W niedzielę 21.02 w Archangielsku ponad półtora tysiąca osób protestowało przeciwko podwyżkom opłat komunalnych. Część demonstrantów domagała się dymisji rządu Władimira Putina.
“Ludzie wyszli na ulice na znak solidarności z innymi miastami, w których również odbywały się akcje protestacyjne. Uczestnicy manifestacji żądali w ten sposób prawdy od władz” – oświadczył jeden z organizatorów manifestacji Ilja Jaszyn z ruchu Solidarność, cytowany przez radio “Echo Moskwy”.
Organizatorami protestu była cała opozycja – od liberalnego ruchu Solidarność po Komunistyczną Partię Federacji Rosyjskiej (KPRF). Według organizatorów protestowało ponad 1,5 tys. osób, jednak zdaniem milicji liczba uczestników nie przekroczyła 500 osób.
Publiczne demonstrowanie niezadowolenia jest w Rosji zjawiskiem bardzo rzadkim. Manifestacje opozycji są zazwyczaj brutalnie rozpędzane przez władze, zwłaszcza odkąd kraj zmaga się z kryzysem gospodarczym.
Jednak w ostatnich tygodniach akcje protestacyjne rosyjskiej opozycji są coraz częstsze. Pod koniec stycznia w Kaliningradzie protestowało około 10 tys. osób. Opozycja zapowiada kolejne manifestacje w najbliższym czasie w całej Rosji.
Joanna Korol/www.russie.net/Kresy.pl
Zobacz też:





























