Działaczka Polski 2050, niedawna kandydatka do Sejmu, trafiła do rady funduszu ochrony środowiska. Kilka dni po ogłoszeniu konkursu na edukację ekologiczną założyła fundację – i szybko otrzymała publiczne pieniądze. Wygrała, zanim jeszcze zaczęła działać. Gdy sprawa ujrzała światło dzienne, z projektu się wycofała. Do sprawy odniósł się rzecznik Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

Na sprawę zwrócił uwagę w sobotę dziennikarz Wirtualnej Polski, Patryk Słowik. Chodzi o Beatę Springer. “Oj, bardzo grube. Działaczka Polski 2050, kandydatka w wyborach parlamentarnych z 2023 r., trafiła do rady wojewódzkiego funduszu ochrony środowiska (fundusz jest realnie w gestii Polski 2050 i PSL)” – napisał na platformie X.

“Fundusz rozpisał konkurs na programy edukacji ekologicznej. Kilka dni po rozpisaniu konkursu działaczka założyła fundację. Jej facebookową stroną została strona, która wcześniej promowała kandydatów Polski 2050 w wyborach. I – cóż za zaskoczenie – fundacja wygrała w konkursie finansowanie zgłoszonego projektu. Wycofała się, gdy sprawa wyszła na jaw. To chyba jest w ramach tej polityki antykuwetowej, prawda? Tutaj szczegóły (na Facebooku) od pani Karoliny Walko, która opisała sprawę” – wskazał.

Do sprawy odniósł się rzecznik resortu klimatu Marek Pogorzelski.

“Po pierwsze, Fundacji Zielone Serce nie ma już na liście organizacji przyjętych do dofinansowania w ramach programu WFOŚiGW w Zielonej Górze, gdyż wycofała się z konkursu. Po drugie, względem osoby odpowiedzialnej za tę sytuację zostaną wyciągnięte konsekwencje” – przekazał.

Czytaj: “Kolega Tuska z boiska, działacze PO, PSL i Lewicy”. Onet o “partyjnym desancie” na Totalizator Sportowy

Zobacz: WP: Wiceprezes państwowej firmy i polityk PO powiązani z profilem, który szerzy propagandę Koalicji Obywatelskiej

Kresy.pl

Tagi: ,
forma płatności