MSZ wezwał ambasadora Białorusi

Ministerstwo Spraw Zagranicznych zgłosiło poważne zastrzeżenia co do działań białoruskiej milicji w Domu Polskim w Iwieńcu. Informacja taka została przekazana podczas spotkania białoruskiego ambasadora w Polsce Wiktara Gajsionaka z wiceszefem resortu dyplomacji Andrzejem Kremerem.

Białoruski ambasador został pilnie wezwany do siedziby MSZ po tym, jak milicja opieczętowała budynek Domu Polskiego w Iwieńcu. Tym samym uniemożliwiła mieszkającym tam Polakom dostanie się do środka placówki. Wcześniej milicjanci mieli przesłuchiwać władze Domu.

Białoruska policja wtargnęła dziś do Domu Polskiego w Iwieńcu i zajęła go. Andrzej Kremer przekazał białoruskiemu dyplomacie, że takie działania są dla Polski absolutnie nie do zaakceptowania. Białoruski ambasador nie odniósł się do tych pretensji.

To druga już akcja białoruskich władz wymierzona w Dom Polski w Iwieńcu. Ponad dwa tygodnie temu milicja próbowała przejąć budynek, ale została ona zablokowana przez członków Związku Polaków na Białorusi. Rzecznik polskiego MSZ Piotr Paszkowski powiedział IAR, że wiceminister spraw zagranicznych przekazał białoruskiemu ambasadorowi polski sprzeciw wobec tego typu działań. “Kwestie wszystkich tych poczynań zostały podniesione w rozmowie z ambasadorem. Składamy nasze stanowcze zastrzeżenia co do tego typu działań. Jak wiemy, polski konsul nie został wpuszczony do Domu Polskiego w Iwieńcu. Dom został zapieczętowany. W słowach pełnomocnika sądowego, który jest na miejscu, nie oznacza to automatycznego przekazania praw użytkowania i własności tego domu w ręce którejkolwiek organizacji” – dodał Paszkowski.

Według informacji MSZ, 15 lutego ma dojść do rozprawy sądowej podczas której ma zapaść decyzja o tym, kto jest prawowitym właścicielem Domu Polskiego w Iwieńcu.

IAR/Kresy.pl

forma płatności