Informacje o zwiększeniu obecności wojskowej Rosji na Wyspach Kurylskich wywołały silne zdenerwowanie w Tokio.
“To bardzo przykre i nie do pogodzenia ze stanowiskiem naszego kraju” – powiedział w środę rzecznik japońskiego rządu, Yukio Edano. Wcześniej rosyjska agencja informacyjna Interfax poinformowała, że na teren grupy wysp Rosja planuje m. in. wysłanie pocisków manewrujących oraz nowoczesnego systemu obrony powietrznej.
Rząd w Tokio od dziesięcioleci domaga się zwrotu czterech wysp, nazywanych w Japonii “Terytoriami Północnymi” i okupowanych przez radzieckie wojska podczas II wojny światowej. Z powodu sporu oba kraje do dziś nie podpisały traktatu pokojowego.
Podczas niedawnej wizyty w Tokio japoński minister spraw zagranicznych Seiji Maehara potwierdził roszczenia swojego kraju do czterech wysp położonych na Pacyfiku, co spotkało się z gwałtownym sprzeciwem ze strony ministra spraw zagranicznych Rosji, Siergieja Ławrowa.
“Dopóki władze w Tokio będą do tego stopnia radykalne, to rozmowy na temat grupy wysp nie przyniosą żadnych rezultatów”, powiedział Ławrow, cytowany przez agencję Interfax. Ponadto szef Sztabu Generalnego armii rosyjskiej, Nikołaj Makarow, potwierdził, że Moskwa zwiększy swoją obecność wojskową na Kurylach.
Justyna Bonarek/europeonline-magazine.eu/Kresy.pl




























