Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Prezydent Czech Petr Pavel odwołał się do Trybunału Konstytucyjnego, gdy premier Andrej Babiš wykluczył go z udziału w spotkaniu NATO. Czeski rząd tłumaczy, że sam powinien bronić przyjętego stanowiska, w tym utrzymania niskich wydatków na obronność. W zeszłym roku Praga nie osiągnęła minimalnego poziomu 2 proc. PKB na wydatki wojskowe.
Od maja prezydent Czech Petr Pavel i premier Andrej Babiš toczą spór o to, kto będzie reprezentował kraj na szczycie NATO w Ankarze. Spotkanie Sojuszu odbędzie się w dniach 7–8 lipca w stolicy Turcji.
Według portalu Politico skarga kompetencyjna Pavla i późniejsze postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym mają wyjaśnić, kto jest uprawniony do decydowania o udziale głowy państwa w szczycie NATO. Trybunał ma zająć się sprawą na posiedzeniu plenarnym w środę.
Amerykańsko-irańskiego negocjacje rozejmowe miały się pierwotnie odbyć w piątek. Jednak dalsze ataki zbrojne Izraela na Liban postawiły rozejm pod znakiem zapytania.
Jednak w niedzielę w hotelu Burgenstock w Szwajcarii pojawili się przedstawiciele skonfliktowanych stron. Iran jest reprezentowany przez szefa dyplomacji Abbasa Aragczeigo oraz Mohammeda Baghera Ghalibafa, przewodniczącego parlamentu. Prezydent USA wysłał zaś na rozmowy kolejny raz swojego zięcia Jared Kushnera oraz specjalnego wysłannika Steve'a Witkoffa, ale tym razem amerykańskiej delegacji przewodzi wiceprezydent J. D. Vance.
Jak zadeklarował ten ostatni: "mamy nadzieję na postęp w kwestii nuklearnej i w kwestii zawieszenia broni w Libanie. To są dwie najważniejsze kwestie, na których powinniśmy się skupić”, jak zacytował "The Guardian".
Były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wezwał w poniedziałek do zakończenia eskalacji w relacjach z Polską i przedstawił pięciopunktowy plan.
Karol Nawrocki ogłosił 19 czerwca decyzję o pozbawieniu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego najwyższego polskiego odznaczenia. Powodem było nadanie Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”. Po tej decyzji część ukraińskich polityków, w tym byli prezydenci Ukrainy (m.in. Poroszenko), zadeklarowała zwrot lub zrzeczenie się polskich odznaczeń.
„Przesyłki z orderami pojechały do Warszawy. Wszyscy daliśmy upust zrozumiałym emocjom. A teraz wszyscy muszą się uspokoić” — napisał Poroszenko.
W gminie Miękinia pod Wrocławiem powstanie park technologiczny tajwańskich firm zrzeszonych w organizacji TEEMA. Decyzję ogłoszono w poniedziałek podczas Taiwan Expo 2026 w Warszawie. Inwestycja ma zostać zrealizowana na terenach przygotowywanych wcześniej pod zakład Intela.
Wybór padł na Dolny Śląsk po rywalizacji z innymi lokalizacjami, w tym regionem łódzkim i śląskim. Chodzi o obszar w gminie Miękinia, który ma obejmować około 400 hektarów uzbrojonego terenu z gotową infrastrukturą.
Ołeksij Arestowycz, były doradca Biura Prezydenta Ukrainy, skomentował masowy zwrot polskich odznaczeń przez ukraińskich polityków i urzędników. Ocenił, że jest to „bunt nastolatka”, a problemem nie jest sam sprzeciw, lecz jakość symboli wybieranych do politycznego samookreślenia.
Ołeksij Arestowycz odniósł się w niedzielę do reakcji ukraińskich polityków i urzędników po decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Były doradca Biura Prezydenta Ukrainy skomentował masowy zwrot polskich odznaczeń przez przedstawicieli ukraińskiego życia publicznego.
„Masowy zwrot polskich odznaczeń to bunt nastolatka” — napisał Arestowycz.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w wywiadzie dla TSN stwierdził, że prezydent Karol Nawrocki powinien przyjechać na Ukrainę, aby rozmawiać o napięciach w relacjach między Warszawą a Kijowem. Ukraiński przywódca przekonywał, że Polska i Ukraina nie powinny koncentrować się na sporach z przeszłości, lecz na wspólnym zagrożeniu ze strony Rosji.
Zełenski odniósł się do relacji z polskim prezydentem po decyzji Karola Nawrockiego o odebraniu mu Orderu Orła Białego. Wypowiedź padła w niedzielnej rozmowie z dziennikarką TSN.
„Trzeba zdecydować, czy mamy wspólne problemy, czy wspólnego wroga. Moim zdaniem filozofia naszych relacji powinna się zmienić. Są między nami kwestie sporne, ale niech szczegółowo zajmują się nimi właściwe instytucje. Najważniejsze pytanie brzmi: czy niezależna Europa będzie miała przyszłość wobec rosyjskiej agresji? Nie będzie jej, jeśli nie będziemy razem – powiedział Zełenski.
Chiński parlament poparł projekt ustawy regulującej kwestie bezpieczeństwa w Hongkongu