Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Donald Trump zagroził wprowadzeniem amerykańskich opłat za przepływ przez Cieśninę Ormuz, jeśli w ciągu 60 dni nie zostanie zawarte ostateczne porozumienie z Iranem. Prezydent USA stwierdził, że pieniądze miałyby być pobierane za „usługi świadczone jako Anioł Stróż krajów Bliskiego Wschodu”. (more…)
Według Instytutu Badań nad wojną, Rosjanie zaczęli wysyłać lokalną straż pożarną do osłony cystern jadących na okupowany Krym. Ma to związek z ukraińskimi atakami na rosyjskie szlaki transportowe. (more…)
W sondażu przeprowadzonym właśnie przez niter Surveys na zlecenie Wirtualnej Polski, Polacy zapytani zostali o to, jak oceniają stosunek prezydenta Ukrainy do Polski.
58,3 proc. respondentów uznało, że Wołodymyr Zełenski ma negatywny stosunek do Polski. 30,1 proc. uważało, że stosunek ukraińskiego prezydenta do naszego kraju jest pozytywny. Natomiast 11,6 proc. badanych wybrało odpowiedź "trudno powiedzieć", jak zrelacjonował portal Polsat News.
Wśród osób nieprzychylnie postrzegających stosunek Zełenskiego do Polski, 33,7 proc. wybrało odpowiedź "raczej negatywny", a 24,6 proc. - "zdecydowanie negatywny".
Nie milknie spór wokół decyzji Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. „Prezydent Karol Nawrocki cofnął Order, a nie rękę. Wspieramy Ukrainę, ale nie pozwolimy się obrażać” — napisała Agnieszka Jędrzak z Kancelarii Prezydenta RP.
Agnieszka Jędrzak, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, skomentowała w poniedziałek wypowiedź Wołodymyra Zełenskiego, który po decyzji Karola Nawrockiego zestawił swoją sprawę z przypadkami Gerharda Schrödera, Benito Mussoliniego i Katarzyny II. Prezydent Ukrainy zwrócił uwagę, że wymienionym osobom Orderu Orła Białego nie odebrano.
Spór dotyczy decyzji Karola Nawrockiego o odebraniu prezydentowi Ukrainy najwyższego polskiego odznaczenia. Powodem było nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwy „Bohaterów UPA”.
W Kairze rozpoczęło się w niedzielę spotkanie ministrów spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej, Pakistanu, Egiptu i Turcji. Konferencja odbywa się po medialnych spekulacjach o ewentualnym powstaniu "sunnickiej osi" w Azji Zachodniej.
Rzecznik pakistańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Tahir Andrabi, powiedział, że ministrowie spotkali się w „ograniczonym gronie”, aby omówić rozwój sytuacji w regionie, wdrażanie porozumienia memorandum rozejmowego między USA i Iranem oraz kluczowe obszary współpracy, jak zrelacjonował portal Gulf News.
Ministrowie wyrazili uznanie dla prezydenta Egiptu Abd al-Fattaha as-Sisiego za przedstawienie jego wizji przyszłości regionu, opisując ją jako ramy przewodnie dla wspólnych wysiłków na rzecz wzmocnienia stabilności na Bliskim Wschodzie.
Trzy tygodnie po wyborach parlamentarnych w Etiopii publikuje się ich wstępne wyniki. Według nich miażdżące zwycięstwo odniosła Partia Dobrobyt premiera Abiya Ahmeda.
Według wstępnych danych partia rządząca zdobyła 438 na 501 wybieranych miejsc w Izbie Reprezentantów Ludowych, izbie niższej etiopskiego parlamentu, jak podał w poniedziałek portal BBC. Ahmed będzie mógł być więc bez problemu kolejny raz zaprzysiężony na premiera drugiego pod względem zaludnienia państwa Afryki.
49-latek po raz pierwszy doszedł do władzy w 2018 roku, w trakcie antyrządowych protestów. Już rok później otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla za wstrzymanie konfliktu zbrojnego z Erytreą, która powstała poprzez secesję wobec Etiopii.
Łukaszenko: otwarcie mówią, że jeśli Białoruś się rozpadnie, to obwód grodzieński odejdzie do Polski