Spacer po Alei Putina

Pomysł science-fiction? A jednak jak najbardziej realny. Taka nazwa ulicy pojawiła się na mapie Groznego w Czeczenii dwa lata temu, na polecenie Ramzana Kadyrowa. Przypomina o tym zaproszony przez Radio Swoboda Michaił Gorbaniewskij – znawca toponomastyki i doktor nauk filologicznych.

Dlaczego do tego wrócono 9 maja? Dlatego, że wówczas – wyjaśnia Gorbaniewskij – Rosja świętuje główne państwowe święto, 9-go maja, Dzień Zwycięstwa. A wspomniana aleja, jedna z głównych w Groznym, przez wiele lat nosiła nazwę Alei Zwycięstwa. Nazwę tę otrzymała w 1955 roku z okazji 10-tej rocznicy zwycięstwa nad faszyzmem, a dopiero w 2008 roku prezydent Czeczenii Ramzan Achmadowicz Kadyrow nadał jej imię Władimira Putina.

Nawet jeśli istniałyby prawne przeszkody, nie pozwalające nazywać obiektów imieniem człowieka nadal żyjącego, to Kadyrow nie zważałby na nie. Ma on swoje wyobrażenie o historii, a Aleja Putina to typowo stalinowski model w nazewnictwie miejsc. Co najbardziej dziwi Gorbaniewskiego to to, że pamięć o stalinowskich deportacjach jest cały czas żywa wśród Czeczenów i Inguszy i taka nazwa zdaje się być tam anomalią. Jest to klasyczny przykład kultu jednostki rodem z epoki Stalina, a oprócz tego, to zniszczenie pomnika, choćby tylko słownego, wiążącego się z Wojną Ojczyźnianą, w której brały udział i narody Północnego Kaukazu: m.in. Czeczeni.

Stalinowski model to – wedle słów Gorbaniewskiego – toponimiczny panteon, który zaczął powstawać za czasów Lenina i był doprowadzony do absurdu przez Stalina, np. można było doliczyć się w ówczesnej Rosji 150 miejscowości nazwanych na cześć Kirowa. Walter Ulbricht otrzymał swoją ulicę w Moskwie wcześniej niż w samych Niemczech. Trzeba zaznaczyć, że takie nazwy obiektów nie były tradycyjnymi ani dla Imperium Rosyjskiego, ani dla Rusi Kijowskiej. Rzadko nazywano miejsce na cześć kogoś żyjącego, nawet Sankt Petersburg został nazwany nie od imienia jego założyciela, Piotra Romanowa. Patronem miasta został przecież św. Piotr.

Aleja Zwycięstwa nie została też przeniesiona w inny rejon Groznego. Za to jest w stolicy Czeczenii Plac Achmada Kadyrowa, z którego, nota bene, zaczyna swój bieg Aleja Putina.

Przed obchodami 65-lecia zwycięstwa nad faszyzmem, podjęto w Rosji wiele decyzji związanych ze świętem. Kilka miejscowości otrzymało np. nazwę miast Żołnierskiej Sławy. Jeśli mówimy już o uczczeniu historii w nazewnictwie, to zaledwie krok dzieli nas od zwrócenia dotychczasowej nazwy alei w Groznym. Niestety, widocznie nikt nie podpowiedział czeczeńskiemu rządowi, że byłoby to jak najbardziej na miejscu.

Co więcej, okazuje się, że prezydent Czeczeni wyświadczył Putinowi niedźwiedzią przysługę. Jakie bowiem konsekwencje niosą z sobą toponimy opatrzone czyimś nazwiskiem? Gorbaniewskij zauważa, że nazwy geograficzne pełnią przede wszystkim funkcję punktu odniesienia, orientacji w przestrzeni. Funkcja uczczenia postaci schodzi na drugi plan. W mowie potocznej każda upamiętniająca nazwa zaciera swoje znaczenie i bywa używana nieraz w dwuznacznych sytuacjach: “Pan wysiada na Krupskiej?”, “Jak trafić do sklepu na Sołżenicyna?”, “Wysiada Pan na Putina czy jedzie dalej?”.

Na sam koniec warto dodać, że to, co teraz jest Aleją Putina, powstało w XIX wieku i nosiło nazwę Ulicy Granicznej. Od tamtego czasu ulica przeżyła 8 zmian nazwy i, co ciekawe, Aleją Zwycięstwa była już 3 razy!

Filip Wojtczak

forma płatności