czytałem “Wojnę i pokój” w polskim wydaniu, nieraz obcowałem też z Tołstojem w oryginale. Nikt mi nie powie, że to nie jest język rosyjski 🙂 /mimo sporych francuskojęzycznych wtrętów/ A że istnieje różnica między językiem elit intelektualnych a ludu – to typowe dla każdego kraju. Odezwałem się w tym wątku tylko dlatego, że bezmyślną rusofobię uważam za gorszą od rusofilstwa.
Język rosyjski ma swoją specyfikę jest płynny i melodyjny przyjemny dla ucha jednak czasy komunizmu zrobiły wielka szkodę w jego odbiorze .Tylu wulgaryzmów będących w powszechnym użyciu nie spotkałem w żadnym innym języku europejskim.Ma Pan rację język którym się posługuje Tołstoj to jest niewątpliwie kwitesencja rosyjskiego.Chociaż Wojna i pokój jest dość ciężką pozycją czytelniczą jednak to klasyka literatury światowej.i wygląda na szczyt twórczości Tołstoja ,jego jnne pozycje to już nie te loty.
Rosja to kraj ludzi mówiących wiejskim językiem
szczególnie sprawnie posługiwał się nim np. hrabia Tołstoj 🙂
Język którym posługiwał się hr Tołstoj nie był językiem narodu to był język elit,i w większości przypadków był nim francuski.
czytałem “Wojnę i pokój” w polskim wydaniu, nieraz obcowałem też z Tołstojem w oryginale. Nikt mi nie powie, że to nie jest język rosyjski 🙂 /mimo sporych francuskojęzycznych wtrętów/ A że istnieje różnica między językiem elit intelektualnych a ludu – to typowe dla każdego kraju. Odezwałem się w tym wątku tylko dlatego, że bezmyślną rusofobię uważam za gorszą od rusofilstwa.
Język rosyjski ma swoją specyfikę jest płynny i melodyjny przyjemny dla ucha jednak czasy komunizmu zrobiły wielka szkodę w jego odbiorze .Tylu wulgaryzmów będących w powszechnym użyciu nie spotkałem w żadnym innym języku europejskim.Ma Pan rację język którym się posługuje Tołstoj to jest niewątpliwie kwitesencja rosyjskiego.Chociaż Wojna i pokój jest dość ciężką pozycją czytelniczą jednak to klasyka literatury światowej.i wygląda na szczyt twórczości Tołstoja ,jego jnne pozycje to już nie te loty.