2020 jest co prawda niedaleko, ale może się okazać futurystyczną mgiełką.
Zapaść szeroko rozumianego Zachodu może nastąpić już w 2015 roku i finansowa klapa systemu uderzy nas wszystkich. Upadek dolara jako światowej waluty wydaje mi się nieuchronny a za tym pójdzie depresja systemu i jego rozpad. Europa i jej postkomunistyczno/socjalistyczna wizja rozpadnie się jak domek z kart. Ludzi czeka prawdziwe przebudzenie, bo przy takim rozpadzie systemu depresja będzie trwała dekady. Interesujące jest tu skupowanie przez EU złota, którego zasoby już przekroczyły te w USA. Czyżby Niemcy chciały przejąć pozycję lidera światowego po USA z Euro jako walutą. Być może, ale nie obstawiałbym tego na sto procent. Zresztą to i tak nie zmieni tragicznego losu innych pomniejszych krajów (w tym Polski). Zjednoczenie ledwo działa, kiedy jest szmal, lecz kiedy go zabraknie już widzę solidarność Hiszpanów z Polakami, czy ha, ha, z LItwinami. Euro, o dziwo !, może przetrwać, bo jest walutą ustanowioną politycznie i kieruje się innymi nieco zasadami. Ciekawe czasy nadchodzą, ale niekoniecznie pozytywne.
Czas wybwać z euro kochozu.
Jeszcze nie teraz. Musimy pozostać do 2020 roku, żeby wykorzystać pieniążki a trochę tego jest. A później zobaczymy.
2020 jest co prawda niedaleko, ale może się okazać futurystyczną mgiełką.
Zapaść szeroko rozumianego Zachodu może nastąpić już w 2015 roku i finansowa klapa systemu uderzy nas wszystkich. Upadek dolara jako światowej waluty wydaje mi się nieuchronny a za tym pójdzie depresja systemu i jego rozpad. Europa i jej postkomunistyczno/socjalistyczna wizja rozpadnie się jak domek z kart. Ludzi czeka prawdziwe przebudzenie, bo przy takim rozpadzie systemu depresja będzie trwała dekady. Interesujące jest tu skupowanie przez EU złota, którego zasoby już przekroczyły te w USA. Czyżby Niemcy chciały przejąć pozycję lidera światowego po USA z Euro jako walutą. Być może, ale nie obstawiałbym tego na sto procent. Zresztą to i tak nie zmieni tragicznego losu innych pomniejszych krajów (w tym Polski). Zjednoczenie ledwo działa, kiedy jest szmal, lecz kiedy go zabraknie już widzę solidarność Hiszpanów z Polakami, czy ha, ha, z LItwinami. Euro, o dziwo !, może przetrwać, bo jest walutą ustanowioną politycznie i kieruje się innymi nieco zasadami. Ciekawe czasy nadchodzą, ale niekoniecznie pozytywne.