Zastanawiam się czy Solidarni 2010 stawiając namiot przed pałacem prezydenckim mieli właśnie na myśli okres bezkrólewia? Czy kierowali się symboliką upadku Rzeczypospolitej?
Żyje jeszcze trochę przedstawicieli kniaziowskich rodów. Takich którzy się wywodzą od Giedymina albo i nawet od samego Ruryka. Żyją też Wettynowie, którzy mieli być dziedzicznymi władcami Polski zgodnie z prawem 3 maja.
Lipinski Ty na poważne piszesz? Kiedyś zastanawiałem się czy monarchia sprawdziła by się w dzisiejszej Polsce i stwierdziłem, że nie. Chyba tylko mocny system prezydencki albo coś jak kanclerski z bardzo dużymi proregatywami może doprowadzić do pchnięcia kraju w jedną stronę. Na razie to mamy bezwładny dryf na falach Euro-Rosyjskiej polityki.
Jeśli mam być całkiem szczery to zastanawiałem się kiedyś nad wizją własnej osoby jako króla, ale stwierdziłem, że nie jestem pewien czy były by to dobre rządy. Jednak gdyby złożono mi taką propozycję to poważnie bym się nad nią zastanowił. Sloniku może mocny system prezydencki dało by się zamienić na silną monarchię parlamentarną. Choć Wettinów to bym raczej na tronie nie widział. w tej kwestii zdecydowanie jestem za królem-Piastem, ewentualnie ktoś z ziem Rzeczpospolitej Obojga Narodów, ale wtedy to taki który jednak dążyłby do Rz Trojga lub nawet Czworga narodów.
Do Lipinski i Simon: Monarchia jest ok ale w dzisiejszych czasach to tylko parlamentarna. Osoba władcy i jego rodzina zawsze powinny prezentować postawy pro narodowe i pielęgnować stare tradycje. Rodzina królewska powinna być również odpowiednio zaopatrzona ze strony materialnej, to znaczy: zamki/pałace, budżet, ochrona, limuzyny i wszystko co się z tym wiąże. Według mnie można na to wydłubać pieniądze z kasy państwa. Niestety nie widziałbym monarchii, której się wylicza ile litrów paliwa wypaliła i jakie małpki kupiła, bo były za drogie. Monarchia to nie tylko osoba władcy ale to powszechny szacunek jakim się ją otacza. Widząc co się dzieje przy obecnym systemie rządów, jakie kalumnie wylewane są na oponentów politycznych zastanawiam się czy to samo bagno nie przykryło by z uszami naszego władcy. Zresztą po co drogi i nieszanowany, z marionetkową władzą król? Monarchia to moje marzenie ale chyba tylko marzenie.
Pewnie się zdziwisz Słoniku, ale utrzymanie dworu miłościwie nam panującego Bronisława Ból-Komorowskiego kosztuje Polskę więcej niż kosztuje cnych Brytów utrzymanie dworu jej królewskiej mości. Gdybyśmy żyli w normalnym kraju ta wiadomość wywołała by burzę, ale nie żyjemy. Żeby nie być gołosłownym: http://www.biznes.banzaj.pl/Komorowski-kosztuje-wiecej-niz-Elzbieta-II-27944.html
Jak wiemy na świecie gdzie panują wymienione systemy nie panuje totalna władza jednostki. Rosja, Francja, Niemcy, USA, Hiszpania to są państwa gdzie jest system prezydencki lub kanclerski i całkiem nieźle im idzie, no może bez Hiszpanii. Przynajmniej kierunek polityki idzie w jedną stronę, a nie rozrywany jest przez animozje. Cała reszta demokratycznych instytucji razem z konstytucją ma za zadanie pilnować naszego “naczelnika”. I kadencja minimum 5 lat.
Zastanawiam się czy Solidarni 2010 stawiając namiot przed pałacem prezydenckim mieli właśnie na myśli okres bezkrólewia? Czy kierowali się symboliką upadku Rzeczypospolitej?
Ich celem, jest przede wszystkim odsunięcie od władzy ludzi, którzy w rażący sposób sprzeniewierzyli się interesom własnego kraju (czyt. zdrajców).
Skoro nadchodzi bezkrólewie to może by warto pomyśleć nad kandydatem na króla?
Żyje jeszcze trochę przedstawicieli kniaziowskich rodów. Takich którzy się wywodzą od Giedymina albo i nawet od samego Ruryka. Żyją też Wettynowie, którzy mieli być dziedzicznymi władcami Polski zgodnie z prawem 3 maja.
Lipinski Ty na poważne piszesz? Kiedyś zastanawiałem się czy monarchia sprawdziła by się w dzisiejszej Polsce i stwierdziłem, że nie. Chyba tylko mocny system prezydencki albo coś jak kanclerski z bardzo dużymi proregatywami może doprowadzić do pchnięcia kraju w jedną stronę. Na razie to mamy bezwładny dryf na falach Euro-Rosyjskiej polityki.
A jak co to Simon na króla;)
Na poważnie piszę, że żyją jeszcze tacy ludzie 😉 A czy wierzę w monarchię? Tak, wierzę w monarchię i w ludowładztwo zarazem, tak jak nasi przodkowie 😉
Jeśli mam być całkiem szczery to zastanawiałem się kiedyś nad wizją własnej osoby jako króla, ale stwierdziłem, że nie jestem pewien czy były by to dobre rządy. Jednak gdyby złożono mi taką propozycję to poważnie bym się nad nią zastanowił. Sloniku może mocny system prezydencki dało by się zamienić na silną monarchię parlamentarną. Choć Wettinów to bym raczej na tronie nie widział. w tej kwestii zdecydowanie jestem za królem-Piastem, ewentualnie ktoś z ziem Rzeczpospolitej Obojga Narodów, ale wtedy to taki który jednak dążyłby do Rz Trojga lub nawet Czworga narodów.
Do Lipinski i Simon: Monarchia jest ok ale w dzisiejszych czasach to tylko parlamentarna. Osoba władcy i jego rodzina zawsze powinny prezentować postawy pro narodowe i pielęgnować stare tradycje. Rodzina królewska powinna być również odpowiednio zaopatrzona ze strony materialnej, to znaczy: zamki/pałace, budżet, ochrona, limuzyny i wszystko co się z tym wiąże. Według mnie można na to wydłubać pieniądze z kasy państwa. Niestety nie widziałbym monarchii, której się wylicza ile litrów paliwa wypaliła i jakie małpki kupiła, bo były za drogie. Monarchia to nie tylko osoba władcy ale to powszechny szacunek jakim się ją otacza. Widząc co się dzieje przy obecnym systemie rządów, jakie kalumnie wylewane są na oponentów politycznych zastanawiam się czy to samo bagno nie przykryło by z uszami naszego władcy. Zresztą po co drogi i nieszanowany, z marionetkową władzą król? Monarchia to moje marzenie ale chyba tylko marzenie.
Pewnie się zdziwisz Słoniku, ale utrzymanie dworu miłościwie nam panującego Bronisława Ból-Komorowskiego kosztuje Polskę więcej niż kosztuje cnych Brytów utrzymanie dworu jej królewskiej mości. Gdybyśmy żyli w normalnym kraju ta wiadomość wywołała by burzę, ale nie żyjemy. Żeby nie być gołosłownym: http://www.biznes.banzaj.pl/Komorowski-kosztuje-wiecej-niz-Elzbieta-II-27944.html
Jestem zdziwiony i dzięki za tą informację. niestety nadal nie zmienia mojego stanowiska, że w Polsce lepszy był by system prezydencki lub kanclerski.
Słonik! Chcesz w niewolę absolutum dominium się oddać?
Jak wiemy na świecie gdzie panują wymienione systemy nie panuje totalna władza jednostki. Rosja, Francja, Niemcy, USA, Hiszpania to są państwa gdzie jest system prezydencki lub kanclerski i całkiem nieźle im idzie, no może bez Hiszpanii. Przynajmniej kierunek polityki idzie w jedną stronę, a nie rozrywany jest przez animozje. Cała reszta demokratycznych instytucji razem z konstytucją ma za zadanie pilnować naszego “naczelnika”. I kadencja minimum 5 lat.