5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. pjk77
    pjk77 :

    Oczwiście, korwiniści to szkodliwe prymitywy, ale do gimbazy tacy właśnie trafią, a przez gimbazę do parlamentu.
    Ciekawe, co autor zauważa na temat ekonomicznej „bazy” w związku z marksizmem – podczas gdy marksizm poszedł już dalej i mamy neo-marksizm, ponieważ rewolucjoniści zorientowali się, że w rzeczywistości kluczowa jest „nadbudowa”, to „wolnorynkowcy” jeszcze sterczą tam gdzie utkwili, bo w warstwie „nadbudowy” nie mają nic do zaoferowania.
    Polemizowałbym jednak z autorem tam, gdzie w artykule przewija się swoista „konieczność dziejowa”, jak choćby:

    >>współczesna gospodarka, a kierunek jej ewolucji zapowiada tylko wzmacnianie się tej cechy, bazuje w ogromnej mierze na codziennej mobilności siły roboczej, materiałów i surowców, półproduktów, towarów, a także osób świadczących usługi na niespotykaną wcześniej skalę<<

    i trochę dalej jeszcze podobnie. Otóż, może ta "współczesna gospodarka" jest po prostu zła? Na pewno jest. "Mobilność" to tylko eufemizm na "wykorzenienie", i tak dalej ze wszystkimi modnymi "buzzwordami", diabeł to wszystko wymyślił. Myślenie korwinistów jest skrajnie krótkowzroczne (czubek własnego nosa, dobrze powiedziane), ale myślenie autora też miejscami wydaje się nie dość głębokie.

  2. pjk77
    pjk77 :

    Natomiast że Konfederacja przegra walkę elektorat PiS-u, to już wiadomo, odkąd wzięli liberałów do spółki, a potem liberałowie narzucili ton całemu ugrupowaniu. Kandydat Bosak też prezentuje się jako czysty liberał. W jego pierwszej przemowie, prezentującej priorytety na kampanię prezydencką, nie było ani jednego katolickiego postulatu, a nawet postulaty narodowe mocno w cieniu liberalnych.

  3. 1000_szabel
    1000_szabel :

    I dlatego właśnie zdecydowanie bliżej mi do narodowców w Konfie. Zawsze daleko mi było do wszelkiej maści liberałów, głównie ze względu na ich brak wrażliwości społecznej w ich teoriach (a nierzadko i praktyce). Także z tego względu, że jako historyk doskonale wiem, jaka była „twarz” XIX-wiecznego kapitalizmu, kiedy owi liberałowie i kapitaliści święcili triumfy, mimo tego, że większość państw stanowiły monarchie.
    Natomiast słowa pana Kazimierczaka odnośnie młodzieży brzmią trochę, jak zarzut: młodzieży, nie brałaś udziału w życiu publicznym, bo z zasady uznawałaś państwo za wroga. Więc przewrotnie spytam: dziwi pana takie nastawienie? Dziwi pana, że młody człowiek wchodzący w dorosłe życie miał perspektywę bezrobocia (nawet po wykształceniu) lub tyrania poniżej swoich kwalifikacji za ochłapy i będąc często poniewieranym i jednocześnie słysząc w mediach o bonzach, który robili przez lata wałki na miliony złotych, okradali cały kraj i ludzi bezkarnie i którzy mieli głęboko w poważaniu cały naród i kraj? Ja właśnie pochodzę z tej młodzieży, kiedy było bezrobocie . Wielu moich rówieśników, nie wyłączając mojej osoby uważamy się za pokolenie połknięte przez państwo, przetrawione, wyzute ze wszystkiego i na koniec wyplute. Mimo, że teraz mam dobrą pracę, na zarobki za bardzo nie narzekam i mimo, że inni też jakoś sobie ułożyli egzystencję, to nikt nam nie zwróci tylu lat zabranych , a i zapewne najpiękniejszych, choć biednych. W tamtym czasie na imprezach czy młodzieżowych libacjach, jak w ogóle wchodził temat polityki, to nie słyszałem nic oprócz wrogich czy wręcz nienawistnych wyrazów nastawienia, nie licząc złośliwych żartów. Sam miałem wtedy marzenie, by doszło do szerokich rewolty, rewolucji, by powywieszać owych zawiadujących państwem na konarach drzew. Dosłownie. W wyborach również nie brałem udziału przez lat naście i z pełną świadomością. To był mój i nie tylko mój jedyny protest wobec zastanej rzeczywistości, na jaki mogliśmy sobie pozwolić. Zapewne ma pan rację, może w istocie powinniśmy zaangażować się i robić protesty, próbować zmieniać coś łącząc się ze sobą, jako sensu stricte polska młodzież. t
    Tak jak górnicy, chociaż co górnikom z tych protestów przyszło, oprócz doraźnych ochłapów? Bo kopalń mamy coraz mniej, a w perspektywie najbliższej przyszłości zniknie całkowicie górnictwo i prawdopodobnie także hutnictwo. Proszę jednak pamiętać, że wszelkie objawy niezadowolenia tejże młodzieży zostały odpowiednio zagospodarowane przez zarządzających, dla jednych Terlikowski z NOP-em, dla innych Woodstock, jako odskocznia od owej polskiej rzeczywistości. Bo takiej odskoczni, odpoczynku szukał każdy z tych młodych. A jeszcze inni uciekali w alkoholizm albo jeszcze gorsze rzeczy. Ale proszę się nie dziwować takiemu, a nie innemu nastawieniu młodzieży, tej młodzieży z lat 90-tych i przełomu wieków. Z pozdrowieniami.

  4. aty
    aty :

    Sośnierz ma rację! To wy, przez takie artykuły zaczynacie skręcać w lewo.
    Wolę jeździć własnym samochodem niż państwowym autobusem.
    Tak samo, jak wolę płacić portalom, które bliskie są moim poglądom, zamiast państwowej telewizji.

    Na wasze konto wpłacam od czasu, gdy podobne artykuły zaczęli publikować moi poprzedni ulubieńcy 🙂 Pozdro.

  5. Kojoto
    Kojoto :

    Póki co Narodowcy dominują w Konfederacji. I nic nie wskazuje na to, że coś to zmieni. Nawet odwrotnie – w miarę topnienia poparcie dla PiS – poparcie dla Konfederacji będzie rosnąć właśnie szczególnie za sprawą Narodowców, ale nie bez udziału głosu Liberalnych Konserwatystów. Innymi słowy – media głównego ścieku celowosieją panikę, żeby obniżyć noty Konfederacji.