Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Amerykańsko-irańskiego negocjacje rozejmowe miały się pierwotnie odbyć w piątek. Jednak dalsze ataki zbrojne Izraela na Liban postawiły rozejm pod znakiem zapytania.
Jednak w niedzielę w hotelu Burgenstock w Szwajcarii pojawili się przedstawiciele skonfliktowanych stron. Iran jest reprezentowany przez szefa dyplomacji Abbasa Aragczeigo oraz Mohammeda Baghera Ghalibafa, przewodniczącego parlamentu. Prezydent USA wysłał zaś na rozmowy kolejny raz swojego zięcia Jared Kushnera oraz specjalnego wysłannika Steve'a Witkoffa, ale tym razem amerykańskiej delegacji przewodzi wiceprezydent J. D. Vance.
Jak zadeklarował ten ostatni: "mamy nadzieję na postęp w kwestii nuklearnej i w kwestii zawieszenia broni w Libanie. To są dwie najważniejsze kwestie, na których powinniśmy się skupić”, jak zacytował "The Guardian".
Recep Tayyip Erdogan i Karol Nawrocki rozmawiali w Ankarze o współpracy przed szczytem NATO, relacjach gospodarczych oraz rozwoju przemysłów obronnych. W rozmowach poruszono także wojnę rosyjsko-ukraińską, sytuację w Iranie oraz poparcie Warszawy dla rozwiązania dwupaństwowego w Palestynie.
We wtorek w Ankarze prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan i prezydent Polski Karol Nawrocki rozmawiali o współpracy dwustronnej, bezpieczeństwie, przemyśle zbrojeniowym oraz przygotowaniach do szczytu NATO, który ma odbyć się w stolicy Turcji w dniach 7–8 lipca.
Turcja jest dla Polski jednym z najważniejszych partnerów, sprawdzonym sojusznikiem w NATO i państwem odgrywającym istotną rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa Europy, a w sposób szczególny regionu Morza Czarnego.
W sondażu przeprowadzonym właśnie przez niter Surveys na zlecenie Wirtualnej Polski, Polacy zapytani zostali o to, jak oceniają stosunek prezydenta Ukrainy do Polski.
58,3 proc. respondentów uznało, że Wołodymyr Zełenski ma negatywny stosunek do Polski. 30,1 proc. uważało, że stosunek ukraińskiego prezydenta do naszego kraju jest pozytywny. Natomiast 11,6 proc. badanych wybrało odpowiedź "trudno powiedzieć", jak zrelacjonował portal Polsat News.
Wśród osób nieprzychylnie postrzegających stosunek Zełenskiego do Polski, 33,7 proc. wybrało odpowiedź "raczej negatywny", a 24,6 proc. - "zdecydowanie negatywny".
Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że Wołodymyr Zełenski powinien wziąć udział w wydarzeniu jako jego współorganizator i współzapraszający. W związku ze sporem po nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA” Kijów ma reprezentować nie Zełenski, lecz premier Ukrainy Julia Swyrydenko.
We wtorek, przed Konferencją na rzecz Odbudowy Ukrainy URC 2026 w Gdańsku, premier Ukrainy Julia Swyrydenko ogłosiła, że stanie na czele ukraińskiej delegacji, choć wcześniej oczekiwano udziału prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
Konferencja odbędzie się w dniach 25–26 czerwca w Gdańsku. W wydarzeniu mają wziąć udział szefowie rządów, ministrowie oraz liderzy międzynarodowych instytucji finansowych. Głównym tematem spotkania będzie pomoc gospodarcza i obronna dla Kijowa. Główną konferencję poprzedzą w środę 24 czerwca spotkania wysokiego szczebla oraz wydarzenia towarzyszące. Główne tematy wydarzenia to energetyka, infrastruktura krytyczna i logistyka.
Ambasada Rosji w Polsce odniosła się w poniedziałek do decyzji Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Rosyjska placówka napisała, że ofiary zbrodni wołyńskiej były „obywatelami radzieckimi”, a nie obywatelami polskimi.
Komunikat był reakcją na wystąpienie prezydenta RP z 19 czerwca 2026 roku, w którym Nawrocki ogłosił odebranie Zełenskiemu najwyższego polskiego odznaczenia.
Minister infrastruktury, wiceprezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, Dariusz Klimczak zapewnił, że Rzeczpospolita nie będzie przekazywać pieniędzy na budowę żadnych dróg na Ukrainie.
„Nic nie wiem na temat budowy za polskie pieniądze z budżetu państwa jakiejkolwiek drogi, w tym tej do Lwowa. Ministerstwo Infrastruktury tą sprawą się nie zajmuje" - powiedział minister zapytany przez dziennikarza Radia Zet o to czy Polska ma zapłacić za budowę drogi spod jej granicy do Lwowa. „Nie ma mowy o tym, że Polska będzie budowała za własne pieniędze, pieniądze budżetowe czy jakiekolwiek inne zyskane przez Polskę dróg w Ukrainie" - kontynuował Klimczak.
Chiny: Najmniejszy od dekad wzrost wydatków na obronność – jedynie o 6,6 proc.