Rosja kontra Zachód?

Poniżej przedstawiamy omówienie raportu Ośrodka Studiów Wschodnich pt. „Rosyjski rewizjonizm wobec Zachodu”, którego głównym tematem jest zmiana polityki Kremla względem Zachodu na przestrzeni ostatnich kilku lat oraz zarysowanie możliwych pól konfliktu między oboma graczami.

Na wstępie autor omawianej analizy stawia kilka tez będących osią tekstu, m.in.:

1) lata 2006-2007 stały się kluczowym momentem dla rosyjskich dążeń do przebudowy stosunków z Zachodem, a także postrzegania sytuacji międzynarodowej przez rosyjskie elity

2) w rosyjskiej doktrynie ogólnikowe cele Rosji w perspektywie globalnej, przeplatają się z konkretnymi postulatami dotyczącymi terenu Wspólnoty Niepodległych Państw (jak chociażby uznanie przez Zachód uprzywilejowanej roli Kremla na tym obszarze)

3) rosyjskie władze przyjęły we wspomnianym czasie pośredni model realizacji swoich interesów

4) między innymi z owego modelu pośredniego wynika połowiczne powodzenie ich planów (wstrzymanie rozszerzenia NATO oraz rezygnacja z rozmieszczenia tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach przy braku pełnych sukcesów na innych polach)

5) kremlowskie elity, mimo kryzysu, nadal postrzegają sytuację międzynarodową jako korzystną dla ich kraju

Rewizjonizm definiuje się w analizie OSW jako „dążenie do radykalnej przebudowy istniejącego politycznego, instytucjonalnego oraz prawnego ładu międzynarodowego.”

W oparciu o wymienione tezy M. Kaczmarski próbuje odpowiedzieć na pytania o materialne oraz mentalne źródła rosyjskiego rewizjonizmu, jego zakres w relacjach z Zachodem, konkretne cele Moskwy, sposoby nakłonienia zachodnich partnerów do zmiany optyki na zaproponowaną przez Kreml oraz o realny horyzont czasowy, w jakim obecna tendencja rewizjonistyczna może się w rosyjskiej polityce utrzymać.

Trudne lata 90., a początek nowego stulecia

Rosyjskie władze już w latach 90-tych ubiegłego wieku zaczęły kwestionować panujący wówczas na świecie ład międzynarodowy, lecz wobec braku środków i zapaści państwa, krytyka ta nie przekroczyła nigdy poziomu deklaracji. Obserwujemy zatem w polityce rosyjskiej elementy ciągłości już od lat 90-tych, jednakże nie one są dla autora głównym polem zainteresowań, lecz elementy nowe, które do kremlowskiej doktryny zostały wniesione wraz z administracją W. Putina.

Podstawy rosyjskiego rewizjonizmu, zdaniem Kaczmarskiego dzielą się na materialne – długookresowy wzrost gospodarczy, zdobycie niezależności finansowej i powolna odbudowa potęgi militarnej, oraz subiektywne czy też ideowe – obraz zachodniego świata w oczach rosyjskich decydentów uległ w ostatnich latach zasadniczym zmianom.

Gospodarka i wojsko

Rosja na przestrzeni lat 2000-2008 zdobyła pod względem parytetu siły nabywczej pozycję siódmej gospodarki świata, średni roczny wzrost PKB w latach 1999-2007 wynosił 7% (większy wzrost w tym czasie zanotowały jedynie Chiny), PKB wzrósł z 200 miliardów dolarów do 1,78 biliona, spłacono dług wewnętrzny i zagraniczny (także ten wobec Klubu Paryskiego), jak również uzyskano niezależność od międzynarodowych instytucji finansowych. Zasadniczym problemem pozostał dług przedsiębiorstw prywatnych i państwowych.

Dzięki nadwyżce budżetowej oraz rezerwom finansowym udało się, mimo kryzysu, zwiększyć wydatki na cele socjalne oraz obronność. Nastąpił również znaczny wzrost napływu kapitału zagranicznego (inwestycje zagraniczne w szczytowym roku 2007 osiągnęły poziom 73 miliardów dolarów). Dzieje się to, mimo utrudnienia przez rosyjskie władze dostępu do strategicznych sektorów – zgodnie z ustawą uchwaloną przez Dumę 2 kwietnia 2008 roku czterdzieści dwa sektory gospodarki uznano za strategiczne, co oznacza, iż inwestor zagraniczny chcący inwestować w tym obszarze musi ubiegać się o zgodę „upoważnionego do tego organu”.

Kolejnym elementem gry ekonomicznej jest rozszerzanie wpływów rosyjskiego kapitału zagranicą (inwestycje zagraniczne Rosji wzrosły od roku 2003 do roku 2008 z 10 do 52 miliardów dolarów).

Najsilniejszym czynnikiem ekonomicznym pozwalającym kremlowskim władzom na prowadzenie polityki rewizjonistycznej jest rzecz jasna eksport surowców energetycznych oraz związane z tym korzyści finansowe, polityczne oraz strategiczne. Rosjanie zdają sobie sprawę, iż pozostaje to wciąż ich jedynym atutem w grze na globalnym rynku, decydującym o znaczeniu ich kraju, a także czyniącym Rosję niezbędnym dla państw zachodnich (koncepcja „energetycznego mocarstwa”, mimo wycofania z kremlowskiej retoryki jest zdaniem M. Karczmarskiego nadal realizowana). Decydenci zaczęli jednak zdawać sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie stanowi uzależnienie rosyjskiej gospodarki i budżetu od wpływów czerpanych z surowców energetycznych (w 2008 roku dochody ze sprzedaży ropy i gazu sięgnęły 50% dochodów budżetu, co równało się 12% PKB).

Wraz ze zwiększeniem wpływów do budżetu, od 2006 r. rozmachu nabrała także odnowa armii rosyjskiej – wydatki na zbrojenia według „Państwowego programu uzbrojenia” (lata 2007-2015) mają wynieść 182,9 miliarda dolarów. Korzystnie zmienia się również proporcja wydatków – spada udział pieniędzy przeznaczanych na utrzymanie armii, rośnie za to część przewidziana na zakupy, modernizację i rozwój. Jednym z priorytetów stała się też profesjonalizacja sił zbrojnych.

Podstawowe wymiary rosyjskiej doktryny militarnej to kierunek europejski i dalekowschodni, po potwierdziły przeprowadzone w 2009 r. największe od czasów upadku ZSRS manewry wojskowe pod kryptonimem „Zachód-2009”.

Siły zbrojne są zatem postrzegane przez Rosję jako jeden z czynników tworzenia obrazu odzyskanej mocarstwowości.

Świat z perspektywy Kremla

Przechodząc do elementów subiektywnych rosyjskiego rewizjonizmu, autor podkreśla uznanie przez Rosję za fakt upadku hegemonicznego ładu pozimnowojennego (gdzie hegemonem były oczywiście Stany Zjednoczone) i powstania nowych centrów ekonomicznych, a co za tym idzie, wielowymiarowości polityki światowej z większą liczbą globalnych graczy oraz odrodzenia Rosji jako mocarstwa.

Obecny okres przejściowy związany jest, zdaniem Kremla, ze słabnięciem i spadkiem znaczenia Zachodu (porażka Stanów Zjednoczonych w Afganistanie i Iraku oraz brak jedności w ramach Unii Europejskiej).

Stąd też powstaje pomysł nowego koncertu mocarstw, przejmującego z rąk Waszyngtonu pałeczkę strażnika międzynarodowego ładu (co pociąga za sobą także ich rywalizację). Ostatnim elementem jest wzmocnienie pozycji Rosji, zwłaszcza we współpracy z Chinami czy Indiami, którego Zachód, myślący zdaniem Kremla kategoriami zimnowojennymi, wciąż nie dostrzega.

Według M. Kaczmarskiego najważniejszy dla rosyjskiego rewizjonizmu ostatnich lat był czynnik subiektywny, a nie materialny czy ekonomiczny. Wizja świata proamerykańskiego jest jego zdaniem mocno przesadzona, podobnie jak znaczenie i perspektywy rozwoju Rosji, które snuje przed społeczeństwem elita rządowa. Kreml przyznaje też ogromne (być może nazbyt duże) znaczenie BRIC[1]oraz swojemu w nim udziałowi.

Autor analizy przyznaje, iż trudno jest jednoznacznie ocenić rosyjskie możliwości, ponieważ realne dokonania przeplatają się z ogromnymi zaniedbaniami (trudno na przykład ocenić rzeczywiste korzyści z obecnej modernizacji armii), z którą to diagnozą trudno się nie zgodzić, jednakże moim zdaniem nie oznacza to jeszcze braku możliwości oszacowania rosyjskich dokonań w pierwszej dekadzie XXI wieku, a także dalszych szans rozwoju Federacji Rosyjskiej i jej ewentualnego zagrożenia dla państw Zachodu.

Rosyjskie cele

Rozpatrując cele rosyjskiej polityki deklarowane przez kremlowską elitę M. Karczmarski zwraca uwagę na akcentowanie samodzielności FR oraz rosyjskiego udziału w utrzymaniu bezpieczeństwa regionalnego i globalnego.

Opisywane przez autora konkurencyjne i wykluczające się projekty międzynarodowego ładu (koncert mocarstw z większym udziałem Rosji, Chin i Indii, utrzymanie znaczenia ONZ i Rady Bezpieczeństwa, stworzenie trójkąta Rosja-USA-UE) świadczy, w moim przekonaniu, o pragmatyzmie polityki Kremla oraz dopasowywaniu jej generalnej wizji do aktualnych potrzeb geopolitycznych.

W wymiarze europejskim i euroatlantyckim głównym celem Rosji jest uznanie przez państwa zachodnie jej szczególnej pozycji, a także jej interesów politycznych, gospodarczych i polityki bezpieczeństwa. Nowy model relacji Rosja-UE przewiduje m.in. utrzymanie obszaru między Rosją a granicami UE sprzed 2004 r. jako „regionu przejściowego”.

Udział w europejskiej polityce bezpieczeństwa ma zdaniem Moskwy oznaczać współdecydowanie o losach kontynentu wraz z UE i Stanami Zjednoczonymi, zamrożenie rozszerzenia NATO i rozwoju jego infrastruktury w państwach członkowskich Europy Środkowej i Wschodniej, uzyskanie gwarancji zbytu dostarczanych Europie surowców oraz zagwarantowanie swoich interesów na terenie WNP (przyznanie prawa weta wobec działań krajów wchodzących w skład WNP, konsultowanie z Kremlem działań w ramach Partnerstwa Wschodniego czy wykorzystania przez NATO baz lotniczych w Azji Centralnej).

Dopełnieniem obrazu jest agresywna postawa wobec Estonii i Wielkiej Brytanii w momentach kryzysu (włącznie z osobą brytyjskiego ambasadora w Rosji). Jak widać Kreml nieustannie posługuje się wobec Zachodu groźbą przeplataną ofertą współpracy.

Preferowany przez Rosję model zmiany ładu światowego nie jest zdaniem autora analizy jednoznaczny, aczkolwiek wszystkie kremlowskie działania zmierzają do uznania przez państwa zachodnie pozycji Rosji na arenie światowej. Władze Federacji Rosyjskiej próbują uzyskać to poprzez środki perswazji w stosunku do Zachodu (zmiana retoryki, demonstracje polityczne – na przykład w czasie i po wojnie gruzińskiej, antyamerykańskie działania w Ameryce Południowej czy Iranie), ale także politykę faktów dokonanych. Kolejnym elementem jest próba, raczej nieudana, stworzenia obrazu zbudowania przez Rosję kartelu gazowego, decydującego o cenach, trasach przesyłu i eksporcie.

Ważnym polem rosyjskiej działalności jest również Arktyka, a znaczna aktywizacja na tym obszarze wskazuje na wielokierunkowość polityki Kremla.

Co ważne, zmianę status quo rosyjskie władze rozpoczęły od kroków prawnych – faktycznego wycofania się z traktatu o konwencjonalnych siłach zbrojnych w Europie (CFE) oraz wypowiedzenia traktatu karty energetycznej (ECT), uznając iż jej postanowienia godzą w interes FR (najwięcej zastrzeżeń budził protokół tranzytowy).

Przełomem okazała się oczywiście wojna w Gruzji oraz uznanie niepodległości Osetii Południowej i Abchazji 26 sierpnia 2008 roku. W tym przypadku, zgodnie z wcześniejszymi rosyjskimi ostrzeżeniami, powołano się na kazus Kosowa.

Kolejną odsłoną stał się kryzys gazowy między Rosją a Ukrainą ze stycznia 2009 roku (który odczuły także państwa UE), mający na celu podkopanie zaufania państw zachodnich do Ukrainy jako kraju tranzytowego oraz uzyskanie możliwości współzarządzania ukraińskimi sieciami przesyłowymi.

Plany na przyszłość

Jak pisze w końcowej części autor analizy, spojrzenie rosyjskich elit rządowych na świat wypełnia przekonanie o „oknie możliwości”, jakie stoją przez ich krajem. Częściowe sukcesy, zachowanie spokoju wewnętrznego w czasie kryzysu ekonomicznego i raczej pokojowe nastawienie Zachodu utwierdzają Kreml w powyższym przekonaniu.

Rzeczywista sytuacja Rosji nie jest jednak tak dobra, jak można by przypuszczać po zachowaniu władz – mimo wzrostu gospodarczego Rosja w pierwszej dekadzie XXI wieku nie stała się zapleczem technologicznym czy kapitałowym. Stąd plany zajęcia ważniejszego miejsca w międzynarodowym ładzie oparte są głównie na perswazji i presji politycznej (oprócz niej oczywiście także na zależności energetycznej i potencjale nuklearnym FR).

Rosja, według Karczmarskiego, w celu realizacji swoich planów, musi uzyskać przynajmniej ciche przyzwolenie państw Zachodu (co raczej udaje się jej osiągnąć).

Obecną sytuację Rosji ekspert ocenia jako „strategiczną samotność”, z czego wysnuwa wniosek o małym prawdopodobieństwie ewentualnego konfliktu zbrojnego na linii Rosja – państwa zachodnie/NATO. Kryzys nie ostudził jednak zapału kremlowskich strategów, wręcz przeciwnie – obserwujemy aktywizację zdecydowanej polityki Moskwy, ponieważ okres kryzysu postrzegany w perspektywie zagrożenia, ale także szans (co udowadnia aktywność inwestycyjna rosyjskiego kapitału – próba przejęcia Opla z rąk General Motors czy kupienie stoczni w Rostocku i Wismarze).

Zachód przyjął z kolei dwie strategie: pierwsza polega na poszerzaniu pola współpracy z Rosją (dominują tutaj Niemcy), za to druga bazuje na ignorowaniu działań rosyjskich. Warto dodać, że obie te wizje są sprzeczne z polityką forsowaną przez administrację G.W. Busha, opierającą się o zdecydowany sprzeciw wobec rosyjskich planów ekspansywnych.

Mimo ugodowości widocznej w polityce państw zachodnich, nie są one jeszcze gotowe do pełnego uznania nowej pozycji Rosji, toteż obecnie znajdujemy się w klasycznym okresie przejściowym.

Zapewne nie nastąpi także szybka zmiana rosyjskiej polityki oraz jej priorytetów, przy czym decydującym czynnikiem dla powodzenia kremlowskich planów może być utrzymanie przez Rosję samodzielności finansowej. Jedynym czynnikiem ograniczającym politykę Kremla może stać się zasadnicza zmiana warunków zewnętrznych (w perspektywie Zachodu, czy też Chin – co bardziej prawdopodobne). W niedalekiej przyszłości prawdopodobnie będziemy świadkami któregoś z powyższych wariantów.

Podsumowanie

Sama analiza przygotowana jest pod względem warsztatu i treści niezwykle interesująco, aczkolwiek pokusiłbym się o kilka dodatkowych uwag, które autor opuścił zapewne ze względu na i tak wyczerpujący charakter dokumentu.

Po pierwsze, ciekawym byłoby porównanie możliwych scenariuszy w przypadku ataku Rosji na państwa NATO nie wchodzące w skład tzw. Zachodu. Warto zauważyć, iż obszar państw zachodnich i obszar NATO nie pokrywają się, a najbardziej narażeni na rosyjską ekspansję są właśnie nowi członkowie Sojuszu. Groźba rosyjskiego ataku na jeden z krajów członkowskich byłaby prawdziwym testem dla Sojuszu. Obserwując postawę Sojuszu względem Ukrainy i Gruzji można domniemywać, iż jego decydenci odczuwają strach przed możliwością zaistnienia gorącego konfliktu na linii NATO-Rosja.

Często podnoszony motyw użycia perswazji przez kremlowskie władze staje się nieco bardziej zrozumiały w perspektywie stosunków Zachód-ZSRS. Perswazja była jednym z podstawowych czynników nacisku na państwa zachodnie w okresie zimnej wojny. Historia sowieckiej propagandy oraz manipulacji na Zachodzie zaskakuje skutecznością owych działań.

Powyższe uwagi w żaden sposób nie zmieniają jednak oceny prezentowanego dokumentu, jako rzetelnego źródła informacji na temat rosyjskiego rewizjonizmu, zarysowanego w szerokim kontekście przemian mentalności rosyjskiej elity oraz warunków społecznych i ekonomicznych.

Mateusz Kędzierski

„Rosyjski rewizjonizm wobec Zachodu”, Marcin Karczmarski, Ośrodek Studiów Wschodnich, Raport OSW, Warszawa grudzień 2009.



[1]BRIC oznacza Brazylię, Rosję, Indie i Chiny. Została ukuta w 2001 roku przez bank Goldman Sachs jako określenie rozwijających się gospodarek, które w 2050 r. prześcigną obecnie najbogatsze kraje świata. [za]: „Rosyjski rewizjonizm wobec Zachodu”, M. Karczmarski, Ośrodek Studiów Wschodnich, Raport OSW, Warszawa grudzień 2009, s. 20, przyp. 45.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz