5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. jazmig
    jazmig :

    Pyffel mitologizuje Chiny i jednocześnie ignoruje Rosję. Bez zgody Rosji, NSJ jest niemożliwy do realizacji, a pisanie o slabej Rosji dowodzi kiepskiego poziomu wiedzy Pyffela. Odnoszę wrażenie, że podobnie jak Pyffel, polskie władze wyobrażają sobie, że mogą nawiązać różne kontakty z Chinami ignorując Rosję. To jest niemożliwe. Wpływy Rosji w dawnych republikach azjatyckich i uzależnienie tych republik od Rosji są tak duże, że Chiny, wbrew Rosji, nie zbudują NSJ. Jednakże, ponieważ Rosja jest zainteresowana NSJ i jest gotowa aktywnie w nim uczestniczyć, to pozostaje jedynie pytanie, czy Polska rzeczywiście będzie regionalnym centrum, jakąś bramą do Europy dla Chin i Rosji. Otóż bez przyzwolenia Rosji, jest to niemożliwe. Polskie zaangażowanie przeciwko Rosji może spowodować, że Rosja tego przyzwolenia nie da.

    • zefir
      zefir :

      Osobiście nie mam nic przeciw intelektualnym dywagacjom nt NJS,nawet w wykonaniu Pyffela.Też zaintrygowało mnie spostrzeżenie,że Pyffel jakby pomijał Rosję,chociąż faktycznie od niej b wiele zależy.Skąd u “jazmiga”przekonanie,że Rosja jest bezkrytycznie zainteresowana NJS i gotowa jest popierać i uczestniczyć w tej inicjatywie?To nie takie oczywiste i pewne.To że Rosja zleciła Chinom opracowanie projektu szybkiej kolei Kazań-Moskwa-ST. Petersburg nie oznacza jeszcze wspóludziału w chińskiej koncepcji NJS.Zgoda i oczywistym jest,że Polska chcąc uczestniczyć w projekcie NJS nie może być wrogiem Rosji.Zresztą ewentualne przestawienie się Polski na chińską wschodnią opcję gospodarczą i polityczną wyklucza wrogość ze wschodnimi uczestnikami projektu.Czas okaże co jest grane.

  2. rawen
    rawen :

    12 lutego 2016 roku w Monachium weszliśmy w nową erę.Stany Zjednoczone porozumiały się z Rosją w sprawie podziału stref wpływów w Europie Wschodniej i na Bliskim Wschodzie. W zamian Rosja zobowiązała się do pohamowania rozwoju gospodarczego Chin w Kierunku Europy, poprzez blokadę wszystkich projektów transportowo-lądowych, w tym Nowego Jedwabnego Szlaku. Jednocześnie Niemcy potwierdziły swoje zaangażowanie we wsparcie gospodarcze dla Rosji i zagwarantowały odbiór gazu i innych surowców rosyjskich przez następne dekady. Mniej więcej w tym samym czasie zniesiono sankcje gospodarcze dla Białorusi, co de facto umożliwiło zniesienie sankcji na Rosję, gdyż teraz jej towary będą płynąć przez Białoruś z nowymi etykietami. Innymi słowy, Stany Zjednoczone zdecydowały się również zrekompensować Niemcom i Rosji straty materialne związane z izolacją Chin poprzez oddanie wolnej ręki w Europie Środkowo-Wschodniej oraz odstąpieniem od dalszego wsparcia Turcji na Bliskim Wschodzie.
    Podczas, gdy mocarstwa światowe ustalały podział swoich stref wpływów – polscy politycy topili się w oparach absurdu i debatach bez najmniejszego znaczenia dla przyszłości kraju. W nowym układzie sił gwarantem stabilizacji są Stany Zjednoczone, Niemcy i Rosja. Natomiast najbardziej poszkodowane i pominięte są trzy kraje : Polska, Turcja i Chiny. Pozostałe kraje Europy Środkowo-Wschodniej, takie jak Rumunia, Czechy, Węgry i Słowacja – nie były praktycznie w ogóle brane pod uwagę jako istotne elementy rosyjskiej strefy wpływów.
    Nowy układ sił zakłada, że Rosja zapewni spokój w Syrii i w Iranie, natomiast USA zapewnią spokój w Iraku i jego peryferiach. Jednocześnie Rosja otrzymała wolną rękę w regionie Europy Wschodniej (były bufor ZSRR), w zamian za dopilnowanie, aby Nowy Jedwabny Szlak nigdy nie powstał. USA będą blokować morskie drogi rozwoju Chin, a Rosja będzie blokować lądowe drogi rozwoju Chin. Rosja zobowiązała się do odstąpienia z agresywnej polityki wobec Japonii, natomiast USA skasowały wszystkie swoje projekty w Europie Środkowo-Wschodniej. Nigdy w Polsce nie powstaną amerykańskie bazy i nigdy w Polsce nie będzie stałej obecności wojsk NATO z USA lub Europy Zachodniej. Zaskoczeni ? W praktyce dla USA jesteśmy tylko jednym z kilkudziesięciu roszczeniowych państw w długiej kolejce po zakup ich technologii.
    Proszę zadać sobie elementarne pytanie – jakiego rozmiaru siły zbrojne USA musiałyby stacjonować w naszym kraju, aby były w stanie zabezpieczyć nas przed Rosją ? Mówimy tutaj o rozmiarach rzędu kilkuset tysięcy, a nie kilkudziesięciu tysięcy. Kto wypłacałby tym żołnierzom wynagrodzenie ? Kto pokrywałby koszta utrzymania ponad 5-krotnie wyższe niż żołnierzy
    polskich ? Nasz budżet, Polacy ? A jeżeli my nie jesteśmy w stanie zapewnić takiego utrzymania, to dlaczego liczymy na to, że USA chojnie wydadzą kilka miliardów dolarów na zapewnienie bezpieczeństwa dla państwa, którego dochód narodowy brutto jest mniejszy od obrotów takich firm jak Apple czy Google ?
    Amerykanie mają jedną, bardzo prostą zasadę, którą kierują się w polityce i bezpieczeństwie : biznes.