Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że amerykańskie ataki zniszczyły dużą część infrastruktury eksportu ropy na irańskiej wyspie Chark. Zapowiedział też możliwość kolejnych uderzeń, stwierdzając, że Waszyngton może zaatakować wyspę ponownie „dla zabawy”.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zagroził kolejnymi atakami na irańską wyspę Chark, która stanowi jeden z najważniejszych ośrodków eksportu ropy naftowej w Iranie. Jednocześnie wezwał sojuszników do rozmieszczenia okrętów wojennych w rejonie cieśniny Ormuz, kluczowego szlaku transportu surowców energetycznych. Władze w Teheranie zapowiadają odpowiedź.

W wywiadzie udzielonym w sobotę stacji NBC News Trump powiedział, że przeprowadzone przez Stany Zjednoczone uderzenia „całkowicie zniszczyły” znaczną część infrastruktury eksportowej ropy na wyspie Kharg. Zapowiedział także możliwość dalszych działań militarnych. „Możemy uderzyć tam jeszcze kilka razy, tak dla zabawy” – oświadczył.

Zobacz też: Izrael chce pomocy Ukrainy w walce z dronami Iranu

Tego rodzaju wypowiedź oznacza zaostrzenie stanowiska amerykańskiego przywódcy. Wcześniej Trump podkreślał, że działania militarne USA są wymierzone wyłącznie w obiekty wojskowe znajdujące się na wyspie.

Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi zapowiedział, że Teheran odpowie na każdy atak wymierzony w irańską infrastrukturę energetyczną. W rozmowie z kanałem informacyjnym MS NOW stwierdził, że amerykańskie uderzenia na wyspę Chark zostały przeprowadzone z dwóch miejsc na terytorium Zjednoczonych Emiratów Arabskich: z Ras Al-Chajma oraz z lokalizacji „bardzo blisko Dubaju”.

Araghchi określił tę sytuację jako niebezpieczną. Dodał, że Iran „będzie starał się zachować ostrożność, aby nie zaatakować żadnego zamieszkanego obszaru” w tym regionie.

Amerykańskie Dowództwo Centralne, odpowiedzialne za operacje wojskowe USA na Bliskim Wschodzie, odmówiło komentarza w sprawie tych zarzutów. Doradca dyplomatyczny prezydenta Zjednoczonych Emiratów Arabskich Anwra Gargasza napisał natomiast w mediach społecznościowych, że jego kraj ma prawo do obrony, ale „nadal stawia na rozsądek i logikę oraz zachowuje powściągliwość”.

W niedzielę Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował o przeprowadzeniu ataków rakietowych i dronowych na cele w Izraelu oraz na trzy amerykańskie bazy wojskowe w regionie. Według władz w Teheranie był to pierwszy etap odwetu za śmierć pracowników zabitych podczas ataku na obszary przemysłowe w Iranie.

Irańskie media podały, że w sobotę w wyniku uderzenia rakietowego na strefę przemysłową w Isfahanie zginęło co najmniej 15 osób. W chwili ataku pracownicy przebywali w zakładzie.

Kresy.pl/Al Jazeera

Tagi: , ,
forma płatności