicy Wielkiej, którego przewodniczącym był Motyl Żak. Mordu dokonała banda składającą się z Żydów i Białorusinów, którą dowodził żydowski handlarz Zusko Ajzik. Zabójstwa odznaczały się szczególną brutalnością – Wołkowiccy mieli ręce skrępowane drutem, zmuszani byli do jedzenia wapna i zakopani żywcem. Morderstwa miały podłoże etniczne i klasowe, a ich celem była eliminacja polskiej inteligencji i urzędników. (….) POLACY DO LIKWIDACJI ! Dr Marek Wierzbicki, pracownik Instytutu Studiów Politycznych PAN w Warszawie, który opublikował niedawno książkę „Polacy i Żydzi w zaborze sowieckim” ustalił, że przywódcą bandy, która dokonała zbrodni, był żydowski handlarz Ajzik.

      Pod swoimi rozkazami miał kilkunastu mężczyzn z bronią – przedwojennych komunistów – ludzi z marginesu społecznego, głównie biedotę i kryminalistów. Grupa podlegała miejscowemu komitetowi rewolucyjnemu.

      Wielu oprawców pochodziło ze wsi Padbahoniki, w której swoją siedzibę miała Komunistyczna Partia Zachodniej Białorusi. Podobnych komitetów w okolicy było wiele – praktycznie działających w każdej miejscowości na Kresach.

      Komunistami byli tam głównie Białorusini i Żydzi – proletariat żydowski z małych miejscowości, białoruska biedota ze wsi. Kierowały nimi żądza pieniądza i względy polityczne. Z państwem polskim w ogóle nie byli związani, wręcz go nienawidzili. Już w 1919 i 1920 r. popierali władzę sowiecką.

      Dzięki kontaktom z sowieckimi specsłużbami komuniści świetnie wiedzieli, że nastąpi sowiecka agresja na Polskę, czyli – w ich mniemaniu – „wyzwolenie” tych terenów przez Armię Czerwoną.

      Z dokumentów NKWD wynika, że niektórzy z nich dostali nagrody państwowe za umacnianie władzy radzieckiej na Zachodniej Białorusi. Są tam informacje, że taki, a taki funkcjonariusz brał udział – jeszcze przed agresją sowiecką – w przygotowywaniu list wrogów komunizmu na ziemiach polskich, korzystając np. z informacji tzw. zakordonowej agentury, czyli agentury umieszczonej w Polsce.

      Łatwo się domyśleć, że osoby figurujące na owych listach były przeznaczone do likwidacji.

      Mieszkaniec gminy Jeziory koło Grodna wspominał:

      „Otrzymujemy telefoniczną wiadomość, że bolszewickie czołgi są w odległości 14 km od Grodna. Miejscowi komuniści witają bojców kwiatami. Przy okazji rozprawiają się z miejscową władzą, rozstrzeliwując sekretarzy gminy i policjanta z miejscowego posterunku”.

      „DNI SWOBODY”

      W Małej Brzostowicy komunistyczna banda zaatakowała urząd gminy i dwór ziemiański. Wszystko zgodnie z opublikowaną w latach 30. instrukcją, co robić na wypadek wojny polsko-sowieckiej.

      Było tam powiedziane wyraźnie: opanować wszystkie instytucje związane z organami polskiej władzy – urzędy gminne, posterunki policji, atakować dwory i osady wojskowe, bo mogą to być ośrodki dowodzenia i zaopatrzenia polskiej armii, siać zamęt, paraliżować transport, organizować masowe wystąpienia antypolskie w fabrykach czy na wsiach.

      Polaków mordowano bądź torturowano i przekazywano władzom sowieckim. Powody były dwa – należeli do warstwy zamożniejszej i była to elita związana z II Rzeczpospolitą. W Małej Brzostowicy zamordowano wójta i sekretarza gminy, kasjera, listonosza, nauczyciela, w końcu hrabiostwo Wołkowickich. Wołkowiccy byli ludźmi znanymi w okolicy – wykształceni, majętni, dobrze traktowali miejscową ludność.

      Schwytanym Polakom związano ręce drutem, kazano im jeść wapno, a potem wrzucano do dołu i żywcem zasypywano. Potem Białorusini i Żydzi, rabowali, co się da. Dworów na ogół nie palono, ale umieszczano w nich sowieckie kołchozy i szpitale.

      Świadkowie mówią o „dniach swobody” (od kilku do kilkunastu dni), które Sowieci dali bandom do załatwienia porachunków. Robotnicza-chłopska władza nie tylko przyzwalała na mordy i rabunki, ale inspirowała i wspierała te wydarzenia. Był to jeden z elementów scenariusza podboju tych terenów przez ZSRS.

      Chodziło o sterroryzowanie polskiej ludności i skłócenie mieszkających tam narodowości. Szczególnie podsycano konflikt między chłopami a ziemiaństwem.

      Żydowski kupiec Jechel Szlachter z powiatu Brześć nad Bugiem wspominał: „Sam obserwowałem działalność band koło Tomaszówka, gdzie mieszkałem oraz Szacka. Bandy, które tam grasowały, składały się z Żydów, Ukraińców i Białorusinów. (…)

      Wiem, że te bandy były nie tylko tworzone przez bolszewików, ale też były uzbrajane przez nich i kierowane. Organizatorem oraz ich kierownikiem był kapitan Zorin z pogranicznej straży NKWD. (…) Działalność band polegała na niszczeniu uciekającej z terenu niemieckiego inteligencji polskiej. Banda, chwyciwszy polskiego inteligenta czy oficera, bez żadnego sądu dokonywała na nim mordu.

      Takie masowe mordy były popełniane na szosie wiodącej z Tomaszówki do Lubomli oraz na drodze z Tomaszówki do Polenca, w lasku sosnowym, w którym grzebano ciała pomordowanych. W Szacku, w odległości 200 metrów od cmentarza, znajdują się groby Polaków w liczbie około 2000”.
      WIELE MORDÓW ! Mord w Małej Brzostowicy nie był zatem odosobniony. Był fragmentem fali mordów, która przetoczyła się przez Kresy. Z różnych kresowych miejscowości pochodzą podobne relacje o zakopywaniu żywcem, łamaniu kości, podrzynaniu gardeł. Brutalne zbrodnie miały miejsce prawie w każdym powiecie, większej czy mniejszej miejscowości. Największe ich nasilenie było tam, gdzie działalność komunistyczna była przed wojną najsilniejsza, a więc na Grodzieńszczyźnie, Polesiu, w powiecie słonimskim, wołkowyskim.

      W tym ostatnim powstawały grupy zwane oddziałami partyzanckimi, które wspomagały Armię Czerwoną. Miejscowi dywersanci bardzo często spełniali rolę piechoty, której Sowietom brakowało.

      W Świsłoczy, małym miasteczku w powiecie wołkowyskim, w momencie wkraczania wojsk sowieckich okoliczni komuniści – Białorusini i Żydzi zamordowali trzech policjantów na oczach ich rodzin.

      Spektakularny mord miał miejsce w gminie Żydomla, niedaleko Skidla. 19, lub 20 września Białorusini, członkowie miejscowego komitetu rewolucyjnego, aresztowali dziesięciu osadników wojskowych z osady Lerypol.

      Powiedzieli im, że mają się stawić na zebranie. Polscy osadnicy zostali wyprowadzeni pod las i tam w bestialski sposób zamordowani – nożami, siekierami, byli strasznie zmasakrowani.

      Podobny los spotkał siedmiu osadników wojskowych z osady Budowla, którzy po aresztowaniu zostali zamknięci w piwnicy, gdzie byli bici i torturowani, a po dwóch dniach wypędzono ich w nocy na pole i tam zamordowano.

      Mordu dokonali ich parobkowie, z którymi przed wojną bardzo dobrze żyli. W Zelwie koło Wołkowyska przed wejściem Sowietów też doszło do samosądów – skomunizowany proletariat żydowski zamordował kilkanaście osób – urzędników, ziemian, policjantów, księży.

      Samosądy, dokonywane przez Żydów miały głównie miejsce w miastach i miasteczkach, przez Białorusinów na wsi. Skomunizowane grupy, zgodnie z instrukcjami, przejmowały władzę na Kresach.

      Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/2218/zydowsko-bialoruska-zbrodnia-w-brzostowicy-malej

  3. roman1 :

    Nie rozumiem. Czyżby autor artykułu zaprzeczał by żołnierze wyklęci popełniali również zbrodnie? Jak za komuny: ZSRR był w całości cacy, zaś zachód be. I artykuł autora i wnioski komuny równie zakłamane. Kto mówi, że żołnierze wyklęci byli także mordercami, mówi prawdę. Nic nie jest czarne lub białe, ale żeby czcić kogoś, to on powinien być niemal bez skazy. Czy mordercy to ludzie bez skazy? Czy kilkuset ludzi chciało pokonać Armię Radziecką i Ludowe Wojsko Polskie, czy też chciało wywołać kolejną wojnę światową? Naród polski marzył wówczas o kolejnej wojnie? Doczekaliśmy się zakłamania jak za komuny.

    • alexanderwolf :

      Następny nick zwolennika żydokomuny, który to już kolei, teraz Roman1 🙂 Ten sam propagandowy bolszewicki bełkot który jest już przez was stosowany od okresu II wojny światowej. Facet w ogóle nie masz pojęcia o sytuacji na ziemiach polskich w tym Kresach po wkroczeniu Sowietów i co się wtedy działo. Każdy chce normalnie żyć i pracować, założyć rodzinę, ale władza ludowa czyniła tak, że trzeba było walczyć by nie być zarżniętym jak bydło. Szczytem hipokryzji jest stosowanie tekstu zakłamanie jak za komuny, bardzo nieładnie. Wrogiem Polski i Polaków, którzy dopuścili się zbrodni byli zarówno Sowieci, banderowcy, hitlerowcy, szaulisi, żaden naród nie poniósł takich strat jak Polska. Żaden Polak nie neguje zbrodni banderowskich a wręcz przeciwnie. Wiedz chłopie, że Wyklęci walczyli z UPA i to bardzo skutecznie, jak i z wami sowietami i waszymi pomagierami. Bo wszyscy jesteście wrogami naszej Ojczyzny i żaden wasz syreni śpiew tego nie zmieni, nie damy się na to nabrać, dość dokonaliście zbrodni na naszym narodzie.

      • syotroll :

        Uwierzyli, że WB i USA przyjdzie im z pomocą w tępieniu tzw. „komunistów” czyli polskich cywilów, i byłych żołnierzy AK, którzy nie chcieli dalej walczyć o Polskę Przedwojenną, bo Polska „komunistyczna” była wystarczająco polska, by ją za „Wolną Polskę” uznać. Tak jak walkę zbrojną z NKWD, UBP, uwalnianie więźniów i ewentualnie walkę Wojskiem Polskim można jeszcze za wojnę domową tak „likwidacje posterunków milicji”, mordowanie i bicie cywili oraz napady rabunkowe trudno uznać za coś innego niż pospolity bandytyzm. Ale widocznie pan uważa że patriotyzm polega na rozwalaniu państwa, w imię cudzych interesów.

        • alexanderwolf :

          Znowu to samo, powielanie wytycznych towarzysza Stalina, wy agenci żydobolszewii powinniście końcu zrozumieć, że przegraliście, chcieliście wiernych rycerzy z ryngrafami na piersiach jak husaria nie tylko wymordować ale też wymazać z pamięci na zawsze, zrobić z nich kryminalistów i najgorszych bandytów, nie udało się i wam to się nie uda. To wy byliście prawdziwymi bandytami, judaszami i zdrajcami, kalającymi polską ziemię a kto powiela słownie i pisemnie czerwoną retorykę również jest zdrajca i judaszem.Panie SyoTroll po pańskim wpisie widać, że to jest retoryka komunistyczna chwaląca się najwspanialszym ludowym państwem w historii Polski mlekiem i miodem płynącym, istny raj na ziemi. To nie przejdzie.

        • fiesta :

          Komunizm byl ustrojem wrogim dla Polski, Polakow i polskosci z racji roznic cywilizacyjnych – te sprawy wyjasnil polski historyk i filozof prof.F.Koneczny oraz komunizm jest wrogi dla Polski, Polakow i polskosci z racji wrogosci programu i polityki komunistycznej wobec Polski.
          Po prostu w 1918r KPP (polska z nazwy partia komunistyczna zdominowana przez zydostwo i agentow NKWD) opowiadala sie za oderwaniem Pomorza i Slaska od Polski, zas PPR (tez polska z nazwy partia robotnicza zdominowana przez zydostwo i agentow NKWD) opowiadala sie za przylaczeniem Polski do ZSRR i stworzeniem republiki sowieckiej.
          Komunizm byl ustrojem totalitarnym i zbrodniczym oraz narzedziem w rekach MIEDZYNARODOWEGO ZYDOSTWA sluzacym do podboju panstw i narodow w Europie i swiecie, ktory mial zapewnic zydom wladze nad swiatem i gojami – wyjasnienie znajduje sie w TALMUDZIE.

          p.s. Jesli powyzsze informacje wciaz nie sa przekonywujace to wyjedz na Kube lub do Korei Polnocnej, poniewaz tam wciaz panuje komunizm i bedziesz szczesliwy, ewentualnie do Izraela czyli do swoich.

          • mop :

            TY I JAK WSZYSTKIE TOBIE PODOBNE MATOŁY ZATRZYMALIŚCIE SIE W LATACH SIEDEMDZIESIATYCH UBIEGŁEGO WIEKU I DALEJ W SWOIM ROZWOJU INTELEKTUALNYM TY TAK I ONI NIE POTRAFILIŚCIE POSUNĄĆ SIE NAWET O KROK. GENERAŁ POPEŁNIŁ NIEWYBACZALNY BŁĄD WPROWADZAJĄC STAN WOJENNY BO DZISIAJ CI WSZYSCY (CIEBIE TEŻ BY NIE OMINĘŁO) KRZYKACZE Z SIEKIERĄ,WORKIEM NA PLECACH,KILOGRAMEM SOLI I DZIESIĄTKIEM ZAPAŁEK
            GANIALIBY BIAŁE NIEDZWIEDZIE ZA POLARNYM KRĘGIEM I NIKT Z ZACHODU NAWET BY PALCEM NIE KIWNĄŁ W ICH OBRONIE JAK W 1939… WYCZARTEROWANE WAGONY JUŻ CZEKAŁY NA PASAŻERÓW A PODWOJE KOŁYMY I INNYCH KURORTÓW STAŁY OTWARTE…

  4. roman1 :

    Niemiecki wilku (gratuluję wyboru nazwy) – ja staram się nikogo nie obrażać. Nie pochwalam zachowania i zbrodni popełnionych przez wielu radzieckich żołnierzy, tylko że oni wkroczyli na ziemie wrogów (Polska zawsze była wrogiem Rosji). Żołnierze wyklęci obok walki z UPA, czy wojskiem radzieckim, mordowali jednak również niewinnych Polaków, więc są także mordercami i przeciwko zakłamywaniu historii protestuję. Dlatego uważam, że w Polsce obecnie jest zakłamanie jak za komuny.

  5. mop :

    =========================================
    Grabicki, naczelnik więzienia mokotowskiego w latach 1945–1954 kiedyś, wizytując celę, powiedział do „Łupaszki”: „Na was to bym nie wykonywał [wyroku], tylko bym was trzymał w więzieniu. Czasem bym was kazał przewieźć po mieście, żebyście widzieli, że Warszawa się buduje, że w Polsce jest dobrze, a wy siedzicie zbankrutowani. To by dla was była większa kara. Bo wykonaniem to się wam idzie z pomocą”. Żonie jednego ze skazanych odparł: „Po takich zbrodniarzach ziemia musi być zrównana”.
    ======================================