Pan profesor pisząc o Kaliningradzie “Biorąc pod uwagę geopolityczne położenie tego rejonu, ewentualne zaopatrzenie sił atakujących nasz kraj musi odbywać się drogą morską” zapomniał chyba że jesteśmy w NATO. Atak na nas jest atakiem na sojusz więc w takim wypadku chyba Rosja zabezpieczy linie komunikacyjne przez terytorium innego państwa NATO posiadające iluzoryczne siły zbrojne czyli Litwy. Po co przerzucać wojska morzem narażając się na ataki sił morskich państw NATO jak można bezpieczniej osiągnąć ten sam cel zajmując “korytarz” na Litwie albo po prostu cały ten kieszonkowy kraj najlepiej z Łotwą i Estonią aby przy okazji osłonić Petersburg. Pan profesor chyba zapomniał też o Białorusi, ale to zupełnie inna bajka. Więc nie musi panie profesorze przerzucać zaopatrzenia drogą morską. Może ale nie musi.
Szeremietiew nie pisze jednego: po co Rosja miałaby napadać na Polskę? Nasze terytorium jest jej do niczego niepotrzebne i nigdy nie zgłaszała roszczeń terytorialnych, przeciwnie niż ukraińscy ważni politycy.
Szanowny Panie Jazming!
A w jakim celu Rosja/ZSRR napadała nas do tej pory (1920, 1939)? Odbudujmy naszą armię, a wówczas nie będziemy musieli się zastanawiać, czy nasze terytorium jest Rosji do czegoś potrzebne czy też nie…
Pozdrawiam
Lokis
lokis1271:
05.11.2014 18:58) Słusznie Pan Prawisz tylko że , tak ostatnio nagłaśniana sprawa tzw Armii Krajowej czy, Oddziałów Terytorialnych . Jest kompletnym blamażem ze względu na ustawę o broni i amunicji , Policja blokuje wszelkie możliwości szerszego dostępu do broni .
Szanowny Panie SobiePan! Rozumiem, z tego co wyczytałem w mediach, że współczesna AK ma działać wg systemu szwajcarskiego – broń i wyposażenie oddziałów będzie na komendach Policji czy też w WKR-ach i w razie zagrożenia natychmiast wydane żołnierzom z terenu obwodu/gminy. Moim skromnym zdaniem to najlepsze rozwiązanie, ponieważ znając temperament i fantazję współobywateli, wolę nie myśleć, co by się działo, gdyby dostali broń do domu.
Pozdrawiam serdecznie
Lokis
Pan profesor pisząc o Kaliningradzie “Biorąc pod uwagę geopolityczne położenie tego rejonu, ewentualne zaopatrzenie sił atakujących nasz kraj musi odbywać się drogą morską” zapomniał chyba że jesteśmy w NATO. Atak na nas jest atakiem na sojusz więc w takim wypadku chyba Rosja zabezpieczy linie komunikacyjne przez terytorium innego państwa NATO posiadające iluzoryczne siły zbrojne czyli Litwy. Po co przerzucać wojska morzem narażając się na ataki sił morskich państw NATO jak można bezpieczniej osiągnąć ten sam cel zajmując “korytarz” na Litwie albo po prostu cały ten kieszonkowy kraj najlepiej z Łotwą i Estonią aby przy okazji osłonić Petersburg. Pan profesor chyba zapomniał też o Białorusi, ale to zupełnie inna bajka. Więc nie musi panie profesorze przerzucać zaopatrzenia drogą morską. Może ale nie musi.
Szeremietiew nie pisze jednego: po co Rosja miałaby napadać na Polskę? Nasze terytorium jest jej do niczego niepotrzebne i nigdy nie zgłaszała roszczeń terytorialnych, przeciwnie niż ukraińscy ważni politycy.
Szanowny Panie Jazming!
A w jakim celu Rosja/ZSRR napadała nas do tej pory (1920, 1939)? Odbudujmy naszą armię, a wówczas nie będziemy musieli się zastanawiać, czy nasze terytorium jest Rosji do czegoś potrzebne czy też nie…
Pozdrawiam
Lokis
lokis1271:
05.11.2014 18:58) Słusznie Pan Prawisz tylko że , tak ostatnio nagłaśniana sprawa tzw Armii Krajowej czy, Oddziałów Terytorialnych . Jest kompletnym blamażem ze względu na ustawę o broni i amunicji , Policja blokuje wszelkie możliwości szerszego dostępu do broni .
Szanowny Panie SobiePan! Rozumiem, z tego co wyczytałem w mediach, że współczesna AK ma działać wg systemu szwajcarskiego – broń i wyposażenie oddziałów będzie na komendach Policji czy też w WKR-ach i w razie zagrożenia natychmiast wydane żołnierzom z terenu obwodu/gminy. Moim skromnym zdaniem to najlepsze rozwiązanie, ponieważ znając temperament i fantazję współobywateli, wolę nie myśleć, co by się działo, gdyby dostali broń do domu.
Pozdrawiam serdecznie
Lokis