Układ Putina i Tymoszenko

Rosyjski premier Władimir Putin i premier Ukrainy Julia Tymoszenko spotkali się w Jałcie 19 listopada i podpisali szereg porozumień, co tylko potwierdza fakt, że istnieje między nimi specyficzna więź. Putin zapewniał, że Naftohaz Ukraina, największy, a obecnie bardzo zadłużony ukraiński moloch sektora paliwowo-energetycznego, nie zapłaci kar za 14 miliardów metrów gazu niepobranych w tym roku od Gazpromu.

Putin i Tymoszenko odrzucili dwie usilne prośby prezydenta Wiktora Juszczenki o przeanalizowanie kontraktów – spotkanie premierów Rosji i Ukrainy pokazało też lekceważący stosunek do prezydentów Juszczenki i Saakaszwilego, którzy w tym samym czasie przebywali na konferencji w Kijowie.

Do końca 2009 Nahofaz kupi jedynie 24-26 miliardów metrów sześciennych gazu, zamiast 33 miliardów, jak przewidywał kontrakt. Według wcześniej ustalonych zasad, Nahofaz powinien zapłacić ogromną karę, gdy nie pobierze co najmniej 80% zakontraktowanego gazu. Jednak po spotkaniu z Tymoszenko Putin zakomunikował, że „biorąc pod uwagę silne więzi między Rosją i Ukrainą, Moskwa umorzy karę” (Ukraińska Prawda, 19 listopada). Właściwie Putin nie miał większego wyboru, jako że zapłacenie tak wysokiej kary doprowadziłoby Nahofaz do bankructwa, komplikując tylko dalszą spłatę długu. Co więcej, wszystko wskazuje na to, że Nahofaz nie będzie jedynym kontrahentem, który może liczyć na litość Rosji. Tymoszenko twierdzi, że w związku z globalnym kryzysem, Moskwa nie nałoży kary na żadne państwo, które nie wywiązało się z umowy z Gazpromem (ICTV, 22 listopada). Ponadto, jak podają media, Rosja po prostu nie ma tyle gazu, na ile opiewały umowy z jej klientami na rok 2009, ponieważ nie kupiła wystarczających ilości tego surowca od Turkmenistanu.

Putin i Tymoszenko potwierdzili, że zgodnie z ich wcześniejszymi ustaleniami Ukraina nie otrzyma dwudziestoprocentowej zniżki na import gazu w 2010, natomiast podniesie o sześćdziesiąt procent stawki za transfer rosyjskiego gazu na zachód. W 2009 roku Putin wielokrotnie ostrzegał Unię Europejską, głównego klienta Gazpromu, że Ukraina nie będzie w stanie zapłacić za gaz. Jednocześnie podczas spotkania z Tymoszenko pochwalił jej rząd za dotrzymanie warunków umowy. „Po raz pierwszy od wielu lat Ukraina może być uważana za wiarygodnego partnera, co znacznie przyczyni się do polepszenia bezpieczeństwa energetycznego w Europie” (Ukraińska Prawda, 19 listopada).

Jeszcze przed spotkaniem Putina i Tymoszenko, Juszczenko prosił listownie prezydenta Rosji, Dmitrija Miedwiediewa, o zrewidowanie kontraktu Naftohaz-Gazprom. Podczas rozmów premierzy Rosji i Ukrainy odrzucili jego prośbę. Juszczenko twierdzi, że postanowienia kontraktu są niekorzystne dla Ukrainy, ponieważ cena gazu wzrosła, podczas gdy opłaty przesyłowe nie zmieniały się w 2009 roku. W związku z tym Nahofaz miałby zapłacić karę za kupno mniejszej ilości gazu niż to wcześniej zakontraktowano, jako że Gazprom nie ma wpływu na przesył gazu. Juszczenko zasugerował, że cena bazowa gazu jak i zobowiązania Ukrainy, co do ilości kupowanego od Rosji gazu powinny być jeszcze raz przedyskutowane. Prezydent Ukrainy dodał też, że do kontraktu z Gazpromem w 2010 roku należy dodać klauzulę o zapłacie za transfer takiej ilości gazu przez Ukrainę do Europy, na ile zostały podpisane umowy, bez względu na faktyczną importowaną ilość. (www.president.gov.ua, 19 listopada).

Doradca prezydenta Rosji, Siergiej Prichodko, zdementował zarzuty, że sugestie Juszczenko to szantaż Rosji i Europy (Interfax, 19 listopada). Tymoszenko broni kontraktów mówiąc, że są one jasne i oparte na prawach rynkowych. Premier Ukrainy uznaje natomiast wszelkie stosunki z Gazpromem przed rokiem 2009 za oparte na zasadach „korupcji i kumoterstwa” (Ukraińska Prawda, 19 listopada).

Putin drwiąco podsumował kijowskie spotkanie prezydentów Juszczenko i Saakaszwili jako pogadankę o wspólnych porażkach. Wcześniej Juszczenko dostarczał broń do Gruzji podczas wojny rosyjsko-gruzińskiej w 2008 roku, a na spotkaniach z prezydentem Saakaszwili wielokrotnie podkreślał swoje poparcie dla niepodległości terytorialnej Gruzji (Interfax-Ukraina, 17 listopada; Channel 5, 19 listopada). To ewidentnie musiało rozzłościć Putina. Sparafrazował on sławne już nagranie BBC z sierpnia 2008 roku, pokazujące jak Saakaszwili zjada własny krawat drwiąc, że ów Saakaszwili może równie dobrze zjeść krawat Juszczenki. Ten udany żart wyraźnie rozbawił Tymoszenko (Channel 5, 19 listopada).

Saakaszwili nie krył oburzenia komentując zachowanie Putina (Ukraina TV, 19 listopada), a Wira Uljanczenko, główna współpracowniczka Tymoszenko, uznała jej reakcję za niedopuszczalną (Ukraińska Prawda, 23 listopada). Tymoszenko zareagowała w podobny sposób na jesieni 2008 roku, kiedy Putin nazwał Juszczenkę oszustem, gdy ten utrudniał jej wyjazd do Moskwy. Nieco wcześniej, w rozmowie telefonicznej z Putinem, premier Ukrainy skarżyła się, że Juszczenko opóźnia opłaty za gaz. Podsumowując spotkanie w Jałcie,
premier Rosji potwierdził, że jego więź z Tymoszenko jest wyjątkowa.

„Bardzo dobrze pracuje nam się z rządem Tymoszenko. Uważam, że relacje z Ukrainą unormowały się i umocniły” – powiedział premier Rosji.

Obecnie stosunki rosyjsko-ukraińskie są wyraźnie napięte. Patrząc na gesty przyjaźni Putina i Tymoszenko, inni kandydaci na prezydenta zielenieją z zazdrości, zwłaszcza że w przeddzień wyborów prezydenckich, które zaplanowano na 17 stycznia, każdy z nich szuka poparcia ze strony Rosji. Były przewodniczący Rady Najwyższej, Arsenij Jaceniuk, którego badania opinii publicznej stawiają na trzecim miejscu w wyborach prezydenckich, przewidział, że Moskwa będzie próbowała zwiększyć swoje wpływy polityczne na Ukrainie w zamian za koncesje ekonomiczne dla Tymoszenko (Ukraińska Prawda, 15 listopada). Największy rywal obecnej premier Ukrainy, Wiktor Janukowycz, który jest kandydatem na prezydenta z ramienia opozycji, uważa, że Tymoszenko jest wygodną dla Putina partnerką w negocjacjach. Zgodziła się na podniesienie cen gazu, co wyklucza ukraińskie przedsiębiorstwa z konkurencji i daje rosyjskim koncernom znaczną przewagę.

Źródło: Jamestown Foundation

http://www.jamestown.org/single/?no_cache=1&tx_ttnews%5Btt_news%5D=35785&tx_ttnews%5BbackPid%5D=7&cHash=8ae27df559

Opracowanie i tłum: Marzena Bielawska




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz