bardzo dobry artykuł, można jeszcze dorzucić kilka słów o Łemkach i Bojkach, którzy zostali ze względu na posługiwanie się ukraińskim językiem \”zawłaszczeni\” przez Ukraińców, a lud ten nie ma etnicznie niczego z Ukrainą wspólnego, to prawdopodobnie górale Karpaccy wędrujący z terenów dzisiejszej Rumunii.
Problem z Ukrainą jest taki, że żyją legendą, a nie faktami. Podobnie było z III Rzeszą i jej durnowatą mitologią pra-Germańską, itd. Do niczego dobrego to nie prowadzi.
To, że Ukraincy tego nie przeczytają to nic – szkoda, że tak mało Polaków tego nie przeczyta bo jest to powód do naszej dumy – byliśmy pokojowymi kreatorami narodów ukaińskiego i białoruskiego. Gdyby nie rozbiory mówili by dzisiaj po polsku w Kijowie, Mińsku i Kownie tak jak Szkoci, Walijczycy i Irlandczycy w W. Brytanii.
Tutaj można znaleść podstawowe informacje o działaniach CK Austrii związanych z pomniejszeniem rangi Polskiej społeczności w Galicji i ograniczenia jej wpływu na politykę na terenach zaboru Austriackiego , http://ipn.gov.pl/__data/assets/pdf_file/0017/62900/1-26992.pdf Dziękuję P. Radosławowi Sikorze za podjęcie tego niezbyt popularnego tematu może jednak do świadomości naszych politykierów dotrą te niewątpliwie historyczne fakty. {{{{Gdyby Pan wyraził zgodę to gotów jestem opublikować ten artykuł (oczywiście przy zachowaniu i podaniu do publicznej wiadomości praw Autorskich na swoim blogu w Salonie 24)}}}}
O zgodę należałoby pytać raczej Kresy.pl, bo ten tekst dla tego portalu napisałem. Ja oczywiście nie mam nic przeciwko jego rozpowszechnianiu. Po to go napisałem, żeby go ludzie czytali.
Co na to Portal ???.Sądzę że ten temat należy propagować jak najszerszej społeczności tym bardziej że poza środowiskami kresowymi niewiele osób zna prawdę o ,,,wielowiekowej tradycji narodowej\”\” ukraińców.
Dziękuję Państwu za pozytywne komentarze.
A co do tego zastrzeżenia \”ale dlaczego nie ma żadnej wzmianki o Rusi Kijowskiej? Przecież to wiele wyjaśnia.\”. Rozumiem, że pojęcie \”Ruś Kijowska\” używa Pan jako skrótu myślowego? W każdym razie Ruś Kijowska, to nie Ukraina. Do dziedzictwa Rusi Kijowskiej odwołują się zresztą nie tylko Ukraińcy, ale również Rosjanie i Białorusini. Żaden z tych narodów nie ma jednak prawa zawłaszczać sobie historii Rusi. Próbowała to robić Rosja. Od jakiegoś czasu próbuje to robić Ukraina, tworząc konstrukcję Ukrainy-Rusi. Ale to nie znaczy, że mają do tego prawo.
To mniej więcej tak samo, jakbyśmy historię Polski cofnęli o kilkaset lat, bo przecież zanim powstała Polska, żyły na tych terenach plemiona słowiańskie. To, że Polacy mają przodków, nie ulega wątpliwości. Tylko ci przodkowie, choć byli Słowianami, nie byli Polakami. Nie było też wówczas Polski. Dlatego historię Polski nie cofamy np. do roku 750, bo byłoby to groteskowe.
\”Według historyka i archeologa A. Arcichowskiego księstwa … XI-XIII wieku były tworami efemerycznymi i nie ustalonymi (przez tradycję), i granice tych księstw zmieniały się wielokrotnie w ciągu stulecia, zależnie od rezultatów sporów międzyksiążęcych A. Arcychowskij W zaszczitu s. 60. Słuszność temu twierdzeniu przyznał profesor Henryk Paszkiewicz w swojej pracy Początki Rusi (s. 38-39). Podobnie wypowiadał się A. Szachmatow pisząc Nie system (porządek) dzielnicowy rozdrobnił ziemię ruską; ten system mógł istnieć dlatego, że (ta) ziemia nie odczuwała swojej jedności i przeżywała w nowej dzielnicowej formie bytu dawne plemienne zawiści A. Szachmatow K woprosu, s. 354\” ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Ru%C5%9B_Kijowska)
Na terenach Ukrainy przez wieki konflikt niewolnicy – ich właściciele miał dodatkowe aspekty: językowy i religijny. Stąd bunty i powstania oraz niechęć do Polaków, którzy zwykle byli właścicielami tych niewolników.
Z kolei w historii Krymu autor pomija dziesięć lat wcześniejsze wydarzenia: wysiedlenie z Krymu Tatarów (a częściowo wymordowanie) i skolonizowanie tego obszaru przez osadników Rosyjskich. Wcześniej mieszkańcy Krymu przeżyli dwie klęski głodu i mordy inteligencji tatarskiej. Kolonistom rosyjskim do dzisiaj może być bliżej do Rosji, ale nie sądzę żeby na połączenie z nią mieli ochotę Tatarzy.
Jestem pod wielkim wrażeniem tego artykułu Naprawdę chciałoby się czytać wiecej takich opracowań Pozdrawiam
I ja jestem pod wrażeniem, szkoda, że mało który Ukrainiec będzie. A może nawet żaden.
bardzo dobry artykuł, można jeszcze dorzucić kilka słów o Łemkach i Bojkach, którzy zostali ze względu na posługiwanie się ukraińskim językiem \”zawłaszczeni\” przez Ukraińców, a lud ten nie ma etnicznie niczego z Ukrainą wspólnego, to prawdopodobnie górale Karpaccy wędrujący z terenów dzisiejszej Rumunii.
Problem z Ukrainą jest taki, że żyją legendą, a nie faktami. Podobnie było z III Rzeszą i jej durnowatą mitologią pra-Germańską, itd. Do niczego dobrego to nie prowadzi.
To, że Ukraincy tego nie przeczytają to nic – szkoda, że tak mało Polaków tego nie przeczyta bo jest to powód do naszej dumy – byliśmy pokojowymi kreatorami narodów ukaińskiego i białoruskiego. Gdyby nie rozbiory mówili by dzisiaj po polsku w Kijowie, Mińsku i Kownie tak jak Szkoci, Walijczycy i Irlandczycy w W. Brytanii.
Wspaniały artykuł, przejrzysty i wyjaśniający właściwie wszystko co dotyczy powstania Ukrainy.
Tutaj można znaleść podstawowe informacje o działaniach CK Austrii związanych z pomniejszeniem rangi Polskiej społeczności w Galicji i ograniczenia jej wpływu na politykę na terenach zaboru Austriackiego , http://ipn.gov.pl/__data/assets/pdf_file/0017/62900/1-26992.pdf Dziękuję P. Radosławowi Sikorze za podjęcie tego niezbyt popularnego tematu może jednak do świadomości naszych politykierów dotrą te niewątpliwie historyczne fakty. {{{{Gdyby Pan wyraził zgodę to gotów jestem opublikować ten artykuł (oczywiście przy zachowaniu i podaniu do publicznej wiadomości praw Autorskich na swoim blogu w Salonie 24)}}}}
O zgodę należałoby pytać raczej Kresy.pl, bo ten tekst dla tego portalu napisałem. Ja oczywiście nie mam nic przeciwko jego rozpowszechnianiu. Po to go napisałem, żeby go ludzie czytali.
Co na to Portal ???.Sądzę że ten temat należy propagować jak najszerszej społeczności tym bardziej że poza środowiskami kresowymi niewiele osób zna prawdę o ,,,wielowiekowej tradycji narodowej\”\” ukraińców.
Artykuł bardzo ciekawy, ale dlaczego nie ma żadnej wzmianki o Rusi Kijowskiej? Przecież to wiele wyjaśnia.
Dziękuję Państwu za pozytywne komentarze.
A co do tego zastrzeżenia \”ale dlaczego nie ma żadnej wzmianki o Rusi Kijowskiej? Przecież to wiele wyjaśnia.\”. Rozumiem, że pojęcie \”Ruś Kijowska\” używa Pan jako skrótu myślowego? W każdym razie Ruś Kijowska, to nie Ukraina. Do dziedzictwa Rusi Kijowskiej odwołują się zresztą nie tylko Ukraińcy, ale również Rosjanie i Białorusini. Żaden z tych narodów nie ma jednak prawa zawłaszczać sobie historii Rusi. Próbowała to robić Rosja. Od jakiegoś czasu próbuje to robić Ukraina, tworząc konstrukcję Ukrainy-Rusi. Ale to nie znaczy, że mają do tego prawo.
To mniej więcej tak samo, jakbyśmy historię Polski cofnęli o kilkaset lat, bo przecież zanim powstała Polska, żyły na tych terenach plemiona słowiańskie. To, że Polacy mają przodków, nie ulega wątpliwości. Tylko ci przodkowie, choć byli Słowianami, nie byli Polakami. Nie było też wówczas Polski. Dlatego historię Polski nie cofamy np. do roku 750, bo byłoby to groteskowe.
\”Według historyka i archeologa A. Arcichowskiego księstwa … XI-XIII wieku były tworami efemerycznymi i nie ustalonymi (przez tradycję), i granice tych księstw zmieniały się wielokrotnie w ciągu stulecia, zależnie od rezultatów sporów międzyksiążęcych A. Arcychowskij W zaszczitu s. 60. Słuszność temu twierdzeniu przyznał profesor Henryk Paszkiewicz w swojej pracy Początki Rusi (s. 38-39). Podobnie wypowiadał się A. Szachmatow pisząc Nie system (porządek) dzielnicowy rozdrobnił ziemię ruską; ten system mógł istnieć dlatego, że (ta) ziemia nie odczuwała swojej jedności i przeżywała w nowej dzielnicowej formie bytu dawne plemienne zawiści A. Szachmatow K woprosu, s. 354\” ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Ru%C5%9B_Kijowska)
Na terenach Ukrainy przez wieki konflikt niewolnicy – ich właściciele miał dodatkowe aspekty: językowy i religijny. Stąd bunty i powstania oraz niechęć do Polaków, którzy zwykle byli właścicielami tych niewolników.
Z kolei w historii Krymu autor pomija dziesięć lat wcześniejsze wydarzenia: wysiedlenie z Krymu Tatarów (a częściowo wymordowanie) i skolonizowanie tego obszaru przez osadników Rosyjskich. Wcześniej mieszkańcy Krymu przeżyli dwie klęski głodu i mordy inteligencji tatarskiej. Kolonistom rosyjskim do dzisiaj może być bliżej do Rosji, ale nie sądzę żeby na połączenie z nią mieli ochotę Tatarzy.
Co nie zmienia faktu że tereny ukrainne były Polskie a Krym Tatarski – póżniej Rosyjski jednak nigdy nie był u-kraiński.
Niewolników w tamtych czasach można było spotkać tylko
na Tatarsko Tureckim Krymie ,a nie obszarze Rzeczypospolitej.
tagore
Artykuł,jak dla mnie na szóstkę z plusem.Dziękuję ,pozdrawiam.
Artykuł,jak dla mnie na szóstkę z plusem.Dziękuję ,pozdrawiam.