Tureckie władze zdymisjonowały już 1,4 tysiąca wojskowych związanych, ich zdaniem, z tureckim wrogiem publicznym numer jeden – oskarżonym o inspirowanie zamachu stanu Fethullahem Gulenem. Informuje o ty dziennik Hurriyet.
Specjalny dekret prezydenta wydany w niedziele doprowadził do dymisji 1,4 tysiąca tureckich żołnierzy. Do wydania dekretu nie była potrzebna zgoda parlamentu bowiem w Turcji panuje stan wyjątkowy, który potrwa co najmniej 3 miesiące. Prezydent może dziki temu swobodnie dokonywać zmian nie tylko w armii ale także w administracji i sądownictwie. Obecne działania władz wskazują na to, że zamierzają one przejąć pełną kontrolę nad wojskiem.
Armia ma być teraz nadzorowana przez ministerstwo obrony, zlikwidowano także armijne szkoły wyższe i akademię. W ich miejsce powołano Uniwersytet Obrony Narodowej, a jego rektora wybierać będzie prezydent. Wojskowe szkoły medyczne oddano z kolei pod nadzór ministerstwa zdrowia.
Czytaj także:
Turcja: Brakuje pilotów wojskowych
PAP/KRESY.PL






























