Szeregi białoruskiego KGB zasili nowi oficerowie. Pod Mińskiem odbyło się uroczyste zaprzysiężenie przyszłych funkcjonariuszy Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego.
Rządowy dziennik „Respublika” informuje, ze nowi oficerowie KGB składali przysięgę na wierność ojczyźnie i białoruskiemu narodowi w kompleksie memorialnym Dzierżyniowo. Został on odbudowany około 10 lat temu. Powstał w miejscu dawnego majątku, gdzie urodził się Feliks Dzierżyński, jeden z twórców służb specjalnych Związku Radzieckiego.
„Respublika” dodaje, że wiele państw i całe narody znalazły się w niebezpieczeństwie, wynikającym – zdaniem gazety – z agresywnych działań niektórych polityków i krajów. „W zaistniałej sytuacji najważniejszym zadaniem jest przeciwdziałanie próbom manipulacji świadomością społeczną, narzucaniu cudzych ideologii i moralności, stworzenie pewnych barier wobec technologii degradacji społecznych i kolorowych rewolucji”- pisze białoruski dziennik.
Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się do nastrojów wobec Ukraińców w Polsce, krytykując Grzegorza Brauna i PiS za podsycanie niebezpiecznych emocji. Jednocześnie stwierdził, że młodzi Ukraińcy zdolni do służby wojskowej powinni przebywać na Ukrainie i bronić swojej ojczyzny. (więcej…)
Podlaski Oddział Straży Granicznej zatrzymał w weekend 34 cudzoziemców, którzy nielegalnie przekroczyli granicę z Litwy do Polski. Największa grupa została ujawniona w Budzisku w naczepie ciężarówki kierowanej przez obywatela Rumunii. (więcej…)
Pozostałości rosyjskiej Grupy Wagnera miały uczynić nielegalny handel tramadolem jednym ze źródeł finansowania swojej działalności w Republice Środkowoafrykańskiej – podaje „The Wall Street Journal”. Według gazety w procederze ważną rolę odgrywa Pawieł Prigożyn, syn Jewgienija Prigożyna. (więcej…)
Po tym, jak irański samolot pasażerski wyruszył do kontrolowanej przez Ansarullah stolicy Jemenu - Sany, na jej lotnisku doszło do eksplozji. Irańczycy wylądowali więc w innym jemeńskim mieście.
Saudyjczycy wraz ze swoimi regionalnymi sprzymierzeńcami od lat starają się blokować ruch lotniczy do Sany, nie uznając kontroli Ansarullahu nad jemeńską stolicą. Pierwszym samolotem od ponad roku, który pojawił się na jej lotnisku, był irański samolot, który zabrał delegację jemeńskich szyitów-zajdytów do Teheranu na uroczystości pogrzebowe zabitego przywódcy irańskiego Alego Chameneiego. Delegacja ta miała wrócić do Sany w poniedziałek. Tak się jednak nie stało.
Płyta portu lotniczego w Sanie została w poniedziałek ostrzelane pociskami. W efekcie samolot irańskich linii Mahan Air zmienił trasę i wylądował w innym jemeńskim mieście pod kontrolą Ansarullahu - Hudajdzie. Delegacja Ansarullahu opuściła samolot właśnie tam.
Premier Donald Tusk poinformował o przyszłych ćwiczeniach tak zwanej koalicji chętnych w Polsce. Mają przygotować wojska europejskich członków NATO do rozmieszczenia na Ukrainie.
"Z naszego punktu widzenia kluczowa jest wspólna decyzja, że pierwsze manewry z udziałem wojsk francuskich i brytyjskich odbędą się jesienią tego roku w Polsce. Te ćwiczenia mają przygotować całą zgromadzoną dziś w Paryżu koalicję do udzielenia realnych gwarancji bezpieczeństwa Ukrainie i regionowi" - słowa polskiego premiera przytoczył we wtorek portal Polsat News.
W przygotowanie logistyki dla planowanych ćwiczeń zaangażowano już dowództwo Wojska Polskiego w Bydgoszczy. Premier zadeklarował gotowość finansowej partycypacji Polski w organizacji koalicji chętnych, w tym stałej obecności wojskowej nieokreślonych sojuszników w Polsce.
Rosja nie dysponuje obecnie siłami pozwalającymi jej zaatakować Polskę, ale może zdecydować się na prowokację – ocenił wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. W opublikowanej w niedzielę rozmowie z włoskim dziennikiem „Il Messaggero” zapewnił, że Warszawa poważnie traktuje rosyjskie groźby, choć nie reaguje na nie paniką.
Wywiad przeprowadzono w sobotę w Rzymie. Pytany o sytuację na Ukrainie i możliwość odniesienia przez Kijów militarnego zwycięstwa Sikorski zwrócił uwagę, że ukraińskie państwo osiągnęło znacznie więcej, niż przewidywano na początku rosyjskiej inwazji.
„Gdybyśmy pięć lat temu powiedzieli, że Ukraina uniknie okupacji, będzie dalej eksportować zboże Morzem Czarnym i stabilnie utrzymywać front, nikt by nam nie uwierzył. Kijowowi udało się zrobić znacznie więcej niż ktokolwiek mógł przewidzieć” – powiedział szef polskiego MSZ.




























