Ukraińscy oficerowie: sytuacja w rejonie Pokrowska jest krytyczna

Ukraińskie media potwierdzają, że sytuacja w rejonie Pokrowska jest krytyczna, zaś siły rosyjskie ponownie zajęły centrum miasta. Oficerowie Sił Zbrojnych Ukrainy w relacjach podkreślają krytyczny stan obrońców i poważne problemy z zaopatrzeniem czy ewakuacją rannych.

W rejonie Pokrowska na południowym wschodzie Ukrainy sytuacja pozostaje krytyczna. Tak w rozmowie z serwisem „Ukraińska Prawda” powiedzieli oficerowie z dwóch brygad operujących w Pokrowsku i Myrnohradzie. Według ich relacji Rosjanie ponownie wkroczyli do miasta w połowie sierpnia i od tego czasu utworzyli w jego obrębie oraz wokół niego kilka punktów koncentracji, skąd prowadzą działania wzdłuż linii kolejowej, między Pokrowskiem a Hryszynem oraz wzdłuż linii Daczeńske–Nowopawliwka–Hnatiwka.

W samym Pokrowsku, jak podkreślają ukraińscy oficerowie, przebywa „co najmniej 250 okupantów”, którzy prowadzą wymianę ognia z Ukraińcami i skutecznie ostrzeliwują ukraińskich żołnierzy na pozycjach. Zabijają między innymi operatorów dronów. Według wojskowych logistyka dostaw do miasta jest „pod całkowitą kontrolą” rosyjskich dronów. Oddziały ukraińskie maszerują na pozycje pieszo po 10–15 kilometrów, niosąc amunicję, drony i zaopatrzenie. Podczas tych akcji „codziennie ktoś ginie”.

Jeden z oficerów opisał krytyczny stan obrońców i trudności z ewakuacją rannych:

„Piechota jest praktycznie odcięta od dowodzenia. Słyszymy ich (przez radio – red.), staramy się podrzucać wodę, ludzie są po 2,5–3 miesiące na pozycjach. Dla naszej brygady to długo, bo zawsze staraliśmy się przeprowadzać rotacje. W samym Pokrowsku, tylko z tego, co wiem, jest 250 (rosyjskich żołnierzy – red.). Tak naprawdę myślę, że liczba jest jeszcze większa. Na praktycznie każdej ulicy są walki, mamy codziennie po 200 i 300 ataków”.

Oficer dodał, że praktycznie nie ma możliwości ewakuacji rannych ze względu na bliską obecność i ostrzał wroga. „Cudem udało się z rana wyprowadzić dwóch piechurów, którzy dotarli do obrzeży Pokrowska, ale potem przyleciał dron i obaj zostali ciężko ranni” – relacjonuje.

Część stanowisk ukraińskich znajduje się na południe od Pokrowska, lecz łączność jest ograniczona. Jak czytamy, niektóre pozycje okazały się „fałszywe” — widnieją na mapach, lecz są puste lub zajęte przez rannych. Siłom ukraińskim bardzo brakuje piechoty.

Poinformowano też o pogorszeniu sytuacji w rejonie Myrnohradu, gdyż zaopatrzenie dla tego miasta przebiega przez Pokrowsk. Na północ obrońcy odnotowali już obecność Rosjan i ryzyko okrążenia rośnie.

O sytuacji na tym odcinku frontu piszą też media rosyjskie, często w triumfalistycznym tonie. Państwowa agencja TASS cytuje relację ukraińskiego jeńca, według którego Pokrowsk jest przygotowywany do kapitulacji.

„Słyszałem, że ciężki sprzęt jest wycofywany (…). Chcą wycofać się na inne pozycje. Główna część sił jest też wycofywana do obwodu dniepropietrowskiego” – brzmi relacja jeńca podana przez TASS. Wojskowy ten miał też dodać, że obrońcy Pokrowska to w większości zmobilizowani jakiś czas temu poborowi.

Czytaj również: Ukraina traci pozycje pod Pokrowskiem – braki w ludziach i logistyce

Zobacz: Zełenski: ukraińska kontrofensywa odzyskała 160 km² w obwodzie donieckim

Kresy.pl / pravda.com.ua / Tass

Tagi: , ,
forma płatności