Jeżeli w jakiejś przyszłości Kolia miałby zostać prezydentem Białorusi, to wydaje mi się, że byłby jeszcze większym tyranem od ojca, gdyż poza przekazywaną wiedzą i skrzywionym wychowaniem wyniesie przekonanie, że nawet swoich najbliższych może całkowicie wykorzystywać do osiągnięcia własnych celów i nie będzie miał żadnego względu na żadne osoby. Choć nie ukrywam, że oczekuję iż w nie bardzo odległej przyszłości jednak dojdzie do jakiejś zmiany polityczno-ustrojowej na Białorusi.
Jeżeli w jakiejś przyszłości Kolia miałby zostać prezydentem Białorusi, to wydaje mi się, że byłby jeszcze większym tyranem od ojca, gdyż poza przekazywaną wiedzą i skrzywionym wychowaniem wyniesie przekonanie, że nawet swoich najbliższych może całkowicie wykorzystywać do osiągnięcia własnych celów i nie będzie miał żadnego względu na żadne osoby. Choć nie ukrywam, że oczekuję iż w nie bardzo odległej przyszłości jednak dojdzie do jakiejś zmiany polityczno-ustrojowej na Białorusi.
Jeżeli w jakiejś przyszłości Kolia miałby zostać prezydentem Białorusi, to wydaje mi się, że byłby jeszcze większym tyranem od ojca, gdyż poza przekazywaną wiedzą i skrzywionym wychowaniem wyniesie przekonanie, że nawet swoich najbliższych może całkowicie wykorzystywać do osiągnięcia własnych celów i nie będzie miał żadnego względu na żadne osoby. Choć nie ukrywam, że oczekuję iż w nie bardzo odległej przyszłości jednak dojdzie do jakiejś zmiany polityczno-ustrojowej na Białorusi.
Jeżeli w jakiejś przyszłości Kolia miałby zostać prezydentem Białorusi, to wydaje mi się, że byłby jeszcze większym tyranem od ojca, gdyż poza przekazywaną wiedzą i skrzywionym wychowaniem wyniesie przekonanie, że nawet swoich najbliższych może całkowicie wykorzystywać do osiągnięcia własnych celów i nie będzie miał żadnego względu na żadne osoby. Choć nie ukrywam, że oczekuję iż w nie bardzo odległej przyszłości jednak dojdzie do jakiejś zmiany polityczno-ustrojowej na Białorusi.