W Kijowie i kilku miastach wschodu i południa Ukrainy odbyły się komunistyczne pochody z okazji 95. rocznicy rewolucji październikowej. W stolicy mało brakowało, a doszłoby do bójek z nacjonalistami i przeciwnikami ideologii komunistycznej.

Oficjalnie przyszli oni na główną ulicę Kijowa, Chreszczatyk, aby skontrolować, czy komuniści przestrzegają sądowego zakazu organizacji protestów. Został on wprowadzony w związku z wyborami. Mimo to pod pomnik Lenina przyszło kilkaset osób. Część z nich to emeryci, a część to zawodowi uczestnicy tego typu zebrań. W pewnym momencie doszło do przepychanek między komunistami i nacjonalistami po tym, jak jeden z nich zaczął wycierać buty czerwoną ścierką, tłumacząc, że Komunistyczna Partia Ukrainy to oficjalna następczyni radzieckiej Partii Komunistycznej, która „grabiła swoich ludzi i nad nimi się znęcała”.
Obchody zorganizowano także w Odessie, Sewastopolu i Ługańsku. Na demonstracje przyszli głównie starsi ludzie, którzy z nostalgią wspominają czasy ZSRR. Jeden z nich tłumaczył, że 7 listopada czuje się tak, jakby wróciła władza radziecka.
W wyborach parlamentarnych 28 października komuniści zdobyli rekordowe poparcie. Głosowało na nich 13 procent Ukraińców.

IAR/KRESY.PL
forma płatności