“Szeroko dyskutowana była kwestia, jak stracić przestępców. Poinformowane osoby w mojej klasie utrzymywały, że zostaną powieszeni na Placu Czerwonym. Wielu zastanawiało się, czy egzekucja będzie dostępna dla publiczności czy też tylko dla osób ze specjalnym zezwoleniem. Niektórzy opowiadali się za specjalnymi zezwoleniami, bo zbyt ciekawski i chaotyczny tłum mógł zniszczyć grób Lenina”

Nakładem Instytutu Wydawniczego Erica ukazała się praca Jakowa Rapoporta „Ostatnia zbrodnia Stalina. 1953: Spisek lekarzy kremlowskich”. Jest to pierwsza w Polsce pełna edycja tłumaczonej na wiele języków książki Jakowa Rapoporta, uzupełniona wstępem córki autora, Natalii. Książka ta opisuje zdarzenie, które zaczęło się 13 stycznia 1953 r., kiedy to sowiecka gazeta „Prawda” ujawniła spisek 11 lekarzy, w tym siedmiu pochodzenia żydowskiego, którzy na zlecenie państw kapitalistycznych niewłaściwie leczyli Stalina i innych przywódców ZSRR, chcąc doprowadzić do ich śmierci. „Prawda” pisała m.in. „Potwory i mordercy ukrywali się pod płaszczykiem szanowanego i szlachetnego zawodu lekarza i badacza”. Aresztowanie tych „potworów” dało początek największej i ostatniej antysemickiej kampanii Stalina. Jakow Rapoport był jednym z oskarżonych w sprawie. W swojej książce ten wybitny patolog opisuje cała sprawę z perspektywy świadka i uczestnika. W swych wspomnieniach pisze o strasznej atmosferze śledztwa, które było wdrożone przeciwko lekarzom. Ukazuje bohaterstwo tych, którzy zachowywali się w śledztwie heroicznie, a także tych, którzy stchórzyli i niezbyt pięknie zapisali się w historii.

Ze wstępu napisanego przez jego córkę Natalię, która była kilkunastoletnim dzieckiem wynika, że sprawą spisku żydowskich lekarzy w ZSRR żyli wszyscy. Matka zabroniła jej o tym rozmawiać, ale dla niej było to trudne do wykonania. Pisze m.in.: „łatwo powiedzieć „nie rozmawiaj o tym”, gdy wszędzie-w szkole, w sąsiedztwie, w autobusach i tramwajach, w sklepach – mówiono o jednym: o krwawej zbrodni nie kryjących się z niczym zdrajców. Próbowałam być cierpliwa, cicha, lecz powoli, stopniowo traciłam rozum. Gdzie leży prawda? Co jest kłamstwem? Gdzie północ? Gdzie południe? Grunt osuwał mi się spod stóp, byłam w rozterce.

Wszyscy przeklinali morderców i ich narodowość. Jakże pragnęli zemsty! Media podgrzewały te emocje i ludzie nie chcieli, żeby leczyli ich żydowscy lekarze. Atmosfera cuchnęła pogromem. Pojawiły się plotki, ze z konieczności „ochrony” pozostałych – niewinnych Żydów – przed nienawiścią tłumu zostały dla nich przygotowane obozy na Syberii. Wszyscy mieli tam zostać wkrótce przeniesieni.

Szeroko dyskutowana była kwestia, jak stracić przestępców. Poinformowane osoby w mojej klasie utrzymywały, że zostaną powieszeni na Placu Czerwonym. Wielu zastanawiało się, czy egzekucja będzie dostępna dla publiczności czy też tylko dla osób ze specjalnym zezwoleniem. Niektórzy opowiadali się za specjalnymi zezwoleniami, bo zbyt ciekawski i chaotyczny tłum mógł zniszczyć grób Lenina. Ktoś pocieszał zawiedzionych:

– Nie martwcie się , z pewnością to sfilmują.

I tylko ja śniłam o doktorze Wowsim na szubienicy i budziłam się z krzykiem.

W trakcie tego wszystkiego nawet przez sekundę, nawet w jakiejś przelotnej myśli nie pojawiło się w mojej głowie, że coś takiego może się przydarzyć mojemu ojcu.”

Wartość poznawcza omawianej książki jest bezcenna, dzięki niej możemy wzbogacić swą wiedzę na temat ostatnich paroksyzmów stalinizmu , a także roli „żydowskiego wątku” w dziejach ZSRR.

Marek A. Koprowski

Jakow Rapoport, Ostatnia zbrodnia Stalina. 1953: Spisek lekarzy kremlowskich,przełożyła Dorota Wieczorek, Instytut Wydawniczy Erica, Warszawa 2011, s. 381, c. 44,90 zł.

forma płatności