Prezes Polskiego Stowarzyszenia Medycznego w Mołdawii i wiceprezes Federacji Polonijnych Stowarzyszeń Medycznych ,,Światowa Federacja’’. Jej prapradziadek Jan Bogucki przyjechał do dzisiejszej Mołdawii z Chocimia, gdzie mieszkał pod nadzorem carskiej policji.

Początkowo osiedlił się w Ryszkanach. Tu urodził się pradziadek pani Andżeli Boguckiej Feliks – gdy dorósł wraz ze swym ojcem udali się na teren dzisiejszej wsi Styrcza, gdzie założyli jedno z pierwszych gospodarstw. Byli pionierami zwartego polskiego osadnictwa na mołdawskiej ziemi. Dziadek pani Aniżeli – Karol Bogucki przeprowadził się do Bielc, zakładając w Nowych Bielcach duże gospodarstwo. Tu wybudował istniejący po dziś dzień dom, w którym zamieszkał wraz z rodziną. Ojciec pani Andżeli urodził się jeszcze w Styrczy. Miał dwa miesiące, kiedy wraz z rodzicami przyjechał do Bielc. Pani Andżela i jej brat urodzili się już w Nowych Bielcach.



– W czasach mojego dzieciństwa Nowe Bielce składały się tylko z jednej ulicy, przy której mieszkali sami Polacy – wspomina pani Andżela.- Znaczna część ziemi znajdująca się przy tej ulicy należała do mojego ojca. Kiedy do Mołdawii wkroczyli Sowieci na bazie gospodarstwa założonego przez mego dziadka urządzili sowchoz, wtedy też nasza ulicę przemianowali na „Sowchozną”. Obecnie sowchozu już nie ma, a na dawnej naszej ziemi wyrosło osiedle mieszkaniowe. Przy naszej dawnej ulicy nadal mieszkają Polacy. W domu rodzinnym nadal żyje moja mama. By jej z niego nie wyrzucili, musiałam wykupić działkę, na której stoi. W Mołdawii nie przeprowadzono niestety reprywatyzacji i nie zwrócono zagrabionego przez władze sowieckie majątku.

Mimo „kułackiego” pochodzenia pani Andżeli udało się skończyć studia medyczne w Kiszyniowie i dostać pracę w klinice położniczo – ginekologicznej w Bielcach, gdzie pracuje po dziś dzień. Nie jest oczywiście jedyną Polką będącą w tym mieście lekarzem. Lekarzy – Polaków jest w Bielcach w sumie dwudziestu dwóch. Stanowią oni jądro kierowanego przez nią stowarzyszenia. Ma ono jeszcze oddziały w Kiszyniowie, Komracie, Oknicy, Głodzianach, Styrczy i Grigorówce. W sumie liczy ponad siedemdziesięciu członków, głównie lekarzy, pielęgniarek, rezydentów i studentów medycyny. Powstało w 1995 r., ale formalnie zarejestrowano je trzy lata później. Początkowo funkcjonowało jako Koło Lekarzy przy Stowarzyszeniu „Dom Polski”, musiało się jednak usamodzielnić, żeby mieć większe możliwości działania.

– Naszym głównym celem jest udzielanie pomocy medycznej Polakom mieszkającym w Mołdawii – mówi Andżela Bogucka – szczególnie dla emerytów i rencistów, czyli dla osób najbiedniejszych. W Bielcach założyliśmy z myślą o nich hospicjum domowe, podobny punkt uruchomiliśmy w Styrczy. Organizujemy też różne akcje typu „białe niedziele”, „grypa”, czy „różowa wstążka”. Pomagamy chorym w zdobyciu leków, udzielamy im bezpłatnych porad lekarskich itp., obecnie planujemy akcję „Zdrowe Serce”. Ponadto działamy na rzecz integracji polskiego środowiska medycznego w Mołdawii i podnoszenia kwalifikacji zawodowych jego członków, aby ich pozycja w lokalnych środowiskach była jak najwyższa – wysyłamy ich na staże i specjalizacje do Polski.

Marek A. Koprowski

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz