Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Polska zaprosiła żołnierzy Bundeswehry do udziału w pracach inżynieryjnych w ramach zaplanowanego na lata 2024–2028 programu Tarcza Wschód. Niemiecki pododdział liczący kilkudziesięciu wojskowych stacjonuje w Ośrodku Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Bemowie Piskim.
Kontyngent tworzą przede wszystkim specjaliści wojsk inżynieryjnych. Niemieccy żołnierze dysponują własnym personelem zabezpieczenia, sprzętem specjalistycznym oraz wyposażeniem potrzebnym do wykonania powierzonych zadań.
„Pododdział niemiecki wraz z żołnierzami Wojska Polskiego realizuje zadania inżynieryjne w celu wzmocnienia infrastruktury obronnej na północno-wschodniej flance NATO” — przekazał Sztab Generalny Wojska Polskiego.
W czwartek roku jemeńscy Huti oświadczyli, że zaatakowali na Morzu Czerwonym dwa saudyjskie tankowce, „Encelię” i „Laylę”, które miały naruszyć ogłoszoną przez nich blokadę morską. Potwierdzono trafienie pierwszej jednostki, na której wybuchł pożar, lecz wszyscy członkowie załogi pozostali bezpieczni.
Saudyjska państwowa agencja SPA, powołując się na oficjalne źródło w Generalnym Urzędzie Transportu, potwierdziła atak na „Encelię” podczas rejsu po Morzu Czerwonym. Uderzenie spowodowało pożar na dziobie tankowca, jednak nikt z załogi nie odniósł obrażeń.
Saudyjskie służby podjęły działania mające na celu zabezpieczenie statku i osób znajdujących się na jego pokładzie. Wdrożono również środki ograniczające ryzyko skażenia środowiska morskiego. Atak określono jako naruszenie prawa międzynarodowego, jednak w oficjalnym komunikacie Rijadu nie wskazano jego sprawców.
Program ma połączyć niemieckie finansowanie z brytyjską wiedzą techniczną i zwiększyć europejskie możliwości przeprowadzania precyzyjnych uderzeń. Rozważane są dwa warianty nowej broni: nisko lecący pocisk manewrujący oraz pocisk hipersoniczny.
Podczas lipcowego szczytu NATO w Ankarze ogłoszono program Deep Precision Strike o wartości około 35 mld euro, prowadzony przez Wielką Brytanię i obejmujący 12 państw Sojuszu Północnoatlantyckiego. Niemcy mają odegrać w nim kluczową rolę, a do 2034 roku ma powstać broń zdolna do rażenia strategicznych celów położonych nawet 2000 km w głębi terytorium Rosji.
Według wspólnych ustaleń dzienników „Die Welt” i „The Telegraph” program DPS ma stać się jednym z najważniejszych przedsięwzięć nowej współpracy obronnej Londynu i Berlina.
Do warszawskich szkół i przedszkoli uczęszcza 29 tys. dzieci cudzoziemskich ze 115 krajów, w tym ponad 20 tys. z Ukrainy. Duża koncentracja uczniów jednej narodowości utrudnia integrację, sprzyja powstawaniu odrębnych grup, a w starszych klasach może prowadzić do konfliktów – pisze „Gazeta Wyborcza”. Miasto organizuje dodatkową naukę języka polskiego, szkolenia i pomoc psychologiczną, jednak część uczniów nadal wymaga indywidualnego wsparcia.
Władze Szkoły Podstawowej nr 191 przy ul. Bokserskiej na warszawskim Służewcu potwierdziły, że w niektórych klasach dzieci cudzoziemskie stanowią od jednej trzeciej do około połowy uczniów. Placówka tłumaczy tę koncentrację rozległym obwodem szkolnym oraz obowiązkiem przyjmowania mieszkających w nim dzieci.
Sprawę opisała „Gazeta Wyborcza” po otrzymaniu wiadomości od rodzica jednego z uczniów. Jego zdaniem duża liczba dzieci z jednego kraju utrudnia integrację, wpływa na warunki nauki i skłania część polskich rodziców do wybierania innych szkół.
W administracji Donalda Trumpa mają trwać dyskusje na temat kolejnej operacji zbrojnej. Tym razem w afrykańskim Mali przeciwko miejscowym dżihadystom.
Jako pierwszy napisał o tym "Washington Post". Podkreśla on, że ewentualne zangażowanie w Mali oznaczałoby ósmy konflikt zbrojny toczony przez USA za drugiej kadencji Donalda Trumpa. Decyzja nie została jeszcze podjęta. Jak podała za amerykańskim dziennikiem "Rzeczpospolita" szczególnym zwolennikiem rozpoczęcia kolejnej operacji wojskowej ma być Sebastian Gorka, starszy dyrektor ds. zwalczania terroryzmu w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.
Źródło "Washington Post" w administracji Trumpa nazwało sytuację w Mali „problemem o charakterze międzynarodowym”. Chodzi o aktywność Grupy Zwycięstwa Islamu i Muzułmanów (JNIM), organizacji dżiahadystycznej lojalnej wobec Al Kaidy. Według amerykańskiego urzędnika Waszyngton wzywa "partnerów regionalnych i sojuszników z NATO" do wsparcia Sojuszu Państw Sahelu tworzonego właśnie przez Mali oraz Burkina Faso i Niger.
Amerykańskie służby przejęły ponad 700 dronów, które podczas piłkarskich mistrzostw świata znalazły się w zamkniętej przestrzeni powietrznej nad stadionami i strefami kibica.
Łącznie systemy bezpieczeństwa miały wykryć blisko 1600 bezzałogowców.
Operację prowadzono we wszystkich 11 amerykańskich miastach goszczących mecze mundialu. Uczestniczyły w niej Federalne Biuro Śledcze oraz służby podległe Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego. Jak podkreśla FBI, była to największa i najbardziej kompleksowa operacja ochrony przestrzeni powietrznej w historii Stanów Zjednoczonych.
Tyle Polskiego Narodu, a tak mało sie o nich mówi. I podobnie jak ma to miejsce w przypadku Litwy i Ukrainy, swoją Polskość deklarują w spisach jedynie najbardziej zdeterminowani. W sytuacji jakiegokolwiek wsparcia dla miejscowych Polaków przez państwo Polskie, ludzi pochodzenia polskiego, którzy zadeklarowali by Polskość mogło by być nawet kilkukrotnie więcej.
A wiesz dlaczego sie o nich nie mówi? Bo w Polsce nie ma ani Polskiego Rządu ani Polskiego Parlamentu, sa tylko polskojęzyczne. Jeśli kiedyś doprowadzimy, ze Polska będzie rządził polski rząd i parlament, to wtedy dopiero sytuacja zmieni się diametralnie. Piękny, polski orzeł PrzemysłaII.
Na Białorusi są 2 polskie związki. Jeden to polska agentura, a drugi to prawdziwy związek polskich Białorusinów. Ten pierwszy jest słusznie zwalczany, a ten drugi spokojnie działa.
Skoro „borysowcy” to polska agentura (niestety bardziej demokratyczna czy europejska niż polska, przynajmniej jeśli chodzi o przywódców) to ten drugi związek to bez wątpienia sowiecka agentura Łukaszenki (na zjazdach „Rota” puszczana jest z płyty bo w jego składzie są głownie p.o. Polacy, którzy polskiego ni w ząb a przejęte Domy Polskie jak wspomniano wyżej w tekście niszczeją nieużywane). Zresztą nie widzę nic zdrożnego w sytuacji w której związek Polaków w jakimś państwie miałby być ściśle powiązany z władzami polskimi (myślącym w kategoriach polskiego interesu narodowego). Komu niby maja służyć Polacy poza Polską, jak nie Najjaśniejszej, tym bardziej ci z Kresów, których Polski pozbawiono bezprawną przemocą? Znowu prawi pan mundrości bademajstra.
Wiemy, wiemy dla ciebie wszystkie obce agentury typu zuwp, fsb, kgb czy ra$ są bliższe sercu byle tylko nie była to polska agentura. Właśnie dlatego, że jest polska. Volksdojcz zasrany.
Masz rację, z małą korektą. Ten pierwszy zdelegalizowany związek jest polskojęzyczną agenturą, ale nie polską. Tam jest wiele osób innej nacji wiadomej, podających sie za Polaków, natomiast reprezentujących nie polskie interesy, tylko swojej nacji. Łukaszenka akurat w tej kwestii wie dobrze dlaczego go zdelegalizował, i nie było to działanie antypolskie. Powołał natomiast, faktycznie odgórnie, i faktycznie spośród najmniej radykalnych Polaków, prawdziwy, bo faktycznie Polski Związek Polaków na Białorusi. I dał im pełna swobodę działania w ramach ich państwowego ustawodawstwa. I chwała mu za to. Jako Polacy winniśmy uznawać tylko ten oficjalnie działający Związek Polaków, bardziej otworzyć granice z Białorusią tak jak to było wcześniej, zarówno na współpracę gospodarczą jak i w kwestiach polityczno-społeczno-kulturowych. Białorusini, to Słowianie tak jak i my Polacy, w przeciwieństwie do Ukropów (nie mówię w tym momencie o wszystkich mieszkańcach obszaru nazywanego Ukrainą, tylko konkretnie o niesłowiańskich Ukropach). Białoruś zamieszkują Biali-Rusini czyli Białorusini, Polacy, Litwini, Rosjanie itd, wszyscy o mentalności i kulturze bardzo zbliżonej, zbieżnej. Powinniśmy pomiędzy sobą rozwijać wszechstronną współpracę.