„Ustawy uchwalono w czasie obecności Komorowskiego właśnie po to, by pokazać, że nie są skierowane przeciwko Polakom” – pisze Mirosław Czech, członek Rady Głównej Związku Ukraińców w Polsce, o przyjęciu przez ukraiński parlament ustawy, w której Ukraińska Powstańcza Armia została uznana za formację walczącą o niepodległość kraju.

Żaden dzień nie jest dobry na podejmowanie takich decyzji.Gdyby ustawy przyjęto przed czwartkową wizytą Bronisława Komorowskiego, wówczas mówiono by, że polski prezydent powinien odwołać wyjazd. Gdyby nastąpiło to po wizycie, mówiono by, że Ukraińcy zagrali fałszywie i oszukali Polaków – w parlamencie zgotowali Komorowskiemu owację , lecz po jego wyjeździe uderzyli poniżej pasa” – pisze Mirosław Czech. Aktywista Związku Ukraińców w Polsce uważa, ze przyjęcie ustawy w dniu wizyty prezydenta Polski na Ukrainie było demonstracją, iż akt ten nie jest wymierzony przeciwko Polsce:



„Ustawy uchwalono w czasie obecności Komorowskiego właśnie po to, by pokazać, że nie są skierowane przeciwko Polakom. Polski IPN współpracuje z ukraińskim odpowiednikiem i był świadom przygotowywanych tam rozwiązań. Ustawy uchwalono w Wielki Czwartek obchodzony przez chrześcijan wschodnich. „Czysty Czwartek”, jak powszechnie jest nazywany. Tego dnia zaprowadza się generalne porządki i oczyszcza przed Wielkanocą” – zaznacza publicysta „Gazety Wyborczej”. Mirosław Czech twierdzi ponadto, jakoby Petro Poroszenko poczas wizyty w Polsce przeprosił za zbrodnie UPA na Polakach:

„Ukraińcy pokazali, że są świadomi czarnych kart w historii i konieczności odcięcia się od nich. W połowie grudnia 2014 r. w czasie wystąpienia w Sejmie prezydent Poroszenko poprosił o przebaczenie za Wołyń” – czytamy.

Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) odpowiada za ludobójstwo ponad 100 tysięcy Polaków na Kresach Wschodnich w czasie II wojny światowej i w latach powojennych.

wyborcza.pl / Kresy.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

22 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. wepwawet :

    oO — Wielce „zabawny”, acz jeszcze bardziej butny to człek, ten Mirosław Czech. Szczególnie podobają mi się zapewnienia o tym, że ustawa nie jest wymierzona w Polaków… bo uchwalono ją podczas wizyty prezydenta RP. Takie pytanie mam – to kto kogo mordowano na Wołyniu oraz w Małopolsce? Pewnie „ruskich agentów”… no tak, tych to nawet teraz jest w kraju zatrzęsienie. Aż chce się krzyknąć – bracia Ukraińcy pomóżcie – zajmijcie się tą agenturalną swołoczą po swojemu! :/ — Jednak to przebija wszystko: „Ukraińcy pokazali, że są świadomi czarnych kart w historii i konieczności odcięcia się od nich…”: Oo — Czyli co pokazali – oprócz niespójności samego tekstu? Tak ma wyglądać odcięcie się od zbrodni ludobójstwa? Poprzez afirmację zbrodniczych ukraińskich organizacji nacjonalistycznych? Odcięcie się poprzez afirmację i oddawanie czci, ba poprzez czerpanie wzorców – bo wszak po to są bohaterowie, aby czerpać z ich postawy i dokonanych czynów wzorce na przyszłość. —— Jak mam być spokojny jeśli wschodni sąsiedzi, ba „bracia” najwspanialsi jako bohaterów czczą morderców, kobiet dzieci, starców i częstokroć nieprzygotowanych do walki mężczyzn? Byle zwyrodnialec, który z siekierą ścigał na Wołyniu mojego dziadka oraz jego rodzinę to dla Ukraińca bohater… no thanks, w normalnym kraju taki bydlak poszedłby do więzienia! Na Ukrainie staje się bohaterem – wzorcem dla przyszłych pokoleń. :< ------ Jakie to daje perspektywy na przyszłość?

  2. zan :

    Banderowcy których-na-Ukrainie-nie-było (słowo honoru człowieka natowskiego), jednak się pojawili w takiej sile, że w swoim parlamencie ustawowo wsparli UPA. Na co propaganda reżimu okupującego Polskę musiała jakoś zareagować. Wybrano wyjątkowo bzdurne, debilne wręcz wyjaśnienia: nie bójcie się Polaczki. Ukraińcy będą mordować niemowlęta w Donbasie, a o waszych nic bezpośrednio nie mówili. Wicie, nawiązania do SS, swastyki i ogólny pierdolec na Ukrainie to taki folklor. I kto celuje w tych zapewnieniach? Wyborcza (przez antysemitów zwana koszerną), która przez wiele lat z dzikim uporem brała pod lupę każde polskie odchylenie nacjonalistyczne.

  3. horodenka :

    Jan53.SLUSZNA RACJA. CZECH TO POTOMEK BANDEROWCÓW., ALE KOMOROWSKI ,KOWAL , BUJAK TO PROBANDEROWSCY POLACY. KOWOROWSKI DOKONAL ZBRODNIĘ MORALNĄ NA NARODZIE POLSKIM JAKO URZĘDUJĄCY PREZYDENT.BRAL UDZIAL W PARLAMENCIE UKRAIŃSKIM ,KTÓRY UZNAL BANDY UPA ZA BOHATERÓW .NIE WYRAZIL ŻADNEGO SPRZECIWU PRZECIW BARBARZYŃCOM UKRAINY.KOWAL CZY BUJAK DLA MNIE TO SĄ ŚCIERWA PROUKRAIŃSKIE. ALE URZĘDUJĄCY PREZYDENT ZHAŃBIL NARÓD POLSKI I ZASLUGUJE NA WYGNANIE

    • sobiepan :

      Polska szkoła kuźnią ukraińskiego nacjonalizmu? Ze Stanisławem Szarzyńskim, prezesem Stowarzyszenia Pamięci Polskich Termopil i Kresów oraz członkiem zarządu Światowego Kongresu Kresowian, rozmawia Mariusz Kamieniecki Ostatnio, zresztą nie po raz pierwszy, odwiedził Pan Polaków mieszkających na Ukrainie oraz miejsca związane z polską tradycją. Wiem, że rozmawiał Pan o sprawach związanych ze zwrotem kościoła pw. Marii Magdaleny we Lwowie polskiej społeczności. Dlaczego sprawa ta wciąż nie została załatwiona pozytywnie? – We Lwowie uczestniczyliśmy we Mszy św. w kościele pw. św. Marii Magdaleny, gdzie wraz z lwowianami modliliśmy się w intencji kolejnej rozprawy sądowej o zwrot kościoła, który obecnie służy głównie jako Sala Muzyki Organowej. Mało tego – jest bezczeszczony portretem Stepana Bandery, który „straszy” przy wejściu do świątyni od bocznej nawy, bo wejście główne zostało zamurowane. Zresztą we wnętrzu kościoła też nie ma modlitewnej atmosfery, bo trudno się skupić, kiedy wszechobecne są plakaty ofiar, które zginęły na Majdanie oraz w walkach na wschodzie z separatystami. Ostatnia rozprawa sądowa o zwrot kościoła pw. św. Marii Magdaleny odbyła się 3 listopada, a kolejną zaplanowano na 24 listopada we Lwowie. Zarówno ksiądz proboszcz, jak i parafianie proszą o modlitwę w intencji zwrotu świątyni jej prawowitym właścicielom. Niestety, Lwowska Ukraińska Władza, która deklaruje swoje ambicje i chęć wejścia do Unii Europejskiej, z czym przecież wiążą się nie tylko prawa, ale też obowiązki, zachowuje się w tej sprawie niczym władze stalinowskie. Wygląda na to, że tzw. współpraca partnerska z Polską czy chociażby z przygranicznym Przemyślem nakłada obowiązki tylko na nas. Z drugiej strony nie ma woli, nie mówiąc o konkretnych działaniach, za to są wymagania. Powstaje pytanie, jakie są rzeczywiste efekty pojednania polsko-ukraińskiego. 28 czerwca minęła rocznica podpisania dokumentów pomiędzy czterema arcybiskupami: Michalikiem, Szewczukiem, Mokrzyckim i Martyniakiem, tymczasem tej współpracy, a tym bardziej pojednania niestety nie widać. Nie ma też żadnych, nawet symbolicznych gestów ze strony ukraińskiej, które świadczyłyby, że taka współpraca będzie. Mało tego – ideologia banderowska za naszą wschodnią granicą przeżywa renesans. Co o tym wszystkim mówią Polacy na Ukrainie, których ten problem dotyka na co dzień? – Oglądaliśmy to wszystko z bliska, zresztą mamy to nagrane na taśmie. Widać, jak wygląda kościół św. Marii Magdaleny, który de facto jest salą organową, gdzie siedzenia są tyłem do ołtarza i gdzie odbywają się koncerty muzyczne. Również stan zakrystii jest opłakany. Polacy nie mają wpływu, bo nie oni decydują o naszej polskiej własności. W zasadzie są gośćmi w kościele, którym Ukraińcy robią łaskę, że udostępniają to miejsce. W Polsce Ukraińcy mają swoje prawa, dostęp do szkolnictwa. A jak to wygląda w odniesieniu do naszych rodaków na Ukrainie? – Niedaleko, w zasadzie naprzeciw kościoła pw. św. Magdaleny we Lwowie jest szkoła średnia nr 10, także im. św. Marii Magdaleny, z polskim językiem nauczania. Na jej frontonie widnieje płaskorzeźba Romana Szuchewycza, naczelnego dowódcy Ukraińskiej Powstańczej Armii, odpowiedzialnego za śmierć wielu tysięcy Polaków. Podobna sytuacja w Polsce byłaby nie do pomyślenia, ale na Ukrainie jest normą. Zresztą nie jest to jedyny przykład, ponieważ w Ogólnokształcącej Szkole Średniej nr 3 z polskim językiem nauczania w Mościskach, gdzie dyrektorką jest prezes Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Mościskiej Teresa Teterycz, młodzież systematycznie uczestniczy w uroczystościach ku czci Bandery 14 października, a więc w dniu uznawanym za datę powstania OUN-UPA, notabene ustanowionym niedawno przez prezydenta Poroszenkę świętem państwowym Dniem Obrońcy Ukrainy; polska młodzież składa kwiaty pod pomnikiem Stepana Bandery nieopodal siedziby Rady Rejonowej. W tym roku polscy uczniowie uczestniczyli również w przemarszu pod kurhan, a następnie w banderowskim spotkaniu w wiosce Korolino, gdzie przy dawnej kryjówce UPA usytuowany jest pomnik poświęcony tej zbrodniczej formacji. To nie do pomyślenia, że szkoła, która otrzymuje wsparcie od Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” i jest wspierana pieniędzmi polskich podatników, gloryfikuje UPA – formację, która dokonała rzezi wielu polskich wiosek na Kresach i mordu na dziesiątkach tysięcy naszych rodaków. Polska szkoła nie może być kuźnią ukraińskiego nacjonalizmu. Polskie władze zaangażowane w sprawy Ukrainy nie widzą, a może nie chcą widzieć tego problemu? – Polskie władze państwowe, a także lokalne miast czy regionów sąsiadujących z Ukrainą nabierają wody w usta. Dotyczy to gloryfikacji UPA w bezpośrednim sąsiedztwie Polski, ale także już na naszym terenie. Przykładem jest postawa ukraińskich studentów w Przemyślu, którzy fotografowali się z flagą UPA. Takich zachowań nie wolno tolerować. Zresztą nie jest to jedyny przypadek, bo na parkingach np. w Przemyślu pod hipermarketami można zauważyć samochody z flagą banderowską. Regularnie w marszach społeczności ukraińskiej na cmentarz Strzelców Siczowych w Przemyślu uczestniczą Ukraińcy w mundurach UPA i jakoś nikomu to nie przeszkadza. Sytuacja za naszą wschodnią granicą jest poważna, w związku z tym w Polsce słyszy się o organizacji pomocy dla tego kraju i Ukraińców, ale jakoś nie słychać o pomocy Polakom żyjącym na Ukrainie. Tam pomocy potrzebują przede wszystkim nasi rodacy, którzy oczekują opieki państwa polskiego, której niestety nie widać. Polacy na Ukrainie mogą tylko pomarzyć o takich warunkach, jakie są stwarzane Ukraińcom w Polsce chociażby w kwestii wysokości stypendiów dla studentów. Pana zdaniem strategiczne partnerstwo z Ukrainą to fikcja? – Partnerstwo oznacza wzajemność, tymczasem po stronie ukraińskiej są tylko żądania i domaganie się coraz dalej idących praw. O rewanżu nie ma natomiast mowy. Cóż powiedzieć, kiedy mamy do czynienia z sytuacją, kiedy nasi rodacy, i to nie tylko we Lwowie, nie mają się nawet gdzie modlić o polsko-ukraińskie pojednanie. Weźmy chociażby Komarno, gdzie Ukraińcy mają dwie cerkwie, a Polakom od 1992 r. nie chcą zwrócić zabytkowego kościoła z połowy XVII wieku pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, który z roku na rok popada w coraz większą ruinę. Tymczasem nasi rodacy zimą czy latem muszą się modlić w cmentarnej kaplicy na miejscowej nekropolii. 22 listopada pojedziemy z kolejną pielgrzymką na Ukrainę, gdzie w Teatrze Opery i Baletu we Lwowie będziemy uczestniczyć w uroczystym jubileuszu 20-lecia działalności Polskich Organizacji na Ukrainie. Odwiedzimy też Komarno i pokażemy tym, którzy jeszcze nie widzieli, jak zabytek klasy zerowej niszczeje, a Ukraińcy, którzy zajęli kościół, nie użytkują go, tylko pozorują, że jest im potrzebny. Nie bez podstaw jest także pogląd, że z chwilą oddania świątyni wspólnocie rzymskokatolickiej, Cerkwi greckokatolickiej mogłoby zacząć ubywać wiernych. Polacy na Ukrainie narzekają, że polskie państwo ich zaniedbuje… – Wcale mnie to nie dziwi, bo pomoc państwa polskiego dla naszych rodaków na Ukrainie jest – delikatnie rzecz ujmując – niewystarczająca. Polskich władz tak naprawdę nie interesuje, jak ci ludzie żyją, a państwo ukraińskie nawet w małym procencie nie daje im tego, co ma zagwarantowane mniejszość ukraińska w Polsce. Warto, żeby ktoś się na poważnie zainteresował tym tematem. Powiedzmy sobie wprost – nie będzie polsko-ukraińskiego pojednania, jeżeli Ukraińcy w świetle prawdy nie przyznają się do ludobójstwa i nie przeproszą. Wszystkie inne pozorowane działania będą zwyczajnie mydleniem oczu, na co polskie władze nie powinny się dłużej nabierać. Jeżeli ktoś pluje nam w twarz, to nie możemy udawać, że pada deszcz. Brak stanowczej reakcji prowokuje drugą stronę do jeszcze bardziej radykalnych zachowań, z czym niestety mamy do czynienia. Trzeba się temu przeciwstawić. Dziękuję za rozmowę. Mariusz Kamieniecki

      Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kresy/114485,polska-szkola-kuznia-ukrainskiego-nacjonalizmu.html

  4. tagore
    tagore :

    A wystarczyło w tej ustawie uznającej OUN i UPA za organizacje walczące o niepodległą Ukrainę
    Wstawić jedną linijkę : nie dotyczy członków tych organizacji którzy brali udział w działaniach
    mających znamiona ludobójstwa. Treść ustaw jak sądzę nie była nawet częściowo przedstawiona stronie polskiej ,na zasadzie „to nasza sprawa ,Polakom nic do tego”.

    tagore

    • zan :

      Bo Polakom nic do tego. Niech sonie za granicą stawiają ołtarzyki Mao, Leninowi, Banderze. Ja mam serdecznie dość gdy w POLSCE każą nam sympatyzować z plugawcami UPA, podniecać się integralności terytorialną Ukrainy itp. Tu leży problem. Natomiast Pańska propozycja jest nonsensowna. Niemcom pozwoliłby Pan na gloryfikowanie SS jako walczącego o niepodległe Niemcy z wyłączeniem członków tych organizacji którzy brali udział w działaniach mających znamiona ludobójstwa? Poza tym taki zapis byłby niedopuszczalny z punktu widzenia banderowca. Trzeba się czasem wczuć w cudze buty, to ułatwia analizę.

        • zan :

          Chodziło tylko o analogię. Oficjalne gloryfikowanie nazistów w Niemczech wywołałoby w Polsce jednoznacznie negatywne komentarze. Pamięć i świadomość historyczna jest zbyt mocna. Natomiast UPA to chyba jakiś abstrakt dla większości ludzi. Poza tym na większość informacji z Ukrainy jest w Polsce totalne embargo informacyjne. Wykwity banderyzmu są albo przemilczane albo wyjaśniane w głupkowaty sposób na zasadzie: to jest nowy, fajny banderyzm, antyrosyjski, a Polaków nowi banderowcy wręcz ubóstwiają! Na przykładzie Maciejczuka mieliśmy świetny dowód jak nas ubóstwiają. Jedno słowo krytyki ze strony ukrainofila i maski spadają.

  5. franciszekk :

    Panie tzw. Czech PO-tomku zwyrodniałych banderowskich bandytów-ludobójców! POwiadam Tobie, że będzie wspaniały dla mnie dzień, kiedy POtężna Rosja zajmie z POwrotem (podobnie jak Krym) Kijów a nawet Lwów! Lwów jako prezent dla dobrych układów z Polakami odda we władanie Polaków tak jak zachodnie ziemie odzyskane! Oczywiście wyczyszczą z ludzkiej padliny NEO-banderowców, którzy są spadkobiercami okrutnych ludobójców Polaków!

    • zan :

      A po co im Lwów. Niech sobie Unia bierze na utrzymanie. Jak Kosowo. Kolejne kuriozum cywilizacyjne stworzone przez Wuja Sama. :). Niech się ludzie sami opowiedzą w referendach. Kto chce Banderland, kto chce Ukrainę, kto chce Noworosję, a kto chce do Rosji. Problem jest jeden. W takim referendum mogłoby wyjść, że Wielki Naród Ukraiński to humbug. :)))

  6. horodenka :

    CZECH, TY POTOMKU TEJ PRZEKLĘTEJ BANDEROWSKIEJ UKRAINY WYNOŚ SIĘ Z POLSKI. NIE BĘDZIESZ ZNIEKSZTALCAL W POLSCE HISTORII O TEJ MORDERCZEJ BANDZIE UPA. ZAPAMIĘTAJ SOBIE RAZ NA ZAWSZE , ŻE NA UKRAINIE WISI KLĄTWA ZBRODNI I LUDOBUJSTWA NA POLAKACH. WY POTOMKOWIE REZUNÓW OD TEJ KLĄTWY SIĘ NIE UWOLNICIE. NIE POZWOLĄ NA TO DUCHY POMORDOWANYCH POLAKÓW.TE DUCHY BĘDĄ WAS NĘKAĆ DO KOŃCA ŚWIATA, CZEGO DOWODEM JEST OBECNA SYTUACJA. SAMI NAWZAJEM SIĘ MORDUJECIEI I BĘDZIECIE SIĘ MORDOWAĆ. TAKA TO UKRAINA

  7. perun :

    Apologeci banderyzmu stają już na rzęsach w swej propagandowej ekwilibrystyce, aby zakłamać rzeczywistość i zamydlić oczy Polakom. Cóż to za kuriozalne tłumaczenie, że faszyzm/nazizm ukraiński jest w porządku, bo nie jest skierowany przeciw Polsce ? Nie ma to żadnego znaczenia, gdyż państwo faszystowskie po prostu nie powinno istnieć w dzisiejszej Europie i już. To zdanie jest jak imperatyw kategoryczny, który nie potrzebuje żadnego uzasadnienia. Ukraiński parlament przyjmując omawianą ustawę udowadnia, że Ukraina jest na najlepszej drodze, aby stać się totalitarnym reżimem. Nikt już nie może zaprzeczać, że banderowcy stanowią w tym kraju margines, skoro 271 posłów ujawniło swą prawdziwą banderowską twarz.

    • wepwawet :

      Szanowny Użytkowniku perun – napisał Użytkownik: „Cóż to za kuriozalne tłumaczenie, że faszyzm/nazizm ukraiński jest w porządku, bo nie jest skierowany przeciw Polsce?” Dodam jedynie, że nawet to tłumaczenie jest zakłamanym. Bowiem nazizm „braci” naszych Ukraińców – banderyzmem zwany, od kolebki był antypolski i takowym pozostanie, choć obecnie antypolskie aspekty mogą zostać taktycznie wyciszone. Nie ulega jednak wątpliwości, że w miarę krzepnięcia i odzyskiwania sił okaże on swoje prawdziwe oblicze. :/

  8. horodenka :

    TAKICH JAK CZECH ,SYCZ, TYMĘ I WIELU IM PODOBNYM WLADZE POLSKIE POWINNY PRZEPĘDIĆ Z POLSKI NA WOLYŃ I NIECH TAM SIEDZĄ W TEJ SAMOISTNEJ BANDEROWSKIEJ UKRAINIE. CZEMU NIE JADĄ WALCZYĆ O UKRAINĘ..POCHOWALI SIĘ JAK SZCZURY W NORACH I UDAJĄ PATRIOTÓW. TO JEST ZWYKLA TCHÓRZLIWA DZICZ .PRZECIEŻ UKRAIŃCY PRZEZ 350 LAT NIGDY NIE ZROBILI NARODOWEGO POWSTANIA PRZECIW MOSKALOM. NIGDY NIE STOCZYLI BITWY Z REGULARNĄ ARMIĄ..JEDYNA ICH CECHĄ NARODOWĄ JEST MORDOWANIE BEZBRONNYCH I DZIECI