Prezes ZUS Gertruda Uścińska mówiąc o efektach obniżenia wieku emerytalnego wskazała koszt 54 miliardów złotych w najbliższych latach.

Przyjęta ustawa zmieniająca wiek emerytalny, powraca do stanu sprzed 2012 r., kiedy to wiek ten zaczął stopniowo rosnąć do 67 lat bez względu na płeć. Wnioski o przejście na emeryturę na nowych zasad mogą być składane od 1 września.

Prezes ZUS, na pytanie dziennikarzy o koszt obniżenia wieku emerytalnego odpowiedziała, że koszty ustawy wiekowej za lata 2017-2021 to ok. 54 mld zł. Koszty, które są przewidziane na wypłaty w tym roku to ok. 805 mln zł. W przyszłym roku i w kolejnych będą one zdecydowanie wyższe – dodała.

CZYTAJ TAKŻE: „Rzeczpospolita”: ZUS wypłaci emerytury Ukraińcom

Gertruda Uścińska zaznaczyła również, że od 1 września do ZUS wpłynęło 160 tys. wniosków o emeryturę, z czego 120 tys. osób chce skorzystać z nowej ustawy, dzięki której mogą przejść na emeryturę wcześniej. Dodała jednak z tygodnia na tydzień ZUS zauważa tendencję malejącą w składaniu wniosków.

Kresy.pl istnieją dzięki wsparciu Darczyńców
Pomogłeś już w tym miesiącu?

W ramach szczegółowego harmonogramu przygotowania się do stosowania ustawy wykonaliśmy analizy wstecz, jak to było w poprzednich latach, kiedy wchodziła taka ustawa, która zmieniała coś istotnego w prawie i wysokości emerytury. Ustaliliśmy, że ok. 82 proc. osób podejmuje decyzję i korzysta z nowych uprawnień – zaznaczyła Gertruda Uścińska.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:  DGP: składki Ukraińców ratują ZUS. Dr Mech: to bardzo mylące informacje

Przyjęliśmy, że skoro mamy prawie 415 tys. osób, które spełnią warunki, to ok. 331 tys. podejmie teraz decyzję o przejściu na emeryturę. Spodziewamy się nawet, że będzie tych osób mniej, pomimo że dziś już złożyło te wniosków 120 tys. osób – dodała.

Prezes ZUS podkreśliła, że spośród 331 tys. osób ok. 40 proc., to osoby, które w tej chwili nie są ubezpieczone, czyli takie, które miały przerwę w pracy lub były bezrobotne. Osoby te na pewno składały wnioski w pierwszych dniach. Teraz są zarejestrowane, a ustalenie ich praw do świadczeń będzie trochę trwało – wytłumaczyła.

Prof. Gertruda Uścińska wskazała także dziennikarzom, że największą słabością jest brak ustalenia kapitału początkowego przez osoby składające wniosek o emeryturę. Ustaliliśmy, że przeszło 90 tys. osób nie ma kapitału początkowego czyli tej części emerytury, do której nabyliśmy prawo przed 1 stycznia 1999 r. ZUS jej nie ustali z urzędu, ale na nasz wniosek. To powoduje, że proces wyliczenia emerytury może być wydłużony – wyjaśniła

Kresy.pl / polsatnews.com

Reklama



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz