Prawicowi publicyści kreślą pesymistyczny scenariusz dla Ukrainy. “Jeśli nic się nie zmieni – to milowymi krokami zbliżamy się do oddzielenia zachodniej Ukrainy od reszty tego państwa. To, co zapowiadano już przed laty, na naszych oczach może stać się rzeczywistością. Nie będzie już Wielkiej Ukrainy – będzie strzęp państwa na zachodzie, rządzony niepodzielnie przez postbanderowców różnych odcieni i Ukraina wschodnia, szybko integrująca się z Rosją” – przekonuje na portalu konserwatyzm.pl Jan Engelgard.
“Bezkrytyczna akceptacja dla banderowców realizujących na Ukrainie wariant siłowy – jest doprawdy czymś zdumiewającym. Z reguły media i politycy w ogóle przemilczają fakt podstawowy – na placu boju w Kijowie pozostali już wyłącznie banderowcy ze Swobody i UNA-UNSO, nie ma tam już roześmianych młodych dziewcząt z flagami Unii Europejskiej, nie ma atmosfery pikniku, jest tylko czarno-czerwona bojówka. A mimo to Adam Michnik, wróg wszystkich nacjonalizmów, razem z Bronisławem Wildsteinem – wykrzykuje “jesteśmy z wami”, a aktywista Związku Ukraińców w Polsce, nawiązującego do tradycji Bandery, Mirosław Czech, zachwyca się Siczą otoczoną przez wrogie armie” – krytykuje publicysta.
“Nie będzie już Wielkiej Ukrainy”
Prawicowi publicyści kreślą pesymistyczny scenariusz dla Ukrainy. “Jeśli nic się nie zmieni – to milowymi krokami zbliżamy się do oddzielenia zachodniej Ukrainy od reszty tego państwa. To, co zapowiadano już przed laty, na naszych oczach może stać się rzeczywistością. Nie będzie już Wielkiej Ukrainy – będzie strzęp państwa na zachodzie, rządzony niepodzielnie przez postbanderowców różnych odcieni i Ukraina wschodnia, szybko integrująca się z Rosją” – przekonuje na portalu konserwatyzm.pl Jan Engelgard.
“Bezkrytyczna akceptacja dla banderowców realizujących na Ukrainie wariant siłowy – jest doprawdy czymś zdumiewającym. Z reguły media i politycy w ogóle przemilczają fakt podstawowy – na placu boju w Kijowie pozostali już wyłącznie banderowcy ze Swobody i UNA-UNSO, nie ma tam już roześmianych młodych dziewcząt z flagami Unii Europejskiej, nie ma atmosfery pikniku, jest tylko czarno-czerwona bojówka. A mimo to Adam Michnik, wróg wszystkich nacjonalizmów, razem z Bronisławem Wildsteinem – wykrzykuje “jesteśmy z wami”, a aktywista Związku Ukraińców w Polsce, nawiązującego do tradycji Bandery, Mirosław Czech, zachwyca się Siczą otoczoną przez wrogie armie” – krytykuje publicysta.
w tej sytuacji należałoby chociaż sprawdzić jak tam z gotowością bojową naszych Leopardów – mogą się wkrótce przydać w Rzeszowie…