Polacy władowali w Lotos 5 mld zł aby zwiększyć moce przerobowe firmy i teraz p. Tusk sprzeda to za ile? Dojdzie do 2,5 mld zł? Wątpię. A Rosjanie niech poczekają aż podniesiemy kolej na nogi za jakieś 20 mld zł i wtedy sprzedamy im za 5 mld…
Problemem nie jest to że się prywatyzuje tylko jak się to robi.Do dnia dzisiejszego ze względu na ilość łatwiej wymienić, przez przypadek zrobioną prawidłowo prywatyzację ,niż postawić zarzuty przestępczej działalności urzędników wysokiego szczebla którzy dokonali nadużyć i afery których rzekomo nie było.
Wystarczy w umowach prywatyzacyjnych zastrzec pakiet kontrolny i własnościowy ale nasz nierząd woli wziątkę na prywatne konta niż dbanie o interes ogółu .A za to powinien byc wyrok a nie zamiatanie pod dywan.
(nie)Rząd chce sprzedać 53,2%… A prywatyzacja jest zła. Państwo powinno być dobrze gospodarowane tak jak firmy i domy poszczególnych Kowalskich. Jeśli firma przynosi zyski to po co ją sprzedawać? W imię czego? Gospodarki “wolnorynkowej”, nie ma u nas takiej bo bank centralny steruje gospodarką. Państwo powinno z racji dużej kumulacji pieniędzy inwestować. Np. wybudować fabrykę samochodów, ruszyć ze sprzedażą, może po paru latach ileś procent sprywatyzować, a jak firma rozwinie się zwiększy swoją wartość to sprzedać. Wtedy buduje państwo miejsca pracy, co roku są zyski, a później się zostawia firmę rynkowi i można w kolejną gałąź gospodarki zainwestować. Jak się nie uda to pech, a jak uda to same plusy.
Te parę % prywatyzacji KGHM w 2008 bodajże, za które rząd zgarnął 800 mln zł, w ciągu 10 lat rząd z zysku i tak by miał z tych paru % te 800 mln zł + ewentualnie do nieskończoności kolejne coroczne zyski. Ale lepiej dziś teraz sprzedać i się resztą nie martwić…
Polacy władowali w Lotos 5 mld zł aby zwiększyć moce przerobowe firmy i teraz p. Tusk sprzeda to za ile? Dojdzie do 2,5 mld zł? Wątpię. A Rosjanie niech poczekają aż podniesiemy kolej na nogi za jakieś 20 mld zł i wtedy sprzedamy im za 5 mld…
Polacy mimo tylu tragedii nie potrafią być dumni z tego że są Polakami i bronić swoich intersów. Smutne ale prawdzie
Problemem nie jest to że się prywatyzuje tylko jak się to robi.Do dnia dzisiejszego ze względu na ilość łatwiej wymienić, przez przypadek zrobioną prawidłowo prywatyzację ,niż postawić zarzuty przestępczej działalności urzędników wysokiego szczebla którzy dokonali nadużyć i afery których rzekomo nie było.
Wystarczy w umowach prywatyzacyjnych zastrzec pakiet kontrolny i własnościowy ale nasz nierząd woli wziątkę na prywatne konta niż dbanie o interes ogółu .A za to powinien byc wyrok a nie zamiatanie pod dywan.
(nie)Rząd chce sprzedać 53,2%… A prywatyzacja jest zła. Państwo powinno być dobrze gospodarowane tak jak firmy i domy poszczególnych Kowalskich. Jeśli firma przynosi zyski to po co ją sprzedawać? W imię czego? Gospodarki “wolnorynkowej”, nie ma u nas takiej bo bank centralny steruje gospodarką. Państwo powinno z racji dużej kumulacji pieniędzy inwestować. Np. wybudować fabrykę samochodów, ruszyć ze sprzedażą, może po paru latach ileś procent sprywatyzować, a jak firma rozwinie się zwiększy swoją wartość to sprzedać. Wtedy buduje państwo miejsca pracy, co roku są zyski, a później się zostawia firmę rynkowi i można w kolejną gałąź gospodarki zainwestować. Jak się nie uda to pech, a jak uda to same plusy.
Te parę % prywatyzacji KGHM w 2008 bodajże, za które rząd zgarnął 800 mln zł, w ciągu 10 lat rząd z zysku i tak by miał z tych paru % te 800 mln zł + ewentualnie do nieskończoności kolejne coroczne zyski. Ale lepiej dziś teraz sprzedać i się resztą nie martwić…