6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. kojoto
    kojoto :

    Tyle Polskiego Narodu, a tak mało sie o nich mówi. I podobnie jak ma to miejsce w przypadku Litwy i Ukrainy, swoją Polskość deklarują w spisach jedynie najbardziej zdeterminowani. W sytuacji jakiegokolwiek wsparcia dla miejscowych Polaków przez państwo Polskie, ludzi pochodzenia polskiego, którzy zadeklarowali by Polskość mogło by być nawet kilkukrotnie więcej.

    • wojmir
      wojmir :

      A wiesz dlaczego sie o nich nie mówi? Bo w Polsce nie ma ani Polskiego Rządu ani Polskiego Parlamentu, sa tylko polskojęzyczne. Jeśli kiedyś doprowadzimy, ze Polska będzie rządził polski rząd i parlament, to wtedy dopiero sytuacja zmieni się diametralnie. Piękny, polski orzeł PrzemysłaII.

    • adinocka
      adinocka :

      Skoro “borysowcy” to polska agentura (niestety bardziej demokratyczna czy europejska niż polska, przynajmniej jeśli chodzi o przywódców) to ten drugi związek to bez wątpienia sowiecka agentura Łukaszenki (na zjazdach “Rota” puszczana jest z płyty bo w jego składzie są głownie p.o. Polacy, którzy polskiego ni w ząb a przejęte Domy Polskie jak wspomniano wyżej w tekście niszczeją nieużywane). Zresztą nie widzę nic zdrożnego w sytuacji w której związek Polaków w jakimś państwie miałby być ściśle powiązany z władzami polskimi (myślącym w kategoriach polskiego interesu narodowego). Komu niby maja służyć Polacy poza Polską, jak nie Najjaśniejszej, tym bardziej ci z Kresów, których Polski pozbawiono bezprawną przemocą? Znowu prawi pan mundrości bademajstra.

    • wojmir
      wojmir :

      Masz rację, z małą korektą. Ten pierwszy zdelegalizowany związek jest polskojęzyczną agenturą, ale nie polską. Tam jest wiele osób innej nacji wiadomej, podających sie za Polaków, natomiast reprezentujących nie polskie interesy, tylko swojej nacji. Łukaszenka akurat w tej kwestii wie dobrze dlaczego go zdelegalizował, i nie było to działanie antypolskie. Powołał natomiast, faktycznie odgórnie, i faktycznie spośród najmniej radykalnych Polaków, prawdziwy, bo faktycznie Polski Związek Polaków na Białorusi. I dał im pełna swobodę działania w ramach ich państwowego ustawodawstwa. I chwała mu za to. Jako Polacy winniśmy uznawać tylko ten oficjalnie działający Związek Polaków, bardziej otworzyć granice z Białorusią tak jak to było wcześniej, zarówno na współpracę gospodarczą jak i w kwestiach polityczno-społeczno-kulturowych. Białorusini, to Słowianie tak jak i my Polacy, w przeciwieństwie do Ukropów (nie mówię w tym momencie o wszystkich mieszkańcach obszaru nazywanego Ukrainą, tylko konkretnie o niesłowiańskich Ukropach). Białoruś zamieszkują Biali-Rusini czyli Białorusini, Polacy, Litwini, Rosjanie itd, wszyscy o mentalności i kulturze bardzo zbliżonej, zbieżnej. Powinniśmy pomiędzy sobą rozwijać wszechstronną współpracę.