Nowa polityka Merkel wobec Rosji

W czasie ostatniej wizyty w Moskwie kanclerz Republiki Federalnej Niemiec Angela Merkel postawiła nowe akcenty w swojej polityce w stosunku do Rosji.

Z niecierpliwością wyczekiwano spotkania w Moskwie kanclerz Angeli Merkel z prezydentem Rosji Władymirem Putinem podczas niemiecko-rosyjskich konsultacji. Tydzień wcześniej przecież niemiecki Bundestag przyjął rezolucję dotyczącą krytyki Putina, która wywołała burzliwą reakcję w Moskwie. Okazało się, że stosunki niemiecko-rosyjskie już dawno nie były tak złe, jak w obecnych czasach.

Rezolucja przyjęta przez deputowanych partii HDS/HSS i FDP, wchodzących w koalicję rządzącą, a także przez partię opozycyjną „Związek-90/Zieloni”, ostro krytykuje wewnątrzpolityczny rozwój Rosji i stosunki władz rosyjskich do krytyki wewnątrz kraju. Nie jest to w smak kremlowskiej elicie. Krytykę odrzucili oni w równie ostry sposób.

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało nawet o możliwości oficjalnej odmowy spotkania z autorem rezolucji Andreasem Schockenhoffem, pomimo iż nie jest on tylko koordynatorem niemiecko-rosyjskiej współpracy w Ministerstwie Spraw Zagranicznych FRN , lecz również wiceprzewodniczącym frakcji HDS/HSS w Bundestagu. Wszystko wskazywało na znaczne pogorszenie się stosunków niemiecko-rosyjskich. Jednakże jeszcze do tego nie doszło.

Merkel zademonstrowała spokój

Jeszcze przed konsultacją władz, Angela Merkel występująca wraz z Władymirem Putinem przed uczestnikami „Dialogu Petersburskiego”, dała do zrozumienia, że podziela krytykę, która zawiera się w rezolucji Bundestagu, jednakże pogorszenia się stosunków z Rosją nie pragnie. Objaśniła spokojnie i z pewnością, że wzajemna krytyka jest czymś zupełnie normalnym w polityce.

Prezydent Putin również nie był zainteresowany zaostrzeniem się stosunków. Zamiast tego rozprawiał o sukcesach i korzyściach współpracy obu stron, głównie ekonomicznej, i zdementował wrażenie ciężkiej atmosfery w stosunkach niemiecko-rosyjskich. I cały strach wokół rezolucji Bundestagu okazał się być niczym innym, jak burzą w szklance wody. W takim razie teraz wszystko będzie tak, jak dawniej? Nie, taki w rozumowanie byłoby powierzchowne.

Kontury nowej polityki Niemiec w stosunku do Rosji

Krytyka Putina w uchwale Bundestagu jest niczym ważny krok w polityce Merkel w stosunku do Rosji. Tym bardziej, że według berlińskich źródeł, departament kanclerza federalnego w najwcześniejszym jego stadium brał udział w przygotowaniach projektu rezolucji i podtrzymywał go. Za tym wszystkim krył się zamiar pożegnania się z polityką poprzednich lat w stosunku do Rosji i z nadzieją związaną z prezydenturą Miedwiediewa.

Podobnie obecny urząd federalny na czele z Merkel już więcej nie liczy na ogólną modernizację Rosji w najbliższej przyszłości. W samych Niemczech oraz za granicą Merkel jasno dała do zrozumienia, jak ocenia powrót Putina na stanowisko prezydenta Federacji Rosyjskiej. Przy tym jednak pani kanclerz umożliwiła sobie prowadzenie polityki pragmatycznej i prowadzenie biznesu w stosunku do putinowskiej Rosji, z którą wypada współpracować przy problemach natury globalnej.

Oswobodziwszy się spod lawiny takich pompatycznych określeń, jak „partnerstwo do spraw modernizacji” czy „partnerstwo strategiczne”, Merkel może prowadzić nową politykę, rozwijać dobre i wygodne obustronne stosunki w obszarze ekonomicznym. Nie przypadkowo w obecności Merkel i Putina został podpisany cały rząd ugod między rosyjskimi i niemieckimi firmami.

Jednocześnie Merkel w stosunkach politycznych odsuwa się od Putina i demonstruje, że Niemcy nie zamierzają więcej występować w roli adwokata Rosji w Europie. O tym szczególnie świadczy to, że właśnie władze Niemiec sprzeciwiają się szybszemu udzieleniu Rosjanom reżimu bezwizowego. Zamiast tego rzecz idzie o „ulgi”. Niewątpliwie było to niemałe rozczarowanie dla Putina, który ogłosił, że wywalczenie bezwizowego reżimu ze strefą Schengen jest bardzo ważnym aspektem jego polityki zagranicznej.

Nie pogorszenie, lecz normalizacja

Przyjęta przez Merkel niewielka, aczkolwiek ważka korekta polityki, nie utrudnia życia prezydentowi Putinowi. Przecież małe zmiany w polityce Niemiec nie zagrażają ich celowi – technologicznej i ekonomicznej modernizacji Rosji za pomocą niemieckiego „know-how”. Dlatego też byłoby błędem określić stan stosunków Berlina z Moskwą słowem „pogorszenie”. Prędzej strony dostosowałyby się do nowej rzeczywistości trzeciej kadencji prezydenckiej Putina. W stosunkach niemiecko-rosyjskich rozpoczął się nowy okres normalizacji.

Ingo Marinteufel

„Deutsche Welle”, Niemcy

Tłum. Agnieszka Mauch

forma płatności