2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. jwu
    jwu :

    Przyznam ,że wk..wia mnie takie bezrefleksyjne powtarzanie o reżimie Asada w Syrii.Podejrzewam ,a nawet jestem pewien ,że gdyby ten reżim faktycznie tam był ,to nie tylko siły finansowane przez USA ,ale i przyzwoici Syryjczycy pozbyli by się dyktatora.A nie 3/4 narodu poparło go i stanęło przy nim.

  2. jazmig
    jazmig :

    Facet pisze o problemach, o których nie ma pojęcia. Turcja nie ma nic do gadania ws. Syrii, a jeszcze mniej państwa zachodnie. Syrią będzie rządził ten, kto wygrał wojnę, czyli Asad z poparciem Rosjan.

    Problem polega na tym, jak poukładać system polityczny w Syrii, aby było jak najmniej napięć wewnętrznych. Ogromna większość Syryjczyków akceptuje Asada jako szefa państwa, szczególnie te regiony, które były pod władaniem różnych grup islamskich “wyzwolicieli”. Syria zatem musi być nadal państwem świeckim, szariat jest wykluczony. Różne grupy etniczne powinny mieć prawo do swojej odrębności przy uznaniu prymatu państwa.

    Jak chodzi o odbudowę Syrii, to ja nie wierzę w to, że Europa naprawi to, co zniszczyła finansując terrorystów, którzy prowadzili tam wojnę domową. Francja ma ambicje wpływania na życie Syrii, czyli w swojej dawnej kolonii, ale nie chce inwestować swoich pieniędzy, dlatego może ona o Syrii zapomnieć.

    Niemcy chcą się pozbyć uchodźców syryjskich, więc zapewne Merkel pragnie pokoju w Syrii, ale on chce stawiać warunki dotyczące spraw wewnętrznych Syrii, co jest nie do przyjęcia ani dla Assada, ani dla Rosjan.

    Turcy chcieliby okupować część Syrii, szczególnie regiony zamieszkiwane przez Kurdów, ale na dłuższą metę Assad i Rosjanie nie pozwolą na to.