Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Stołeczni policjanci zatrzymali 38-letniego obywatela Ukrainy, który miał rzucić plecak na tory metra na stacji Centrum. Incydent doprowadził do czasowego wstrzymania ruchu na części linii M1 i ewakuacji kilkuset osób. (więcej…)
Niemcy i Wielka Brytania planują do 2034 roku opracować pocisk manewrujący zdolny do rażenia celów w zasięgu 2000 kilometrów, jak podał "Die Welt".
Gazeta określiła program nazwą "Dalekie uderzenie precyzyjne" (Deep Precision Strike DPS) i nazywa go "flagowym". Został zapowiedziany przez ustępujące premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera na niedawnym szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego. Ma w nim wziąć udział 12 państw, ale to znaczenie Niemiec jest "kluczowe", jak zrelacjonowała we wtorek doniesienia agencja Interfax.
Wstępny koszt programu ocenia się na 35 miliardów dolarów. Przetestowane zostaną dwa warianty pocisku: latającego na niskich wysokościach, aby uniknąć systemów obrony powietrznej i hipersoniczny, który miałby osiągać pięciokrotność prędkości dźwięku.
W czwartek roku jemeńscy Huti oświadczyli, że zaatakowali na Morzu Czerwonym dwa saudyjskie tankowce, „Encelię” i „Laylę”, które miały naruszyć ogłoszoną przez nich blokadę morską. Potwierdzono trafienie pierwszej jednostki, na której wybuchł pożar, lecz wszyscy członkowie załogi pozostali bezpieczni.
Saudyjska państwowa agencja SPA, powołując się na oficjalne źródło w Generalnym Urzędzie Transportu, potwierdziła atak na „Encelię” podczas rejsu po Morzu Czerwonym. Uderzenie spowodowało pożar na dziobie tankowca, jednak nikt z załogi nie odniósł obrażeń.
Saudyjskie służby podjęły działania mające na celu zabezpieczenie statku i osób znajdujących się na jego pokładzie. Wdrożono również środki ograniczające ryzyko skażenia środowiska morskiego. Atak określono jako naruszenie prawa międzynarodowego, jednak w oficjalnym komunikacie Rijadu nie wskazano jego sprawców.
Od 23 lipca statki nie wpływają do ukraińskich portów nad Morzem Czarnym z powodu zagrożenia rosyjskimi atakami. Ukraiński minister polityki rolnej Taras Wysocki podkreśla, że decyzję podjęli sami armatorzy, a państwo nie wprowadziło ograniczeń. (więcej…)
Mokotowscy policjanci zatrzymali 39-letniego obywatela Ukrainy podejrzanego o serię przestępstw przeciwko mieniu. Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące dwóch włamań do garaży, posiadania narkotyków oraz ukrywania dokumentów należących do innych osób. (więcej…)
Program PERUN przeznacza 753 mln zł na 29 projektów rozwijanych przez polską naukę i przemysł na potrzeby wojska. Prace obejmą m.in. systemy bezzałogowe, sztuczną inteligencję, technologie kosmiczne i cyberbezpieczeństwo. Rząd zakłada, że w 2030 roku Wojsko Polskie ma być najsilniejszą armią w Europie.
W czwartek w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie podpisano 14 kolejnych umów o dofinansowanie projektów wyłonionych w ramach programu PERUN. W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele rządu, nauki i przemysłu.
Czytaj też:
Tyle Polskiego Narodu, a tak mało sie o nich mówi. I podobnie jak ma to miejsce w przypadku Litwy i Ukrainy, swoją Polskość deklarują w spisach jedynie najbardziej zdeterminowani. W sytuacji jakiegokolwiek wsparcia dla miejscowych Polaków przez państwo Polskie, ludzi pochodzenia polskiego, którzy zadeklarowali by Polskość mogło by być nawet kilkukrotnie więcej.
A wiesz dlaczego sie o nich nie mówi? Bo w Polsce nie ma ani Polskiego Rządu ani Polskiego Parlamentu, sa tylko polskojęzyczne. Jeśli kiedyś doprowadzimy, ze Polska będzie rządził polski rząd i parlament, to wtedy dopiero sytuacja zmieni się diametralnie. Piękny, polski orzeł PrzemysłaII.
Na Białorusi są 2 polskie związki. Jeden to polska agentura, a drugi to prawdziwy związek polskich Białorusinów. Ten pierwszy jest słusznie zwalczany, a ten drugi spokojnie działa.
Skoro „borysowcy” to polska agentura (niestety bardziej demokratyczna czy europejska niż polska, przynajmniej jeśli chodzi o przywódców) to ten drugi związek to bez wątpienia sowiecka agentura Łukaszenki (na zjazdach „Rota” puszczana jest z płyty bo w jego składzie są głownie p.o. Polacy, którzy polskiego ni w ząb a przejęte Domy Polskie jak wspomniano wyżej w tekście niszczeją nieużywane). Zresztą nie widzę nic zdrożnego w sytuacji w której związek Polaków w jakimś państwie miałby być ściśle powiązany z władzami polskimi (myślącym w kategoriach polskiego interesu narodowego). Komu niby maja służyć Polacy poza Polską, jak nie Najjaśniejszej, tym bardziej ci z Kresów, których Polski pozbawiono bezprawną przemocą? Znowu prawi pan mundrości bademajstra.
Wiemy, wiemy dla ciebie wszystkie obce agentury typu zuwp, fsb, kgb czy ra$ są bliższe sercu byle tylko nie była to polska agentura. Właśnie dlatego, że jest polska. Volksdojcz zasrany.
Masz rację, z małą korektą. Ten pierwszy zdelegalizowany związek jest polskojęzyczną agenturą, ale nie polską. Tam jest wiele osób innej nacji wiadomej, podających sie za Polaków, natomiast reprezentujących nie polskie interesy, tylko swojej nacji. Łukaszenka akurat w tej kwestii wie dobrze dlaczego go zdelegalizował, i nie było to działanie antypolskie. Powołał natomiast, faktycznie odgórnie, i faktycznie spośród najmniej radykalnych Polaków, prawdziwy, bo faktycznie Polski Związek Polaków na Białorusi. I dał im pełna swobodę działania w ramach ich państwowego ustawodawstwa. I chwała mu za to. Jako Polacy winniśmy uznawać tylko ten oficjalnie działający Związek Polaków, bardziej otworzyć granice z Białorusią tak jak to było wcześniej, zarówno na współpracę gospodarczą jak i w kwestiach polityczno-społeczno-kulturowych. Białorusini, to Słowianie tak jak i my Polacy, w przeciwieństwie do Ukropów (nie mówię w tym momencie o wszystkich mieszkańcach obszaru nazywanego Ukrainą, tylko konkretnie o niesłowiańskich Ukropach). Białoruś zamieszkują Biali-Rusini czyli Białorusini, Polacy, Litwini, Rosjanie itd, wszyscy o mentalności i kulturze bardzo zbliżonej, zbieżnej. Powinniśmy pomiędzy sobą rozwijać wszechstronną współpracę.