Bo co oznacza “robienie narodu” białoruskiego przez niektórych białoruskich historyków to my dobrze wiemy – od nich właśnie pochodzi fałszywe nazywanie nas “spolonizowanymi Białorusinami” czy “nieprawdziwymi”, “kościelnymi Polakami”. Na to naszej zgody nigdy nie będzie.
————-
Trzeba zatem byśmy zdecydowali: czy robimy historię na światowym poziomie czy “Na to naszej zgody nigdy nie będzie”.
Trzeba edukowac. Nie ma sie co dziwic, skoro nawet w Polsce nie ucza za dobrze historii i wlasciwie, to dopiero czlowiek dojrzaly dowiaduje sie pewnych informacji sam, jesli czuje taka potrzebe, bo “babcia, czy dziadek” jakies informacje przekazal jako pozaszkolna edukacje.
Czy na Bialorusi, Litwie i Ukrainie jest jest jeszcze (duzo?) gorzej z nauka historii, niz w Polsce?
W Rosji to chyba dalej dzieci ucza, ze WWII zaczela sie od napasci Hitlera na pokojowy i nie przygotowany ZSRS dnia 22 czerwca 1941 roku.
Bo co oznacza “robienie narodu” białoruskiego przez niektórych białoruskich historyków to my dobrze wiemy – od nich właśnie pochodzi fałszywe nazywanie nas “spolonizowanymi Białorusinami” czy “nieprawdziwymi”, “kościelnymi Polakami”. Na to naszej zgody nigdy nie będzie.
————-
Trzeba zatem byśmy zdecydowali: czy robimy historię na światowym poziomie czy “Na to naszej zgody nigdy nie będzie”.
)
Trzeba edukowac. Nie ma sie co dziwic, skoro nawet w Polsce nie ucza za dobrze historii i wlasciwie, to dopiero czlowiek dojrzaly dowiaduje sie pewnych informacji sam, jesli czuje taka potrzebe, bo “babcia, czy dziadek” jakies informacje przekazal jako pozaszkolna edukacje.
Czy na Bialorusi, Litwie i Ukrainie jest jest jeszcze (duzo?) gorzej z nauka historii, niz w Polsce?
W Rosji to chyba dalej dzieci ucza, ze WWII zaczela sie od napasci Hitlera na pokojowy i nie przygotowany ZSRS dnia 22 czerwca 1941 roku.