Słuszna konstatacja,że Polska nie może swym kosztem budować dróg i linii kolejowych dla zalewu Europy chinolskimi wyrobami-to byłby frajerski interes dla Polski.Na samym wstępie Chińczycy winni otworzyć swój rynek dla polskich produktów jak mięso,jabłka i inne produkty rolne.Dla nich to pikuś,ale w naszym odbiorze byłby to akt dobrej woli we wzajemnych interesach,skłaniający do ich rozwoju.W chińskiej koncepcji Jedwabnego,czy Bursztynowego Szlaku Polska ma niepowtarzalne atuty geograficzne,oraz wiarygodność uczciwości i stabilności partnerskich zobowiązań.Chińczycy z pewnością to dostrzegają i doceniają.Oby tylko nasi debile nie zmarnowali potencjalnych szans.
chińczyków trzeba traktować jak partnerów biznesowych i się nie przejmować, co u nich. I tak koszą kasę na całym świecie, wiec dlaczego by nie kosic razem z nimi? Ale z zastrzeżeniem, że mają od nas kupować, a nie tylko my od nich. tak jak wspomniał zefir, polskie rolnictwo mogłoby na tym dużo skorzystać
Ależ “rawen”,ten polski gołodupiec wcale nie musi mieć pieniążków.Cały pic polega na tym,że może je brać z chinolskiego banku konkurującego z MFW.Rzecz w tym by impreza finansowa była na tyle rentowna,opłacalna,by spłacać odsetki i mieć jeszcze pewną nadwyżkę motywacyjną.
Słuszna konstatacja,że Polska nie może swym kosztem budować dróg i linii kolejowych dla zalewu Europy chinolskimi wyrobami-to byłby frajerski interes dla Polski.Na samym wstępie Chińczycy winni otworzyć swój rynek dla polskich produktów jak mięso,jabłka i inne produkty rolne.Dla nich to pikuś,ale w naszym odbiorze byłby to akt dobrej woli we wzajemnych interesach,skłaniający do ich rozwoju.W chińskiej koncepcji Jedwabnego,czy Bursztynowego Szlaku Polska ma niepowtarzalne atuty geograficzne,oraz wiarygodność uczciwości i stabilności partnerskich zobowiązań.Chińczycy z pewnością to dostrzegają i doceniają.Oby tylko nasi debile nie zmarnowali potencjalnych szans.
chińczyków trzeba traktować jak partnerów biznesowych i się nie przejmować, co u nich. I tak koszą kasę na całym świecie, wiec dlaczego by nie kosic razem z nimi? Ale z zastrzeżeniem, że mają od nas kupować, a nie tylko my od nich. tak jak wspomniał zefir, polskie rolnictwo mogłoby na tym dużo skorzystać
TU POTRZEBNE SĄ I PIENIĄŻKI A POLSKI GOŁODUPIEC ICH NIE MA …
Ależ “rawen”,ten polski gołodupiec wcale nie musi mieć pieniążków.Cały pic polega na tym,że może je brać z chinolskiego banku konkurującego z MFW.Rzecz w tym by impreza finansowa była na tyle rentowna,opłacalna,by spłacać odsetki i mieć jeszcze pewną nadwyżkę motywacyjną.