“Premier pomyliła adresatów, powinna skierować swoje pytania do prezydenta Komorowskiego” – powiedział Marcin Mastelerek, rzecznik sztabu wyborczego PiS.

Ewa Kopacz stwierdziła, że “uszanuje” decyzję prezydenta o przeprowadzeniu referendum w sprawie lasów państwowych, sześciolatków i wieku emerytalnego razem z wyborami parlamentarnymi, ale zażądała też dopisania kolejnych pytań. W mediach mówi się o takich sprawach jak legalizacja związków homoseksualnych czy in vitro.

Deklarację Kopacz skomentował Marcin Mastalerek z PiS.

Dziś premier Kopacz, zamiast odpowiedzieć, co zrobi Platforma Obywatelska, postanowiła zastosować pewien wybieg. Tylko mam wrażenie, że pomyliła adresatów – powinna swoje pytania, dotyczące referendum skierować do prezydenta Bronisława Komorowskiego– ocenił Mastalerek.

Polityk przypomniał jak wyglądało organizowanie referendum przez poprzedniego prezydenta.

Dowiedzieliśmy się od Henryka Wujca, że pytania po przegranej pierwszej turze powstawały w nocy i wtedy premier Kopacz mogła skierować do niego [Komorowskiego] prośbę o rozszerzenie tych pytań. To, co zaproponowała dziś premier jest obłudne, nie jest konsekwentna– powiedział Mastalerek.

Rzecznik PiS wyjaśnił czym kierował się Andrzej Duda oddając pod głosowanie te trzy konkretne sprawy.

Tu ]w przypadku referendum październikowego – red.] klucz był prosty, czyli zebrane podpisy. Jeżeli jakaś inicjatywa zebrała 500 tys. podpisów, to prezydent kieruje ją do Senatu. Nie wiem, jaki był klucz Bronisława Komorowskiego i jego doradców– podkreślił Mastalerek.

tvn24.pl/KRESY.PL

forma płatności